High Score: Złota era gier

2020
High Score: Złota era gier
6,4 1 780
ocen
6,4 10 1780
380
chce zobaczyć
powrót do forum serialu High Score: Złota era gier
  • _B_a_r_t_ ocenił(a) ten serial na: 3

    Poza tą obowiązkową porcją propagandy i przedstawieniem tak istotnego w historii gier tytułu jak 'Gayblade' mamy tu również kilka zupełnie niepotrzebnych historii dorosłych już ludzi, którzy wygrywali pierwsze amerykańskie turnieje gier jako dzieciaki - po co to było i to aż w takiej ilości to nie wiem... Chyba tylko przez lenistwo twóców i dla wydłużenia czasu serialu...

    Zamiast skupić się na większej ilości ciekawych tytułów, na rozwoju gatunków gier, powstał dość ciężkostrawny serial, który jedynie momentami jest satysfakcjonujący.

    Konsole Atari, Nintendo i Sega to nie był cały świat gier, a do tego tylko Apple II i raczkujące PC... ?

    Commodore 64 czy Amiga 500 w USA najwyraźniej nie istniały...

  • papa28 ocenił(a) ten serial na: 3

    _B_a_r_t_ Dokładnie tak, zamiast skupić się na grach to oczywiście musieli wsadzic te swoje lgbt pitolenie

  • _B_a_r_t_ Jeżeli chodzi o LGBT... Cóż to jest Netflix... Nie spodziewam się niczego innego oprócz wsadzania wszędzie idiorycznej narracji o prześladowaniach, odkrywaniu siebie itd. Żyjemy w czasach, w których ktoś chce nam wmówić, że największe cnoty to głupota i fatalnie pojęty hedonizm... Trudno. Sam serial merytorycznie jest po prostu bardzo przeciętny. Spłycony, traktujący po łebkach, wyciągający ludzi z kapelusza... Oglądajc to dzieło miałem wrażenie, że głowni aktorzy notorycznie im odmawiali, więc ratowali się kimkolwiek kto chciał coś powiedzieć. Sam serial jest też amerykocentryczny, więc królują konsole. Commodore 64 był jeszcze w miarę popularny, ale Amiga 500, czy Atari ST w USA nie istnialy. Mikro komputery były poparne głównie w Europie. Druga połowa lat 80 w USA, to faktycznie tylko NES. Komputery, czy Master System byky bardzo niszowe. Zresztą jak się patrzy na wydawców Amigowych, to królowały tam firmy głównie europejskie. Gry Electronic Arts, czy Mortal Kombat ładowały na Amisi, to prawda, ale to też były stosunkowo łatwe porty, bo Amiga i Mega Drive miały te same procesory. Spora część kodu, pomimo że pisanego w Asemblerze była więc gotowa. Pozostawały kwestie renderowania obrazu i zarządzania pamięcią, muzyki. Tu systemy znacząco się od siebie różniły. Niskim nakładem można więc było coś tam w Europie ugrać. Choć wiadomo... X-Copy i ogień :)

  • Grifter ocenił(a) ten serial na: 7

    Markippo To samo właśnie miałem napisać. Amiga nie istniała w Stanach, a serial pokazuje głownie rynek gier w USA, więc trudno by mówić o sprzętach, których nikt tam nie zna. Dobrze wyjaśniłeś.