Klee

Sebastian Deka

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Mała paranoja (już druga)
| 16 komentarzy

Zagadnienie nr 1:
Jak to możliwe, że czyimś zdaniem "Różowe lata" Alaina Berlinera są w jakikolwiek sposób związane ze "Striptease" Andrew Bergmana?

Zagadnienie nr 2:
Czy ktoś potrafi mi odpowiedzieć, dlaczego Twórcy portalu użyli formy fleksyjnej "komentarze" w linku informującym o ilości tychże pod danym postem? Ta forma łączy się tylko z trzema liczebnikami, a mianowicie: dwa, trzy i cztery. Forma "komentarz" łączy się tylko z "jeden". Natomiast wszystkie pozostałe liczebniki wzwyż tolerują (pod względem fleksyjnym) wyłącznie formę "komentarzy". Czy nie byłoby w związku z tym bardziej zrozumiałe i uzasadnione użycie tej ostatniej właśnie?
Udostępnij

komentarze

#2
może dlatego, iż jeden z głównych projektantów (programistów?, w każdym bądź razie jedna z osób odpowiedzialnych za poprawność techniczną w funkcjonowaniu strony :)) portalu nie jest Polakiem ;p

Rozumiem, ale czy ktoś nie mógłby mu zwrócić uwagi, że to nieco niefortunne?

Czy jest jakieś zagadnienie, którego nie potrafiłbyś wyjaśnić? Śmiem wątpić. :-)

"...osób odpowiedzialnych za poprawność techniczną w funkcjonowaniu strony..."
wlasnie....a to nie ma nic spolnego z poprawnosc jezykowa teksty w portalu....to ktos innego jest odpowiedzialny.
Jak kazdy sie stara robic swoja praca najlepiej jak umie to wszystko powinno dzialac dobrze.

Jasne, na pewno jest tak, jak mówisz. Myślę też, że Katrolowi nie o to chodziło, że to Ty powinieneś dbać o eliminowanie błędów językowych na portalu. Nie można by przecież tego od Ciebie oczekiwać nawet gdybyś był rodowitym Polakiem. Sądzę, że Katrol chciał mi tylko wyjaśnić, skąd ten błąd mógł się ewentualnie wziąć. No ale równie dobrze mógł go przeoczyć ktoś odpowiedzialny za korektę tekstów. Jakkolwiek, teraz możesz sobie zażartować z kolegów w pracy i powiedzieć, że jesteś nie tylko znawcą komputerów, ale i zasad łączenia liczebnika z odpowiednimi formami fleksyjnymi rzeczownika w języku polskim. :-)

Witam.
Ja jestem daleki od twierdzenia czy redakcja FilmWebu ma kogoś od korekty tekstu. A jeżeli już mówimy o błędach na portalu, to jest jeden błąd, który np. mnie strasznie drażni. A chodzi o zapis dat w blogach. Np. dziś posty na blogach są zapisane "13 sierpień 2004". A to akurat jest błąd! I to dość poważny.
Problem w tym, skąd się wziął? Uważam, że trochę z niechlujstwa i niedbalstwa redakcji. Pozwolę to wytłumaczyć. Jeżeli mówimy "piękna dziewczyna", to mamy do czynienia z połączeniem wyrazów, pomiędzy którymi zachodzi związek zgody. Gdyby ta sama zasada dotyczyła wyrażeń: 20 styczeń, 7 luty, 31 maj itp., wówczas liczebniki musiałyby być określeniami nazw miesięcy, a tak nie jest. Nie chodzi przecież o dwudziesty w ogóle styczeń, jakiś siódmy luty czy trzydziesty pierwszy z kolei maj. W dacie między liczebnikiem a nazwą miesiąca zawsze występuje domyślny wyraz dzień, który wyklucza między nimi pozorny związek zgody. Miesiąc zawsze musi stać w dopełniaczu: Łódź, 1 (dzień) czerwca 2002 r., Wystawa jest czynna pomiędzy 10 a 25 (dniem) maja br.
Data może wystąpić w zdaniu jako podmiot albo okolicznik. Przykładowo informację "Dzisiaj jest 30 maja 2002 r." odczytujemy w dwojaki sposób: "Dzisiaj jest trzydziesty maja" albo "Dzisiaj jest trzydziestego maja". Inaczej będzie z konstrukcją: "Zdarzyło się to 30 maja 2002 r.". Tutaj powiemy wyłącznie: "Zdarzyło się to trzydziestego maja". Kiedy jednak liczebnikowi towarzyszy człon "w dniu": "Zdarzyło się to w dniu 30 maja 2002 r.", jedyny poprawny odczyt jest taki: w dniu trzydziestym maja, a nie: w dniu trzydziestego maja" (wyraz dzień występuje w miejscowniku, to samo musi dotyczyć liczebnika).
Byłbym bardzo zobowiązany, gdyby udało się redakcji poprawić ten błąd.
Pozdrawiam.

lekcje za darmo... fajnie ;-)
a "błąd" został naprawiony.

Dzięki bardzo, jestem zobowiązany :-))

No, no, Shemku, przystępniej i bardziej wyczerpująco nie przedstawiliby problemu nawet autorzy podręczników do kultury języka. A mówiłeś tu u mnie, że ponoć jesteś informatykiem. Taa... :-)

Mnie też ten błąd zawsze bardzo razi. Nie wspominałem o nim jednak, gdyż jest on dość powszechny. Bardzo dużo ludzi mówi w ten sposób i język ewoluuje w takim kierunku, że za kilka(naście, dziesiąt?) lat przestanie on być błędem, bo wszyscy będą już mówili w ten sposób. Jasne, z teoretycznego punktu widzenia pozostanie to niepoprawne, ale uzus ma zawsze rację, rządzi się swoimi prawami i nic sobie nie robi z ustaleń kodyfikatorów języka.

Dwie tylko uwagi jeszcze. Ten test, czy raczej chwyt, z dodawaniem ciągu "dzień" nie zawsze się sprawdza i może przez to wprowadzać w błąd. Trudno mi teraz przytoczyć jakiś egzemplifikujący to kontekst, ale tak jest. Najlepiej więc po prostu zapamiętać Twój profesjonalny wywód :-) i tyle. Co do sformułowań typu: "Zdarzyło się to w dniu 30 maja 2002 r.", to one choć też powszechne (w tekstach urzędowych wręcz standardowe) są zupełnie błęden, gdyż są to konstrukcje pleonastyczne.

No i tyle. Gratuluję też siły przebicia. Jak widać, Twoje sugestie są rozpatrywane i akceptowane w ciągu kilku godzin. Nie wszyscy mogą na to liczyć. ;-) Cóż, jeśli ktoś wie lepiej, to nie będę nikogo do niczego przekonywał.

no tak sie nudze, że zacząłem czytac bloga Klee :D a smucicie strasznie w tym temacie :P z drugiej zaś strony gdzie smucic jak nie u Klee na blogu :D

komentarzy - a szczerze mówiąc to ja mam wątpliwosci, bardziej mi tu pasowały "komentarze".

Po tych 14 czy 15 piwach (różne źródła różnie podają), też bym miał co do tego wątpliwości, ale bez tych piw to mam wątpliwości, czy Ty się tu wylansujesz w temacie sprzed dwu lat, szczególnie że żeby zaistnieć na FW, to trzeba niektórym, co w nim głos zabierali, palec prosto ... trzymać. To jak, kiedy mnie na te grzyby zabierasz? ;-P

w sumie może i "komentarzy" zależy jak na to spojrzec !! a pisałem to ino po trzech piwach. to ja lece w alkoholowym pociągu tłuc sie przez 9 godzin :))pozdrawiam.

"Komentarzy" wygrywają z "komentarze" 7:3, ale jeśli liczba 3 sponsoruje FilmWeb, a do tego dostarcza Ci piwo, to to by cały przekręt wyjaśniało.

Tylko nie wypadnij z pociągu, błagam! No i wiesz... ;-) Powiedzmy przewrotnie, że też za moje zdrowie. ;-D

http://wiadomosci.onet.pl/1362966,11,item.html

Błagam Cię, odzewij się zaraz jak wrócisz. Bez żartów.

przesadzają ;]

no ale gdyby nie było tego nawiasu z liczbą komentarzy, to można by spokojnie napisac komentarze w mianowniku liczby mnogiej, i chój by nas obchodziło ile ich tam jest. można przyjąc wiec, że liczba tych komentarzy, jako że jest w nawiasie, jest tylko dodatkową informacją, nie wpływającą na formę wyrazu "komentarze".

No nie, bo samo "komentarze" byłoby redundante, a sama liczba - niepełna informacyjnie. Musi być syntagma. So painful. :-]

Żebym ja tak miał z kim dziury szukać w całym...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz