Klee

Sebastian Deka

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Weryfikacja i moderowanie
| 1 zdjęcie | 535 komentarzy
Niech Was nie zmyli zielony łeb, nie udzielam się już społecznie na FW.

Jeśli coś zweryfikuję czy zmoderuję, to tylko dla własnego widzimisię.

______________________________ _____________________________

Typy filmwebowych funkcjonariuszy-wolontariuszy:

1) Administratorzy (czerwone i niebieskie łby), którzy mogą: a) sprawdzać i akceptować lub odrzucać zamieszczane przez użytkowników materiały, b) blokować i usuwać posty pozostające w sprzeczności z regulaminem, c) korygować informacje znajdujące się na poszczególnych podstronach serwisu (tzw. profilach osób i filmow).

2) Moderatorzy (zielone łby), którzy mogą: a) sprawdzać i akceptować lub odrzucać zamieszczane przez użytkowników materiały, b) blokować i usuwać posty pozostające w sprzeczności z regulaminem.

3) Werfikatorzy (żółte łby), którzy mogą sprawdzać i akceptować lub odrzucać zamieszczane przez użytkowników materiały.

4) Weryfikatorzy-emeryci (brązowe łby).

______________________________ _____________________________

MODEROWANIE:

Należę do grupy drugiej i zajmuję się obecnie przede wszystkim moderowaniem. Jeśli Twój post został zablokowany lub usunięty, nie zamieszczaj kolejnego o podobnej treści. Jeśli nie rozumiesz, czemu Twój post został usnięty lub skasowany, zapytaj, chętnie przedstawię powody. W szczególności usuwane są posty, które:
- są obraźliwe lub wulgarne,
- są zdublowane
- zawierają spoilery nieopatrzone odpowiednim ostrzeżeniem,
- mają na celu zdobycie od innych użytkowników lub przekazanie im filmów, muzyki lub napisów,
- są reklamowym spamem,
- są ewidentnie nie na temat (np. wątek poświęcony jakiemuś serialowu w dziale "Filmy"),
- są zapisane w całości wielkimi literami lub w których wielkie litery pojawiają się wewnątrz poszczególnych wyrazów,
- mają tytuły złożone z nadmiernej liczby wyrazów.

FW nie jest typowym forum, nie sposób ogarnąć całości. Jeśli irytuje Cię łamanie netykiety w którymś miejscu, nie narzekaj na bierność moderatorów, zgłaszaj posty do usunięcia! Jeśli zależy Ci na szybkiej reakcji, rób to na ich blogach. Posty zgłaszane przez kliknięcie "zgłoś do usunięcia" trafiają bowiem do rozpatrzenia do Naczelnego Cenzora. Ten jest jeden, postów dużo, kolejka długa, więc i czekać na reakcję trzeba długo.

______________________________ _____________________________

WERYFIKACJA:

Jeśli odrzucony przeze mnie materiał nie został opatrzony żadnym komentarzem, oznacza to, że nie spełnia wymogów zawartych w FAQ.
Proszę zawsze podawać link do odrzuconego materiału.
Posty niegrzeczne będą ignorowane.
Na posty zamieszczane w tym wątku odpowiadam tylko w tym wątku.

______________________________ _____________________________

PISOWNIA NAZW POSTACI

1) Nazwy postaci są nazwami własnymi i należy je zapisywać wielką literą, np. "Uczeń".

2) Jeśli nazwa jest wieloczłonowa, wielką literą zapisujemy tylko pierwszy człon, np. "Kobieta leżąca na sofie". Jeśli jednak wyrazy wchodzące w skład takiej kilkusegmentalnej nazwy same są nazwami własnymi, a nie rzeczownikami pospolitymi, zapisujemy je oczywiście wielką literą, np. "Członek kapeli New Kids on the Block".

3) Jeśli nie mamy do czynienia z nazwą postaci, a jedynie z nazwą funkcji pełnionej przez daną osobę w projekcie filmowym, pozostaje ona nazwą pospolitą i jako taką zapisujemy ją małą literą, np. "narrator", "on sam".

