Klee

Sebastian Deka

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Miejsce dla tych, którzy chcą coś napisać, a nie znajdują miejsca...
| 87 komentarzy
Ja w tym miejscu szukałem kiedyś utworów chóralnych György'ego Ligetiego, tych (a raczej tego) z "Odysei kosmicznej" Kubricka. Znalazłem w innym, i to zupełnie przez przypadek, ale wdzięczny jestem tym dwu Panom, którzy próbowali mi pomóc. :-)
Udostępnij

komentarze

Utwory (czy też utwór) z "Odysei Kosmicznej" znajdują się na tej płycie
Ligetiego:
http://www.schott-international.com/shop/php/Proxy.php?purl=...

link do innych jego płyt dostępnych w sprzedaży internetowej: http://www.schott-cms.com/nocache/gyl/cds/wergocd/6,5f2bfa26...

pozdrawiam...

Dzięki Ci wielkie Człowieku, że jako jedyny dosłyszałeś głos wołającego na puszczy.

Przyznam jednak, że niezupełnie o to mi chodziło. Zależało mi na adresie jakiegoś polskiego sklepu. Co się bowiem tyczy zagranicznych, to właściwie szukać specjalnie nie ma powodu, gdyż w Amazon.com jest prawie wszystko, czego dusza zapragnie. Jeśli się okaże, że to jedyna możliwość i że faktycznie nic polskiego nie ma (choć wydaje mi się to nieprawdopodobne), to pewnie zaoptarzę się właśnie tam.

Jakkolwiek raz jeszcze wielkie dzięki!

W takim razie najprostszym sposobem jest chyba nabycie soundtracku z 'Odysei kosmicznej':

http://isdvd.pl/run/film/6743 lub
http://dvdland.pl/run/item/6743

Pozdrawiam.

Wielkie dzięki! O taki mniej więcej trop mi chodziło. Problem z soundtrackami jest jednak taki, że tak naprawdę kupuje się kota w worku. Mnie np. uderzyło (powaliło!) wykonanie Tria fortepianowego Es-dur, op. 100, D 929 Schuberta w "Pianistce" Haneke. Zasłuchiwałem się w zwiastunie ściągniętym z Onetu. Króciutki to jednak fragmencik, więc postanowiłem kupić soundtrack i bardzo się rozczarowałem. Miałem nawet ten utwór w wykonaniu znakomitego skądinąd Neva Trio, ale to zupełnie inne granie. Na pewno nie tak rzewne jak w "Barrym Lyndonie" Kubricka co prawda, ale też i nie tak ostre jak w "Pianistce". No i właśnie, na soundtracku wcale nie znalazło się to, co w filmie, tylko takie jakieś poprawne, przyznaję, ale niczym niewyróżniające się wykonanie. Spływa ono po człowieku, zamiast przepływać przez niego i gruchotać wszystkie kości. W każdym razie teraz podchodzę już z dużym dystansem i ostrożnością do płyt zwanych soundtrackami i jeśli nie mam możliwości przesłuchania przed zakupem, to raczej go nie dokonuję. W tej konkretnej sprawie, zobaczymy jeszcze. W każdym razie dziękuję bardzo za zaangażowanie!

Może w takim razie powinieneś poszukać szczęścia w programach typu p2p, bo jeśli chodzi Ci o jakieś konkretne utwory, to jaki jest sens kupowania całej płyty? A z soundtrackami rzeczywiście bywa różnie. Pozdrawiam i życzę udanych poszukiwań.

Z technologią typu p2p to my się z pewnych powdów nie lubimy. A kupowanie całej płyty... Należę do tych, którzy widzą tego sens. Byłby to dla mnie taki stan idealny, gdybym tylko tak mógł zawsze robić. Niestety pozwolić sobie na to mogę raz na sto lat. W tym konkretnym przypadku zaś to na pewno warto. No zobaczymy.

Raz jeszcze dziękuję!

klee mam nadzieję, że się nie pogniewasz jak odwiedze Twojego bloga,

Nie mam pojęcia, czy jeszcze poszukujesz tego (post jest dośc stary), w każdym razie znalazłem coś takiego: http://www.jpc.de/jpcng/classic/hitlist -może to Cię usatysfakcjonuje.
Pozdrawiam

Jednak link nie do końca mi wyszedł (nie uwzględnia wyszukiwania), musisz w wyszukiwarce wpisać György Ligeti, a na górze ustawić język polski (jeśli potrzebujesz), swoją drogą sprawdziłem co mają Wendersa i Herzoga- ciekawe kiedy u nas będzie taki wybór?
Pozdrawiam

