Nie macie wrażenia,że postać Jamiego jest zbyt dramatyczna? Ojciec trójki dzieci,z których żadnego nie miał szans wychować, mąż,który zobaczył żonę po 20 latach,dodatkowo zgw@łcony przez psychopatycznego ggeja.Mimo wszystko zachowuje ciepło i optymizm ale trochę normalności nie zaszkodziłoby..