To nie serial pikuje tylko życie tak wygląda, nie zawsze jest wesoło, śmiesznie i cukierkowo, można sobie trochę popłakać czasem, ten sezon sprawia że Rita staje się kompletna i prawdziwa, przypuszczam że ta osoba istnieje i ktoś się na niej wzorował pisząc ten serial.
Świetne poprzednie sezony. Przaśne, ludzkie, zero koloru, mega.... Hmm ale ostatni 5(domyślam się, że już całkiem ostatni) zupełnie nie idący w parze choć problematycznie podobny. Wszystko jakoś szybko, tu i teraz, krótkie dialogi... Życie płynie i nie wkręca