______________________________ _____________________________

TERMINY FILMOZNAWCZE - SŁOWNICZEK ANGIELSKO-POLSKI, czyli STOP neosemantyzacji :-]

- u s e r - u ż y t k o w n i k
- s e g m e n t - s e k w e n c j a
- e p i s o d e - o d c i n e k , nie epizod, bo ten ostatni oznacza część utworu, np. filmowego, stanowiącą pewną całość i luźno powiązaną z główną akcją
- s e z o n - s e r i a , bo "sezon" po polsku to co najwyżej okres odpowiedni dla jakiejś działalności, nie zaś zbiór wytworów tejże

______________________________ _____________________________

PISOWNIA IMION I NAZWISK OBCYCH - apostrof

Temat oddzielamy od końcówki fleksyjnej apostrofem tylko wtedy, gdy zaczyna się ona od samogłoski, a temat kończy na samogłoskę inną niż "i". A więc George'a i Debussy'ego, ale Verdiego, Boticellego, Goethego, Gloucestera czy Abrahama. Wyjątek stanowią nazwiska węgierskie, przy zapisywaniu których nigdy nie używamy apostrofu, np. Mindszentyego. Podobnie jest z takimi, w przypadku których wygłosowe "y" wymawia się jako jotę, np. Clooneya [wym.: kluneja].

Należy zawsze preferować fonetyczną postać nazwiska (to, co się słyszy, a nie to, co widać), kiedy decydujemy o ewentualnym użyciu apostorfu. W myśl tej zasady, jeśli na końcu wyrazu słychać co innego, niż widać, np. Rabelais [wym.: rable], albo w ogóle nie słychać tego, co widać, np. Charles Philippe [wym.: szarl filip], to stosujemy apostrof, a więc nazwy te odmieniamy odpowiednio: Rabelais'go i Charles'a Philippe'a. Warto wspomnieć w tym miejscu, że już angielskie "Charles" wymawiamy z polska: 'czarls', a więc odmieniamy: Charlsa (bez apostrofu!). No i też trzeba zaznaczyć, że chociaż Charles'a Philippe'a, to już o Charles'u Philippie. Takie "i" zmiękczające poprzedzającą spółgłoskę trochę komplikuje sprawę, bo eliminuje samogłoski bezdźwięczne oddzielające je od tej spółgłoski i wtedy już apostrofu stosować nie należy. To tak jak ze słowem "remake". Spodziewamy się "remake'u", ale zachwycamy się "remakiem".

Trzeba tu zastrzec, że istnieją nazwiska, przy wymawianiu których (w mianowniku) pomija się wygłosową spółgłoskę, np. Camus [wym.: kami]. Należy pamiętać, że w przypadkach zależnych uwzględnia się ową głoskę także w wymowie, więc apostrof jest zbędny: Camusa [wym. kamisa].

Trudności nastręczają niekiedy formy narzędnikowe nazwisk, w których nie wymawia się wygłosowego "-e", typu: Lamartine [wym.: lamartin], Doyle [wym.: dojl]. Skoro nie wymawia się finalnej głoski w tym wypadku, a mimo to po utworzeniu formy zależnej ową głoskę słychać, to znaczy, że musi ona być elementem końcówki fleksyjnej, stąd: Lamartine'em i Doyle'em (porównaj: Charles'a, Charls'em). Odmiana wygląda więc inaczej, niż w przypadku nazwisk, w których wygłosowe "-e" nie ulega redukcji, typu: Goethe czy Dante, odmieniane odpowiednio: Goethem, Dantem; Goethego, Dantego.

______________________________ _____________________________

Inne zasady pojawią się w bliżej nieokreślonej przyszłości. ;-)
Udostępnij

komentarze

coraz więcej nas:) gratuluję i życzę niewielkiej (zerowej- jeśli to możliwe) ilości 'wadliwych' kontrybucji:)

;)

Dziękuję! Troszkę jestem przejęty... A myślałem, że nie będę wcale. :-) Cóż, to zawsze coś nowego. To sympatyczny zwyczaj - składanie życzeń nowicjuszom przez starych wyjadaczy. Dzięki! :-)

