Arantxa

nie podano imienia i nazwiska

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Mój filmowy (kinowy) rok 2005 - podsumowanie
| 8 zdjęć | 33 komentarze
W roku 2005 byłam w kinie 67 razy, obejrzałam 64 filmy (3 z nich widziałam po 2 razy). Oto filmy obejrzane w ubiegłym roku (kolejność mniej więcej chronologiczna):
Aleksander
Zatoichi (2x)
Skarb narodów
Marzyciel
W stronę morza
Bardzo długie zaręczyny (2x)
Dzienniki motocyklowe
Płonąca pułapka
Za wszelką cenę
Złe wychowanie
Dom latających sztyletów
Genesis
Sahara
Constantine
Tłumaczka
Między słowami
Himalaya
21 gramów
Królestwo niebieskie
Gladiator
Obłęd
Sin City
Roboty
Autostopem przez galaktykę
Grunt to rodzinka
GWIII Zemsta Sithów
Madagaskar
Wojna światów
Człowiek pies
Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna
Bombon el perro
Truposz
Persona non grata
Pan i pani Smith
Szeregowiec Dolot
Lawendowe wzgórze
Dom z piasku i mgły
Batman - początek
Pan Ibrahim i kwiaty Koranu
Baraka
Imperium wilków
Osaczony
Ruchomy zamek Hauru
Klucz do koszmaru
Broken flowers
Charlie i fabryka czekolady
Człowiek ringu
Pusty dom
Wyspa
2046
Oliver Twist
Appleseed
Plan lotu
Straż nocna
Gnijąca panna młoda (2x)
Marsz pingwinów
Infernal affairs
Legenda Zorro
Nieustraszeni bracia Grimm
Wallace i Gromit: klątwa królika
Wierny ogrodnik
36
Hotel Ruanda
King Kong
O najlepszych filmach minionego roku napisałam już trochę w poprzednim temacie, jednak najlepszym w mojej ocenie filmem roku 2005 jest "Hotel Ruanda" - wstrząsający i wywołujący uczucie wstydu za "cywilizowany" świat i jego działania w Afryce.
Najgorsze filmy roku 2005 to zdecydowanie: Pan i pani Smith, Aleksander i GWIII Zemsta Sithów.
Najlepsze animacje: Gnijąca panna młoda, Ruchomy zamek Hauru i Wallace i Gromit: klątwa królika.
Udostępnij

komentarze

Jestem pod wielkim wrażeniem, 67 wizyt w kinie , tylko pozazdrościć:)
Według mnie jednym z najciekawszych tytułów ubiegłego roku był "Marzyciel", "Za wszelką cenę" i "Charlie i fabryka czekolady". Wszystkie te filmy mi się podobały i chyba najbardziej zapadły w pamięć:) Zobaczymy czym ciekawym uraczą nas w 2006 roku...
Pozdrowionka:D

O kurczę to częściej niż raz w tygodniu!! :) Podziwiam :) Ja kina unikam bo zawsze trafiam na przeszkadzaczy ;) Niestety widziałem z tych filmów tylko 23 pozycje, ale już teraz przymierzam się do kilku następnych, m.in. do Ruchomego zamku Hauru, no i chciałbym w końcu obejrzeć Hotel Ruanda, bo po zwiastunach już wiedziałem, że mi sie spodoba, a jeszcze do tego tak dobre oppinie :) Jeśli chodzi o animację to nie zawiodłem się na oczekiwanej przeze mnie Gnijącej pannie młodej - rewelacja, a co do filmów to naprawdę trudno wybrać, bo są tu zawarte tak różne gatunki, że grzechem z mojej strony byłoby wybierać najlepszy, czy najgorszy. W każdym razie mogę jednoznacznie stwierdzić, że poza kilkoma wpadkami kinowy rok 2005 był udany, a ten (nowy dopiero) zapowiada się na jeszcze lepszy :)
Pozdrawiam :)

Ja bardzo lubię chodzić do kina i rzadko zdarza mi się trafić na jakichś przeszkadzaczy. Zwykle na sali nie ma więcej niż 5 osób, no chyba że to film dla dzieci (tak było z Narnią - na seansie było ze 100 osób). Wolę obejrzeć film w kinie, bo robi większe wrażenie, więcej szczegółów można zobaczyć, a poza tym lubię atmosferę kina. No, może coś do rzeczy ma też to, że mam stary telewizor, nieco za mały do gabarytów pokoju i jak siedzę na kanapie to niezbyt dobrze widzę co się dzieje na ekranie ;) Przyznaję, że jak w tygodniu nie idę choć 1 raz do kina to się nudzę i tak mi jakoś nieswojo. Pozdrawiam:)

