Mój gust filmowy

"The Story of Film" można potraktować jako ekranową wersję kroniki filmowej przeznaczoną dla laików, którzy chcą poznać świat kina. Jednak jeśli ją tak odbierzemy, czeka nas spory niedosyt. Tylko 50% wymienionych tu dzieł to żelazne klasyki, które na ogół zajmują najwyższe miejsca światowych rankingów. W dodatku opinie o nich są naszpikowane spoilerami. Dlatego sugeruję by za "Odyseję" zabierał się raczej obeznany widz, otwarty na nowe doświadczenia.
Pozostałe 50% omówionych przez Marka Cousinsa filmów to jego subiektywni faworyci. Autor nie tyle opowiada o dziejach kina, co podróżując po świecie i kolejnych dekadach, szkicuje własny gust. Wspiera się czasem wypowiedziami innych lub cytatami, ale na ogół mówi w pierwszej osobie. Zapytacie czemu mielibyście więc sięgnąć po 15 godzinną rozprawkę o X muzie prowadzoną przez jednego gościa? Odpowiadam: bo jest inteligentny, spostrzegawczy i umie odkopywać nieznane perły. Właśnie dzięki takim osobom mamy szansę poszerzać swoje horyzonty jako widzowie. Zwróćmy uwagę jak wiele mówi o afrykańskiej kinematografii. Przecież filmy z tego kontynentu są notorycznie pomijane w leksykonach... A tutaj dowiemy się o nich więcej niż gdziekolwiek.
Prócz tego przez te 900 minut dzieje się wiele. Na ogół autor po prostu mówi, a w tle lecą fragmenty opisywanych obrazów. Jednak od czasu do czasu zestawia ze sobą różne sceny na podzielonych ekranach, szkicuje na ekranie co jest istotne, realizuje własne ujęcia znanych sekwencji by zwrócić uwagę na szczegóły. Mnóstwo tu eksperymentów reżyserskich, pomimo iż dawkuje się je oszczędnie.
Sporo miejsca poświęcono stronie technicznej filmów. Czyli rzeczom na które zwykły widz nie zwraca uwagi. Będziemy mogli śledzić sposoby ustawiania kamery stosowane przez znanych reżyserów oraz w jak one ewoluowały. Dowiemy się jak pracowano na stołach montażowych i o kolejnych uproszczeniach tej pracy. Cousins zdradza nam sekrety magików kina, których dotąd mogliśmy się jedynie domyślać.
Całość jest niesamowita. Box z wszystkimi odcinkami warta swojej ceny. Nie oszukujmy się... Żeby opowiedzieć o kinie w każdym aspekcie trzeba by zrobić 50 sezonowy serial. Dlatego to nie kompendium wiedzy, a po prostu wspaniały monolog o pasji która łączy nas z reżyserem.

3

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    Ostatnio odwiedzone
    wyczyść historię