No, no, Ksy, jak na prawdziwą damę przystało, potrafisz zaskakiwać. Bardzo Ci dziękuję! Już Ty dobrze wiesz za co. Ja tylko nie wiem, czy tego nie pożałujesz. ;-)

:P to ostatnie zdanie zabrzmiało groźnie!! Ja mam nadzieję, że Filmweb jakoś przetrwa i drzazgi nie polecą :P

Ze mnie żaden Agent Smith, więc Matrix na pewno przetrwa, a jeśli masz moc Neo, to i Ty przeżyjesz. ;-)

A na poważnie - będzie dobrze!

na miano starej wyjadaczki chyba jeszcze nie zasłużyłam:)

To fakt, też jesteś "nowa". Poczułem się raźniej. ;-)

Kto by się spodziewał ; ) Powodzenia na pierwszej lini 'frontu'.

Prawda? Chyba nikt, a ja na pewno jako ostatni.

Poczułem już tę siłę rażenia ;] Szczęscie całe, że jestem osłaniany. ;-)

:]

„Alicja w jednej chwili znalazła się po tamtej stronie i lekko zeskoczyła na podłogę lustrzanego pokoju. Przede wszystkim sprawdziła, czy na kominku płonie ogień, i z przyjemnością przekonała się, że owszem, najprawdziwszy: buzował tak samo dziarsko jak ten, który zostawiła z tamtej strony lustra. «A więc będzie mi tu tak ciepło, jak w starym pokoju - pomyślała Alicja. - A nawet cieplej, bo nikt nie skrzyczy mnie, że siedzę za blisko kominka. Ależ będzie śmiesznie, kiedy zobaczą mnie przez lustro po tej stronie i nie będą się mogli do mnie dostać!”

Witam po tej stronie:)

WOW!! A to niespodzianka! No, no, gratuluje i życzę samych przyjemnych kontrybucji i jak najmniej skarg :-))

Jak mówią zamężni do wolnego stanu:
"Dlaczego ma Ci być lepiej niż nam"

Witaj :)

No proszę, i nawet coraz bardziej tajemnicze Vimo się zjawiło. Bardzo miło! Od razu mi się sentyment włączyły, wszak jesteś jedną z pierwszych osób, z jakimi miałem kontakt na samym początku mojej obecności na FilmWebie. Pewnie przy natłoku Twoich wortalowych obowiązków nie pamiętasz tego, ale wymieniliśmy wtedy kilka kilka e-maili... No i nieodmiennie czuwasz, jak widać. Dzięki!

Moje najszczersze gratulacje :] Życzę duuużo cierpliwości i samych zadowolonych użytkowników :]
pozdrowienia

pamieć to mam aż za dobrą :P niewiele mi umyka :)

Ojej, jak fajnie, że nawet mój weryfikacyjny idol zechciał się wpisać! :-) W sposób - jak zwykle - oryginalny. Dzięki!

Tak właśnie się czuję. :] Zresztą wstrzeliłeś się z tą "Alicją..." podwójnie, bo mam z pewnych powodów szczególny do niej sentyment...

To zaskoczenie to udawane czy prawdziwe? Gubię się w tym. ;-)

Dzięki za życzenia! Czy wyobrażasz sobie, że u mnie obejdzie się bez skarg? ;-) Nie, no też bym bardzo tego chciał.

Miło dostać od Ciebie życzenia, bo choć pewnie nie jesteś tego świadom, zweryfikowałeś (pozytywnie, a jakże!) pierwszy dodany przeze mnie materiał. :-) Tak fajnie wtedy było. Taki był człowiek zielony, a atmosfera przy tym taka sielska: http://www.filmweb.pl/Pytanie,o,%bcr%f3d%b3o,temat,Topic,id=... Mam nadzieję, że w tym wątku mojego bloga na zawsze taka zostanie... ;-)

Nono :)

Aintha, tak mnie sympatycznie powitałaś (wespół z Katrolkiem i Shemkiem), kiedy się tu pojawiłem: http://www.filmweb.pl/Pytanie,o,%bcr%f3d%b3o,temat,Topic,id=... Jakoś zawsze nam było blisko do siebie (mimo że czasem burzliwie). Zależało mi w związku z tym, żebyś dała znak przy tej okazji (szczególnie że zawsze w podobnych okolicznościach go dajesz). Nie wiedziałem jednak, czy mogę na to liczyć. Wszak mnie tak trudno lubić, prawda? ;-) Cieszę się bardzo, że się pojawiłaś. Jak mnie do cna nie znielubiłaś jako szarego użytkownika, to ufam, że nie znielubisz też jako weryfikatora. Bo teraz nam przecież jeszcze bliżej do siebie, jeśli stanu jesteśmy tego samego. :-)

Dopiero teraz też zauważyłem, że jednak nie musiałaś czekać do Matki Boskiej Gromnicznej... ;-)

Witam.
Wierz mi, że moje zaskoczenie było prawdziwe. :-)) Ot, ciekawe zakończenie dnia lub ropoczecie nocy, jak kto woli.
A tamto to pamietam. :-))
Z wielką ciekawością będe obserwował co się tutaj dziać będzie, a dziać się z pewnością będzie. :-)
Jeszcze raz gratuluje i wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam.

Do takiego Towarzystwa zawsze miło dołączyć, prawda? :-)

Dziękuję bardzo! Jeszcze by się do tego sporo czasu wolnego przydało... :-)

A to heca - zobaczyć kogoś z nagła po drugiej stronie kolumny rankingowej. Bardzo miło być świadkiem tworzenia historii! ;-)))Serdeczne pozdrowienia i - mimo pompatyczności, heroldów, fanfar i czerwonych dywanów - ciągłej miłej zabawy życzę!

Prawda, prawda...bo i Towarzystwo całkiem miłe :)

Miło mi usłyszeć przy tej okazji ciepłe słowo od (byłego) kolegi po fachu. Wiem dobrze, że Twoje "Momenty" robią furorę. I ja mam kilka swoich, więc ufam, że w końcu się u Ciebie pojawię, by je wpisać.

Teraz czekać tylko aż mnie z powrotem przerzucą do kolumny lewusów. ;-)

W mojej nowej sukni
Dziś rano -
Ktoś inny.
(Basho)

Kukułka kuka
Dla mnie, dla góry,
Na zmianę.
(Issa)

Gratulacje! Wytrwałość, opanowanie, cierpliwość, obiektywizm (jakkolwiek by nie był subiektywny ;-)), niezbyt częste zniechęcanie się... a wszystko będzie cacy :-)

Oshin nie odpowiem wcale, bo tak poetycko nie potrafię. Ale jeśli i Ona, i mój drugi weryfikacyjny Autorytet się wpisali, to jestem całkiem kontent. Mistrzu, który mnie prowadzisz za rączkę od samego początku, mam nadzieję, że Ci wstydu nie przyniosę. :-)

Witaj towarzyszu broni!
Czyli teraz już chyba jesteś w siódmym niebie co? :))))
Miejmy nadzieję, że hurysy (czy też winogrona - zależnie od tłumaczenia) odegnają od ciebie wszelkie problemy na wyboistej drodze dzierżącego Miecz Prawdy i Sprawiedliwości

No tak, jeszcze tylko Ciebie tu brakowało, Dobry Człowieku!
Cudze nieszczęścia nas radują, ale dlaczego miałbym się cieszyć z własnego? ;-) Dziękuję za to pozytywne zaklinanie. Wierzę, że odniesie skutek. Zawsze to jednak lepiej (i łatwiej) móc się odwoływać do autorytetów, niż samemu jednym z nich się stawać. No ale ponoć ja jestem ze swej natury autorytatywny, więc nie jest źle. ;-) Dzięki!

Witam!
Gratuluję zostania werem i życzę masę poprawnych kontrybucji i zero niemiłych użytkowników....

Pozdro!

A jest czego gratulować? ;-) Dzięki!

