powrót do forum 6 sezonu
  • wajus ocenił(a) ten serial na: 8

    Sezon 6 to nieudolna i nieprzekonująca stylówa na makbetowskie klimaty, gdzie rzeczywistość serialowego świata uległa rozwarciu i naszym oczom ukazują się rządzące nim, niezrozumiałe mechanizmy. Nic tu nie jest wiarygodne. Prawdziwi ludzie nie zachowują się w taki sposób, jak tu pokazano.

    I nie oszukujmy się, nie jest to wina braku Spaceya, bo ten serial zaczął równać w dół już kilka sezonów wcześniej.

    Nie wiem czy to jest źle zagrane, czy źle napisane. Być może jedno wynika z drugiego.

  • wajus ja się sobie dziwie jak dotrwałem do 6 sezonu... no ale skoncze serial jak juz tyle obejrzalem

    nic prawie się w nim nie działo, zero emocji, akcji, czegokolwiek, flaki i nuda, nawet w końcowych minutach odcinków zero zachęcenia żeby włączyć następny nicccccccc..... dotrwalem tak daleko chyba tylko przez to, że początek był w miarę ciekawy... Lubię oglądać "bodyguardow" ochronę prezydenta i takie bzdety, no i Zoe moja ulubiona aktorka :) ale mowie nuda i flaki z olejem jak konczylem odcinek i zaczynalem następny zawsze cos innego się działo niż w poprzednim i nie wiedziałem czy dobry wlaczylem... masakra

  • Kozus_ Jak Frank zabił Russo myślałem, ze akcja potoczy się inaczej... że russo dogadał się z prezydentem przeciwko frankowi i że żyje.. że ludzi których wysłał prezydent go wyciągną z auta i russo pojawi się w którymś z odcinków a tu nic.... tak samo nie było pokazane jak frank zostaje prezydentem itd itd itd itd.... i dopiero chyba w 4 sezonie do mnie dotarło, że ten serial tak nie działa że nie potrzebnie tyle wymyslalem bo tu nic nie nie dzieje

  • Kozus_ hahah właśnie wlaxzylem s6e1 i mówią:
    "Frank u." nie żyje i cos tam cos tam.... I tak jak pisalem wyżej... Znowu ważnych rzeczy nie pokazali.... Po prostu nie żyje i ch#j.. jak ja tak daleko dotrwalem to ja nie wiem...