Wielkość obrazu i klimat kinowy jest niezaprzeczalny, ale ja nie dosyć, że trafiam na "widzoli" to i tak nie mam za bardzo czasu na kino, bo wolne mam zazwyczaj późnym wieczorkiem, a wtedy juz mi się nie chce :) Ja na telewizor nie narzekam, ale ekran w kompie jest ciut malutki i tam oglądanie filmów to prawdziwe wyzwanie :))
Pozdrawiam :)

witam
widze ze masz ciekawe podsumowanie wiec zapraszam do nas do ankiety
pozdro

Hehe... jestem spod znaku wagi;)Wiem w czym rzecz, nic nie zastąpi tej magii kina, w pewien sposób rekompensuje mi go DVD, ale nie to samo...Cieszy mnie, że mamy podobny gust, w kregu mojego zainteresowania także znajdują się filmy kostiumowe, mam też niezmierną ochotę zobaczyc druga część "Piratów" - będzie o czym pogadać:))
Pozdrowionka:D

W sumie to ostatnio obejrzałem sobie też Nieustraszonych braci Grimm i nawet, nawet. Myślałem, że to będzie film w stylu Wojny światów, tzn przreklamowany, ale na szczęście okazło się, że oglądało się go bardzo przyjemnie, takie fajne połączenie elementów powiedzmy baśniowych z kinem przygodowo-fantastycznym, a dzisiaj mam nadzieję obejrzeć Latający zamek Hauru.
Pozdrawiam :)

A dzisiaj moje niezbyt głębokie przemyślenia na temat Nocnej straży. Obejrzałem to sobie z myślą, a co tam, ruskie w ramach relaksu może być. No i relaks był, ale ten prawdziwy, bo warto to było obejrzeć, ciekawe wątki i większość efektów specjalnych na wysokim poziomie, no i gdzie my sie znajdujemy? Więc czekam teraz na Straż dzienną i mam nadzieję, że bedzie jeszcze lepsza od Nocnej :)
Pozdrawiam :)

Ogladałam "Nocną straż" i też mi się podobała. Podobnie jak Ty czekam na "Straż dzienną". Dzisiaj oglądałam "Jarheada", film jest dobrze zrobiony, jak dla mnie ma dość mocną wymowę antywojenną. Pokazuje bezsens, chaos i nudę współczesnej (nowoczesnej?) wojny, przede wszystkim wszechogarniającą nudę prowadzącą do frustracji i załamań psychicznych żołnierzy. Odziera wojnę z jakiegokolwiek romantyzmu i heroizmu (jeśli ktoś jeszcze wierzył, że wojna jest czymś romantycznym i heroicznym), na tej wojnie giną głównie cywile, a żołnierze zwykle przez przypadek lub w wyniku pomyłki własnych oddziałów (przypadkowe zbombardowanie "swoich"). Ogólnie film mi się podobał, dobrze tylko że nie tłumaczyli dosłownie dialogów, bo okazałoby się że 2/3 z nich to słowa niecenzuralne, jednak lepiej tego słuchać w obcym języku niż we własnym. Mam nadzieję, że impreza się udała :) Pozdrawiam :)

67 razy??!! WOW;) Jestem pod wrażeniem... mi by chyba funduszy nie starczyło:D To może ja tak po krótce skomentuje filmy, któe widziałam;)

Marzyciel - jak dla mnie cudowny;) Jestem okropną marzycielką.. w dodatku muzyka mnie zachwyciła..i wiele innych rzeczy. Warto wspomnieć o aktorstwie.. Johnny - oczywiscie i muszę powiedzieć, że ten młody co grał Petera zagrał b.dobrze;)

Królestwo niebieskie - taki średniak. Nie porwał mnie, acz nie był najgorszy:)

Gladiator - świetny. Gra Russela mi się podobała, dobre sceny walki i przede wszystkim muzyka... jeden z moich ulubionych soudtracków;)

Sin City - to nie kino dla mnie, dlatego ocena taka jaka jest.. technika kręcenia filmu mi się podobała, ale sama tematyka.. no cóż...:D

Madagaskar - bardzo ciepły, poprawiający humor film;)

Wojna światów - kompletnie mi się nie podobał. nie wciągnęłam się, tam gdzie miałam się bać to chciało mi się śmiać... żenujące.. i ta mała .. o jeju, nie mogłam znieść jej piskliwego głosiku:/

Pan i Pani Smith - no taki średniak.. Można, ale po co?

Charlie i fabryka czekolady - szalenie mi się podobał:D Zdrowo zakręcony - w sam raz dla mnie;) no i było w nim mnóstwo czekolady:D

Oliver twist - zawiodłam się... myślałam, że będzie lepszy a okazał się taki.. zwykły, noramlny... wyszłam z kina to jakoś nie wiedziałam o czym gadać:D

Gnijąca Panna Młoda - ah, zachwyciłam się muzyką animacją i głosem pana Deppa;)

Wierny ogrodnik - świetny film twórcy "Miasta Boga"... jak dla mnie cudowny.. genialnie pokazuje życie w Afryce..

Mam pytanie jak ci się podobały filmy W stronę morza, Bardzo długie zaręczyny, Za wszelką cenę, Złe zachowanie, Między słowami, 21 gramów, Człowiek pies, Pan Ibrahim i kwiat koranu, Człowiek ringu, Imperium wilków i Dom latających sztyletów;) Bo bardzo ciekawią mnie te filmy;)

Z góry dzięki;)

PA.

Prosze mnie nie naciskać (z tym nowym tematem) bo się w sobie zamkne:)))
Trzymaj za mnie mocno kciuki, musze być twarda niczym Chuck Norris vel. Strażnik Teksasu (a może nawet jeszcze bardziej, o ile to wogule możliwe:P:P:)
W tym tygodniu aż trzy egzaminy... o Boziu, to już za 3 dni!!!!
Pozdrowionka:))

Witaj :)
Wybacz, że tylko na chwilkę, ale właśnie muszę znikać, a widzę że jesteś w sieci, więc wpadłem się przywitać :) Jarheada nie oglądałem, ale może kiedyś się skuszę :) Dzisiaj wybieram się na Dumę i uprzedzenie, zobaczymy jakie to będzie :) A dziekuję, impreza się udała.
Pozdrawiam :)

Wpadłem się tylko przywitać bo widzę że jesteś w sieci, a ja tylko chwilowo :)
Pozdrawiam serdecznie :))

Cześć :)
Co u Ciebie słychać? Ja raczej bez rewelacji i niestety bez humoru, ale mam nadzieję, że to tylko chwilowe :) S@motność w Sieci skończyłem, Lacrimosy słucham :)) i tak jakoś sobie leci :) Tylko, że nic ciekawego ostatnio nie obejrzałem.
Pozdrawiam :)

Wszystkiego najlepszego w Dniu Kobiet :-)))

Pozdrawiam gorąco :-)

Styczeń - Marzec 2006 filmy obejrzane:

Mechanik
Opowieści z Narnii: lew, czarownica i stara szafa
Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady
Ukryte
Jarhead - żołnierz piechoty morskiej
Pani Zemsta
Dowód
Monachium (2x)
Sophie Scholl - ostatnie dni
Good night and good luck
Łuk
Syriana
Miasto gniewu
Wyznania gejszy
Tajemnica Brokeback Mountain
Angel-A
Plan doskonały

Jak widzę obecny rok u Ciebie upływa jak zwykle pod znakiem filmów :-) Ja ostatnio skupiam się na odkurzaniu staroci, których nie miałem jeszcze okaji obejrzeć, choć mam nadzieję w weekend obejrzeć Oszukać przeznaczenie 3, bo dwie poprzednie części mi się bardzo podobały :) Za to z Twoich tegorocznych pozycji widziałem tylko wcześniej: Mechanika (świetny!) i Opowieści z Narnii: lew, czarownica i stara szafa (też fajny), ale reszta dopiero przede mną :-)
Pozdrawiam cieplusieńko :-) Buziaki :-*

Z wymienionych przez Ciebie filmów następujące dane mi było obejrzeć w kinie:
Marzyciel
Za wszelką cenę
21 gramów
Królestwo niebieskie
Sin City
GWIII
Wojna światów
Batman-początek
Wyspa
Gnijąca panna młoda

Pozdrawiam :)
P.S Wkrótce wybieram się na M:I3

Broken flowers ,Sin city, naprawde dobre filmy Jarmush odwalił kawał dobrej roboty a co do miasta gniweu Rodrigez też sie popisał a i jeszczemiędzy słowami to dopiero film i Bill Murray poprostu mistrz najlepszy film 2005 dla mnie to "Miasto gniewu" i "Historia przemocy "-Cronenberg ten to jest fachowiec za każdym razem "seks i przemoc pasują do siebie jak jaka i bekon" hehe dobry jest:)pozdr

NO :)

Kwiecień - Czerwiec 2006 filmy obejrzane:

Tajemnice oceanu
Życie ukryte w słowach
Siódma pieczęć
W rytmie serca
Epoka lodowcowa 2
Gnijąca panna młoda (po raz trzeci)
Jasminum
Kod da Vinci (2x)
Jabłka Adama
Silent Hill
Tsotsi
Takeshis'
Posejdon

Gnijąca panna młoda (2x);-D
a wizdialas nightmare before christmas ;-)

Lipiec -Wrzesień 2006 filmy obejrzane:

Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka
Przysięga
Skok przez płot
Kumple na zabój
16 przecznic
Prawdziwa historia
Dom nad jeziorem
Zabójczy numer
Rozpustnik
Shinobi
Czekając na Joe
Wielki błękit
Kroniki portowe
2046
Kobieta w błękitnej wodzie
Klucze do domu

Witaj :)
Ech, Arantxo, ależ Ty z tym kinem idziesz do przodu! :) Jak zwykle chylę czoło :) Kilka pozycji widziałem z tych filmów, ale większość dopiero przede mną, a szkoda, bo niektóre obrazy warto by było już teraz obejrzeć. No, ale wszystko w swoim czasie :)
Pozdrawiam :))*

Według mnie najlepsza i zarazem niepowtarzalna atmosfera do oglądania filmów panuje w starych, małych kinach, do których prawie nikt nie zagląda :) Nie zapomnę jak pojechaliśmy ze znajomymi do Radomska, i specjalnie dla nas puścili 'Króla Artura'. W zasadzie tylko ten film mieli w swoim repertuarze :) W kinie byliśmy tylko my. Niesamowity, dekadencki klimat... 'Wielkomiejskie' kina nie mają tego czegoś. Hałas, gwar, niekontrolowane wybuchy śmiechu (zwłaszcza gdy ktoś umiera). Ale i tak chodzę tak często jak to możliwe!

ooooo, to naprawdę dużo filmów obejrzałaś;) gratuluję:) wpadnij do mnie, pozdrawiam:)

Hej, sorry, że nie na temat filmowy, ale Twoj avator jest taki, bo czytałaś Vinge i jej królowe, czy interesujesz się Patti Olsen? A może to tak tylko?

Czerść Fefi :)
Niestety mój avatar to tylko tak, nie czytałam tych powieści chociaż lubię fantastykę i nie znam Patti Olsen. Kiedyś ściągnęłam kilka obrazów ze strony prezentującej ilustracje z gatunku fantastyki i byłay tam obie królowe - Summer Queen i Snow Queen. Ta mi się po prostu bardzo spodobała, ale dzięki Twojej podpowiedzi poszukam tych książek. Pozdrawiam :)

Jakiś rok temu wpisałeś sie u nas w temacie naj, naj, naj 2005. Teraz powtórka tylko 2006...

Październik - Grudzień 2006 filmy obejrzane:

Sezon na misia
9 Kompania
Światła o zmierzchu
Infiltracja
Śniadanie na Plutonie
Ludzkie dzieci
Jak we śnie
Dobry rok
Kopia mistrza
Patrol
Casino Royale
Wiatr buszujący w jęczmieniu

Ogółem w roku 2006 obejrzałam 57 filmów (59 wizyt w kinie). Spośród obejrzanych filmów największe wrażenie zrobiły na mnie: Pani Zemsta, Monachium, Kopia mistrza oraz Kroniki portowe. Nie znalazłam natomiast żadnego filmu animowanego, który dorównałby poziomem Gnijącej pannie młodej lub Zamkowi Hauru.

Styczeń - Marzec 2007 filmy obejrzane:

Babel
Uśpione dziecko
Happy Feet. Tupot małych stóp
Deja Vu
Źródło
Artur i Minimki
Prestiż
Pachnidło
Maria Antonina
Apocalypto
Wielka cisza
W pogoni za szczęściem
Listy z Iwo Jimy
Cesarzowa
300
Duchy Goi
Labirynt Fauna

Ty chyba chodzisz do kina na wszystkie filmy jakei mają w seansie... ja tam do kina chodzę 2 razy w roku, a jak chcę obejrzeć jakiś film to pytam się czy ktoś nie ma wśród kumpli i oglądam. Podziw ;-P
Mam pytanko: czy ktoś mógłby zacząć weryfikować moje opisy, ciekawostki itd. bo moja lista jest już dość długa a ja jestem niecierpliwa, więc jeśliby można było przyśpieszyć tempo byłabym wdzięczna ;-D
Pzdr...

podziwiam wytrwałość ;)

i pokuszę się o małą analizę:
- przy założeniu, że jesteś standardowym oglądaczem kinowym (czyli nie np. córką dyrektora kina :) )- musiałaś wydać na te 67 razy mniej więcej:

1005 PLN na bilety do kina (przy uśrednionej cenie 15 PLN- czyli cena biletu studenckiego w dużym mieście w multipleksach)

ok. 268 PLN na dojazd komunikacją miejską do i z kina (przy założeniu ceny 1 biletu autobusowego/tramwajowego ok. 2 PLN. oczywiście dojazd taksówką lub własnym autem-nie zapomnijmy o płatnym parkingu pod kinem- odpowiednio podwaja lub potraja nam tę kwotę)

ok. 670 PLN na kinowe zapychacze (przy założeniu kupna zestawu Popcorn+napój za ok. 10 PLN/film)

co nam daje niecałe 2000 PLN- w optymalnym rozliczeniu.

pozdrawiam i czekam na weryfikacje moich obliczeń ;)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz

blogi moich znajomych