Dopiero teraz się kapnęłam, że mamy nowego wera. :)
Gratuluję i życzę fajnych kontrybucji, mało skarg i wytrwałości, bo tej czasem brak. :)
Powodzenia. :D

Ja także jestem zaskoczony. Tak patrzę na te piętrzące się wpisy z gratulacjami i wydaje mi się, że osobny blog powinien być dla 'materiałów', a osobny z samą informacją, że zmieniłeś 'status'. Teraz będziesz 'zmuszony' cześciej się ukazywać:) Swoją drogą coraz więcej osób staje się weryfikatorami... Doprawdy straszne;)

Dzięki! Też mam nadzieję, że wytrwam. Gdybym miało mi się znudzić po miesiącu, to bym się tego "cudnego" zajęcia nie podejmował. Trzymaj mnie za rękę. ;-)

Mnie też to bawi, ale jest i bardzo przyjemne. To może zaczniesz w końcu sporo dodawać, jeśli masz już znajomego, który Ci to wszystko... no wiesz, po ugadaniu się, poza kolejką zaakceptuje. ;-) (Nie, nie wolno tak pisać, bo jeszcze ktoś weźmie to na poważnie.)

Jeszt ryzyko, że weźmie - w końcu jesteśmy poważnymi ludźmi... Poważnymi i na poziomie. W związku z czym stawiamy (jak sądzę) na uczciwość;)

Ja nigdy (choć ponoć 'nigdy, nie mów nigdy':)) nie zostanę weryfikatorem, bo i - mimo wszystko - dodaję tylko rzeczy 'opisowe', jeśli już. Mimo wszystko z powiększeniem się liczby sprawdzających można liczyć na szybsze 'akceptacje' - a to zachęca do dodawania.

Hehe. Mam nadzieję, że tak nie będzie. Zresztą zobaczymy.
Pozdrowienia.

Witaj serdecznie :), niezwykle się cieszę :) pozdrowienia i powodzenia :) :) :*:*

O, Piękna Eorath, ja też się cieszę, że stałem się Tobie bardziej podobny. :-) :-*

No tak, czułem że i Ciebie złamią podszepty życzliwych w sprawie zmiany "zaszeregowania". Wbrew pozorom to jednak nie tak wielka zmiana. Jedynie ciut większe możliwości by wzbogacać portal. Mam nadzieję, że znajdziesz w tym sporo drobnych radości. Witaj Klee, wszystkiego dobrego :)
P.

A mnie wcale nikt nie namawiał. Ale to przecież nie dziwne. Któż by pomyślał, że mogę pełnić tę funkcję w sposób, w jaki by należało. Sam bym nie pomyślał. Skoro jednak się podjąłem, znaczy, że wierzę, że podołam. W końcu mam świetnych nauczycieli. ;-)

Cóż za komplement:), poczułam się mile połechtana :) Pozdrowienia z Bydgoszczy

Często powtarzam, że szukam prawdy. Tę akurat prawdę o Tobie nie trudno było odkryć. :-) I aż mi serce żywiej zabiło, kiedy przeczytałem, że tak blisko siebie żyjemy. Świadomość, że w pobliżu mnie mieszka ktoś taki, jest bardzo przyjemna. :-) No ale zaraz potem dotarło do mnie ze smutkiem, że tak naprawdę jesteśmy antagonistami,wszak nasz miasta tak bardzo się nie lubią... Ja bym się jednak w te niechlubne tradycje wzajemnych niesnasek wpisywać nie chciał. Wręcz przeciwnie. ;-)

A jak wygląda moje upodobanie do piękna, to o tym już za chwilę... ;-)

gratuluję nowej funkcji... życzę powodzenia, satysfakcji i poczucia spełnienia... pozdrawiam

Dziękuję! Jak dotąd, spełniam się. (Do momentu aż coś sknocę. ;-))

Wszyscy knocimy ;), ciekawi mnie umiłowanie piekna :)....
Nie uwazam mieszkancow jakiegokolwiek miasta za antagonistow :), jesli Cie to pociesza ;). Wlasnie mi siadly polskie literki...ech...:(

No już sknociłem. :-( Dobrze przynajmniej, że jestem tego świadom, więc zawsze można poprawić. Gorzej, jak się knoci, i się nawet tego nie zauważa.

Pociesza mnie, i owszem. :-) A jeśli Cię ciekawi, to rozwiązanie w Twoim GG. ;-)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz