Zachęcony opiniami, że "sztos" i w ogóle wypas, obejrzałem pierwszy odcinek.
No i lipa, mości panowie i panie.
Pierwsze wrażenie? Taki "houłmlend" po polsku. Pachnie tefauenem trochę. I chyba już bardziej mi podszedł - przywołany przez któregoś z recenzentów - drugi Belfer.
Nie, żeby jakaś tragedia. Obejrzę do końca. Ale takie se i z pośród polskich produkcji ostatnich trzech lat, to co najwyżej druga piątka.
I na piątkę - w skali "filmłebowej" - serial ten oceniam.
Belfer był lepszy tu narazie słabo, zobaczymy jak drugi odcinek ale dupy nie urywa spodziewałem się więcej po tej produkcji
Osobiscie nie uwazalem ksiazek Seberskiego za jakies arcydziela, ale tutaj troche poplatane to wszystko..
Niby trzyma klimat, ale czegos brakuje. Watki jakies takie nie wiadomo skad... Drugi odcinek i nie ma mojego idola z rosyjskiego specnazu...Jestem ciekaw czy nie bedzie tak, ze Jagan zagra jakis epizod. Wydaje mi sie, ze mozna to bylo zrobic lepiej. Skad ten guz mozgu sie wzial...kto to wymyslil niby
U mnie podobnie. Po trzech odcinkach jestem rozczarowany, ale daje serialowi szansę. A tak z innej beczki - w pierwszym odcinku grał chyba Severski - w scenie gdzie Sara czeka na Travisa w knajpie siedział przy stoliku i ją obserwował.
Mnie najbardziej rozwalił ten guz mózgu. W ogóle to schorzenie ostatnio już modne się stało w kinie.
Oj właśnie...widać fascynację homelandem i niestety razi to strasznie, aż przykro patrzeć..I ta główna bohaterka w czapce jak Carrie.. to jeden z grzechów głównych polskich filmów, stawiają sobie twórcy za wzór jakieś mega dobre produkcje amerykańskie, biorą z nich tylko pozłotkę, w polskim filmie ona schodzi, bo nie użyto prawdziwego złota i wyziera toporna styczność, którą się ciężko ogląda.. trochę skromności i o wiele lepszy byłby film..może lepiej już na Czechach się wzorować, jeśli to konieczne..ich filmy nie rażą ta nieudolną "amerykańskością" w wydaniu polskim