Bardzo dziękuję! Muzykę zdobyłem jakiś czas temu. Powinienem raczej napisać "dostałem", bo trafiła ona do mnie w dość przypadkowy sposób. Przyjaciółka przyniosła mi nagrania, którymi chciała się ze mną koniecznie podzielić. Przymuszany tak (niemal gwałtem) ;-) do ich wysłuchania zacząłem grzebać w folderach i natknąłem się w jednym z nich na Ligetiego właśnie. :-) Ależ byłem uszczęśliwiony! :-) A wspomniana przyjaciółka - z jednej strony również zadowolona, bo przecież chciała mi sprawić przyjemność, ale z drugiej i zawiedzona, bo sama nigdy by mi tego nie poleciła (nawet nie wiedziała, że ma coś takiego) i po przesłuchaniu nie mogła zrozumieć mojego zachwytu... Bywa. ;-)

A moja wdzięczność dla Ciebie jest podwójna. Dziękuję nie tylko za troskę i chęć pomocy, ale również za odkrycie przede mną tego naprawdę znakomitego sklepu. Dzięki!

;-)

"tutaj lobby gejowskie rządzi. ;-D"

Naprawdę?

A nie? Przecież co blog, to gej. ;-]

Możliwe, tylko trzeba mieć pecha i akurat trafić na "wrogów". Być może coś się stało z Filmweb, bo sporo ich tu jest. Lecz my w zabawy nie wdajemy się z nimi.

Lodr Boromir.... moja miłość :-D

Kłaniam się. Może kiedyś zawitasz....

Dziękuję, wiesz za co :*

Boromir miał owego pecha, wdał się w dyskusję na zupełnie inny temat, trafił na chama, który mu blog przejrzał, zobaczył falgę i tekst Platona u Boromira i mu zaczął ów cham od najgorszych pisać.
Bo nie wiedział do czego się doczepić. Tak się zaczęło. Fajnie jest, Boromir i tak to olewa. Zaden z niego męczennik, facet 30-letni się nie bawi w głupoty (znamy się z Boromirem nie tylko stąd). Pozatym, jakbyś chciał wiedzieć Klee... Lord Boromir to czyjeś alterego....może on tez jest tutaj 2 lata, a może jest werem? He, he :P
Pozdrawiam.

U mnie w Finlandii nie ma takich problemów. To ja założyłem Zakon.
Tyle mam do powiedzenia. Głupotę olewam.

a także Innari /dziękując za te tutaj wyjaśnienia. Zastanawiałem się o co chodzi, co zaszło, że słychać było -ale u mnie tylko echo- jakiegoś.. zdarzenia z udziałem Boromira. Teraz coś zaczynam kumać - choć żabą nie jestem ;)/.
A skoro już tu jestem, to przez uprzejmość i szacunek, nie mogę nie pozdrowić także Haldir`a, Platinum i oczywiście Boromirka ;)

Zatem pozdrawiam i nie zajmuję już dłużej miejsca swoją obecnością tutaj. Aby zostawić jeszcze trochę miejsca na zaś. :D

Co raczej nie często zdarza się mi spotkać.
Dlatego również jego tu pozdrawiam.

Drodzy Weryfikatorzy! Drodzy Obywatele!

Jak zapewne Wam wiadomo na łamach Filmwebu prowadzone są otwarte działania wojenne. Towarzysze ze Zjednoczego Klanowego Komitetu Rewolucyjnego (ZKKR) prowadzą walki z wysłannikami diabła, masonami z FWK (Front Walki z Klanem). Jako, że ta satanistycna organizacja rośnie w siłę zwracam się z apelem; jest on kierowany do wszystkich Obywateli, lecz w szczególności do Weryfikatorów: Nie dajmy się Złotopolskim! Walczmy z tym lewackim ugrupowaniem!

Weryfikatorzy, jesteście potężnymi istotami, które mogą zmienić losy tej batalii. Tak więc wezprzyjcie ZKKR! Proszę Was o to w imieniu wszystkich członków Zjednoczonego Klanowego Komitetu Rewolucyjnego.

Oto oficjalny adres siedziby ZKKR:

http://www.filmweb.pl/User?id=492293

ONLY KLAN FOREVER!

(ten apel zostanie wystosowany do wszystkich weryfikatorów)

Dzięki Klee. Kiedyś nawet pewien ktoś podarował mi na chwilę ten film gdyż bardzo chciałem go obejrzeć...niestety czas był zdecydowanie innego zdania i nie dał mi tego dokonać. Odziwo zupełnie o nim zapomniałem aż do wczoraj!!! Dlatego jeszcze raz: Wielkie dzięki:)

Pozdrawiam.

Po pierwsze za szybko się zmyłeś.
Po drugie po tym co tu przeczytałem nie jestem pewien czy miałbym odwagę spać z tobą w jednym pokoju ;)

Astronauto, widzę, że z Ciebie niezły jest lekkoduch, hehe. Żeby pozwolić sobie ominąć taki film?!? Przerażające! :-] Ja kiedyś bardzo serio przymierzałem się do tego, by go kupić, ale mój portfel był zdecydowanie innego zdania. ;-) Też pozdrawiam! I możesz pomęczyć Neca, żeby się podzielił wrażeniami z "Domu wariatów", jeśli masz ochotę. :-)

Shadowmanie, zmyłem się, bo byłem umówiony z przyjaciółką do kina, a byłem umówiony, bo planowałem nie być na offlinie. Żałuję, że się zmyć musiałem, ale nie dlatego, że przez to Ciebie nie poznałem, tylko dlatego, że z Dominiką nie pogadałem. Żartuję. ;-P I chyba to ja bałbym się bardziej. ;-]

Mnie ? Panie, ja jestem niespotykanie spokojny człowiek ;]

No tak słyszałem, że głównie to śpisz. ;-] A psia mać, chciałem powiedzieć, że SMS-y piszesz.

No tak to jest... Człowiek się stara, dwie godziny SMSy wysyła w poszukiwaniu zaginionego konia a tu nie dosyć, że żadnego podziękowania ze strony zainteresowanej to jeszcze kpiny ze wszystkich stron :P

;-D

Jasne, i znowu będzie, że moja wina. W sprawie konia sama interweniowałam u redakcji, nie musiałeś więc pochrapując kroić tam przez 2 h sms'a :P

Kto ma najwięcej punktów na filmwebie ?

wejdź i sprawdź !

http://www.filmweb.pl/blog/entry/437168/RANKING+++Kto+ma+naj...

Świetna rzecz ta piosenka, tekstowo ma się rozumieć, bo wykonanie, choć przezabawne, to jednak niedomaga (a może wersja, którą znalazłem taka nijaka). Wybacz proszę - piszę z usmiechem od ucha do ucha - ale czytam Twojego bloga czas jakiś całkiem długi (tak! z tąd to zainteresowanie) i nigdy wcześniej nie spostrzegłem wspomnianego cytatu (nowość?). Musiałem coś z nim zrobić... słów brak... tylko śmieję się na głos. Z jednej strony mikroskopijne stworzonko zdolne przetrwać najwymyslniejsze katusze, z drugiej Pan Klee w całej (yhmm!) okazałości, do tego piosenka wywołująca spazmy śmiechu, a mimo to wszystko to jakoś do siebie pasuje ze mną piszącym na swoim a nie na Twoim blogu (czemu? onieśmielenie? chyba tak).
Serdecznie Cię pozdrawiam i teraz, gdy śmiałości starczyło obiecuję pisać częściej.
ps: Obyśmy też częściej poruszali temat filmowy!

Hm, no to jestem zaskoczony. Raz - zainteresowaniem, dwa - Twoim tego bloga czytaniem. Tu się jednak od dawna nic nie dzieje właściwie i pewnie dziać się nie będzie, bo ja staram się raczej mniej tu przebywać niż więcej.

Zabawne, że dostrzegłeś ten cytat teraz akurat, bo właśnie okres jego tu bytności dobiega końca, a jest on tu sobie już ponad trzy miesiące. Zabawne też, że mogę wywoływać czyjeś onieśmielenie, chyba swą bezpardonowością jedynie bo nie wiem doprawdy czym.

A gdybyśmy mieli poruszyć temat filmowy, to jaki by to był?

Składam małą rewizytę & 'Śniadanie z Jordanem' gorąco polecam :) Pozdrawiam.

Dzięki! :-) Tak, ten film jest gdzieś u szczytu listy "moich filmów do obejrzenia".

WESOŁYCH ŚWIĄT
Witam po raz ostatni w tym roku . Bardzo dziękuję , że chce Ci się tracić czas , aby popatrzeć co u mnie sŁychać.
Jutro z samego rana wylatuje do Polski , a potem na sylwestrowe szaleństwo do Brukseli.
Życzę Ci bardzo wesoŁych świąt , wspaniaŁego Nowego roku.
Baw się dobrze.
Do zobaczenia w styczniu.


Pachnącej choinki, na stole wódki i szynki.
Wesołych kolędników, podarków bez liku.
Seksu na śniegu, mniej życia w biegu.
Dużego bałwana, zabawy do rana.

Filmowych świąt Bożego Narodzenia życzy KYRTAPS.

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych składam najserdeczniejsze życzenia: dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, mnóstwo wiosennego słońca oraz samych sukcesów:))))))))


http://www1.100lat.pl/kartki/3,Wielkanoc/1,230,0,Protest_Son...

Nie wiedzialem gdzie mam Ci zostawić maila to zrobie to tutaj :>

tomash_ch@o2.pl

Dzięki! Ale jesteś szybki! U Ciebie by wystarczyło, jesteś pod obserwacją. ;-)

Witam! Zapraszam do głosowania na najlepszy rosyjski / radziecki film animowany (multik) :)
A to tak przy okazji :P
STRONKA Z ROSYJSKIMI / RADZIECKIMI KRESKÓWKAMI
http://russianremote.com/category/multfilm/page/4/
Pozdrawiam

Zapraszam do udzielenia Twojej wypowiedzi na temat adaptacji, które Cię rozczarowały bądź nie.
POZDRAWIAM

CZEŚĆ!

zapraszam, w imieniu całej czatowej ekipy na nieoficjalny CZAT filmweb 24 - http://www.polchat.pl/chat/?room=Filmweb+-+leb+pelen+filmow

Myślę, że i Ty znajdziesz tam coś dla siebie. Jak nudzi Ci się siedzenie na FW i czytanie różnych komentarzy, to na pewno tam coś Cię zaciekawi.
Najlepiej od razu zapisz linka do ulubionych ;)

POZDRAWIAM SERDECZNIE.

Dzieki za linka:>

Jak Ci zdjęcie nie odpowiada to dam Ci znak jak "Baka 2007" będzie:> Dodam, powiedzmy, na tydzień i sobie będziesz mógł zobaczyć. Ale na razie trzeba czekać bo jeszcze malutka:> takie "dziecko" w śród marihuany hehehe....


I pamiętaj że te zdjęcia będą chronione prawem autorskim:>
Pzdr.
BiF:>

bo Ty z linkiem,a ja tak bez niczego:/ to pomyślałem sobie że podam Ci też jakiegoś:> Może widziałeś bo ostatnio dość popularny:>

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,4221936.html

Więc: "Dzięki":>

Nie wiedziałem że Scooby to suka hehe...:>

A i mam nadzieje że nie szczekała, boś swój:>

czy moglbys mi wytlumaczyc dlaczego moje komentarze sa (za)blokowane?! nierozumiem tego...

Wpadnij do mnie i zagłosuj w sondach:
* http://www.filmweb.pl/blog/entry/464327/Kolejna+sonda+%29.ht...
* http://www.filmweb.pl/blog/entry/463966/Sonda+%29.html

pozdrawiam
Allison.

Gorąco zapraszam do siebie
http://www.filmweb.pl/user/843816/Redox.html
Pozdrawiam

Klee ja mam pytanie do Ciebie osobiste. Czy KinOko jeszcze funkcjonuje? Bo przeszedłbym się na jakiś dobry film w Toruniu a nie ma na co na razie. Jest jakaś informacja? Strona internetowa?

Hej! Miło usłyszeć, że komuś brakuje czegoś, co się z sercem dla ludzi robiło, miło spotkać starych znajomych. :-) Przepraszam, że odpisuję z opóźnieniem, ale chwilowo rzadko tu zaglądam.

KinOka nie ma, bo mnie nie ma (w Toruniu), a Ziemowit Cichocki, który zawiaduje wieloma sprawami w Domu Muz uznał, że z kimś innym tych spotkań organizować nie chce. Zamierzam jednak do Torunia wrócić, przynajmniej na pół roku, więc może jeszcze KinOko odżyje, na chwilę przynajmniej. Chociaż nie wiem, bo odżegwane kotlety rzadko smakują. Może już się formuła tych spotkań wyczerpała, może Ziemowit coś nowego wykombinuje... Wszystko zależy, od Ziemka, ode mnie, od Widzów, od okoliczności... Jak to w życiu. :-)

A ja jestem dziś po projekcji "Funny Games U.S.". Mniam! Polecam! :-)

http://sebastiandeka.republika.pl/KinOko.htm
http://www.dommuz.pl/index.php?page=v_product.php&prod_i...

O! Wielkie dzięki za odpowiedź i info.
Eh, tak jak mówisz istnienie KinOka jest zależne od wielu czynników. Czy opłaca się robić coś co jest dobre ponownie - na pewno. Czy warto robić coś na szybko i na krótko - już niekoniecznie...
Wiadomo, że cieszyłbym się gdyby tak szczytna formuła wróciła z powodzeniem do gry ale wiem też, że kaprys jednej osóbki tego nie zmieni bo tam gdzie nie ma widowni/budżetu/chęci wielu ludzi nie ma masowych pokazów...
Cóż w takim razie nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia w promowaniu sztuki filmowej i robienia przez całe życie tego czego tak kochasz.
Jeżeli jednak KinOko wróci choćby na chwilę to możesz być pewny, że jako jeden z pierwszych kupie bilet na pokaz.Trzymam kciuki.

P.S Funny Games na pewno obejrzę-prędzej czy później...tak uznany kinomaniak nie może sie mylić;)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz