Czyżby pod przykrywką historii o rodzinnej tragedii serial oswajał polskiego widza z homoseksualnym rodzicielstwem zastępczym? Oby.
Oczywiście, że tak. Opłacona agitpropa - sprawnie zrobiona, w trendach, pod współczesne gusta jury festiwali dookoła świata. Pranie mózgu, marsz przez instytucje.
"Czyżby pod przykrywką historii o rodzinnej tragedii serial oswajał polskiego widza z homoseksualnym rodzicielstwem zastępczym? Oby." To napisał kto? Ja, czy ty?
Na to wychodzi, dlatego nie odpowiedziałeś, czy o każdym mężczyźnie tak fantazjujesz czy tylko o mnie.
Nie inaczej, w rzeczy samej. Jednak liczę/modlę się, że za 1,5 roku będzie zmiana, dobra zmiana. Skończy się to nachalne wywracanie wszystkiego, stawanie na głowie w imię mniejszości (1,5-2%), która to co powinna dostać już dostała w państwie polskim prawie sto lat temu. W "cywilizowanych" krajach Zachodu to nawet do XXI w. ta mniejszość czekała, ażeby ich czyny przestały być penalizowane.