Maciej_Karwowski

CINEMAciej Karwowski

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

#12 - Obejrz(yj)my film
| 1 komentarz |
Zasiadając do napisania tego tekstu, jestem pełen obaw czy aby nie wyszedłem z formy. Dawno nie pisałem, a notkę którą miałem wstawić jako #12 usunąłem z braku choć krzty zadowolenia z niej. Cóż. Jednak temat, który teraz sobie narzucam może zamazać mój ponad dwumiesięczny brak zaangażowania w piśmiennictwie. Bowiem chciałbym trochę ponarzekać na ludzi. A to, zdaje się, wychodzi mi najlepiej.

Co się dla was liczy bardziej- oglądanie czy obejrzenie filmu? Bardziej satysfakcjonujące jest dla was to, że coś oglądacie, że widzicie jakąś mniej lub bardziej ciekawą fabułę rozegraną przez danych aktorów czy to, że film obejrzeliście? Że możecie już pochwalić się "na salonach", iż zapoznaliście się z nim, że podobał się wam lub też nie; że jesteście bogatsi w kolejne doświadczenie?

Otóż, spostrzegłem już dawno dość niepokojące mnie zjawisko, o którym ciężko mi się nawet wypowiadać, gdyż nie znajduję dostatecznej ilości słów o pejoratywnym zabarwieniu. Całkiem pokaźny odsetek ludzi, z którymi mam do czynienia ogląda filmy jakby bez całkowitego zaangażowania w nie czy też bez jakiejkolwiek dbałości o komfort projekcji.
 
Przykład pierwszy z brzegu- oglądaliśmy z dwoma kolegami film "Załoga G". Nie, właściwie jeszcze nie zaczęliśmy oglądać. Rozpoczęły się napisy początkowe. I te właśnie napisały, jak się okazuje, były/są dla mojego kolegi czymś z filmem absolutnie nie związanym. Można przecież je przewinąć, bo film wszakże jeszcze się nie zaczął. Nikogo nie obchodzą nazwiska pojawiające się w obsadzie, motyw muzyczny obecny w tle czy też częstokroć obrazy jakie można wraz z napisami zaobserwować. Nieustępliwy koleżka począł napisy przewijać, jednak na tym nie poprzestał. "Uciął" fragment pierwszej sceny, kiedy to Galifianakis rozmawia z animacją komputerową w postaci świnek morskich. Tak, tej sceny przecież też nie potrzebujemy, żeby film mógł zostać zaliczony za obejrzany.

Inna historia- a raczej sytuacja, do której wielokrotnie dochodziło, gdy oglądałem filmy w telewizji z moją szanowną rodzicielką (używam czasu przeszłego ze względu na niewystępowanie już takiego incydentu). Jak wiemy, w filmie nie każdy moment zapełniony jest słowem, duża część fabuły to ruch, dźwięk i muzyka. Jednakże o dwóch ostatnich mama ma zdawała się zapominać. Zdarzało jej się wówczas wypowiadać na tematy praktycznie każdorazowo niezwiązane z seansem. Bywało i tak, że otrzymywałem jakieś polecenie do wykonania właśnie w trakcie filmu. Gdy odmawiałem, argumentując to właśnie tą czynnością, spotykałem się z wielkim oburzenie i słowami "to nie możesz <tu należy wpisać daną czynność, o której wykonanie zostałem poproszony> podczas oglądania filmu?". Nie?

Najświeższa z historii- zostaje naszej aktorskiej grupie wyświetlony film. Taneczny. Obraz idzie z laptopa poprzez projektor na ekran wykonany z materiału. Samego ekranu, na którym widać szew już chyba nie ma co się czepiać, jednak muszę zwrócić uwagę na to, co na początku seansu się działo. Wystąpiły problemy z dźwiękiem, którym starano się zaradzić (nie zatrzymując przy tym filmu), a następnie robiono coś na w/w laptopie, pozostawiając film cały czas włączony, w zmniejszonym okienku. Gdy w końcu przebrnęliśmy przez te problemy przyszedł czas na kolejny- brak polskich napisów. Osoba, który zaopatrzyła nas w piracką płytę z filmem, uważa że filmy taneczne wcale a wcale nie potrzebują tłumaczenia, bo przecież nie o słowa tu chodzi. Aż chciałoby się zakrzyknąć "to po cholerę w filmie słowa występują, skoro nie są ważne" zaopatrując to zdanie w dowolne wulgaryzmy. Na pocieszenie jednak trzeba nadmienić, że tym razem otrzymaliśmy napisy w języku angielskim. Czyli ok. połowę dało się zrozumieć. 
Jakby tego było mało, pewna osoba w którymś momencie najwidoczniej chciała sprawdzić ile czasu pozostało do końca filmu, odsłaniając tym samym pasek stanu w windowsowskim odtwarzaczu. Jednak myszki z tamtego pola już zabrać nie zechciała, przez co zostaliśmy skazani na obserwowanie niebieskawego paseczka, uświadamiającego nam jak długo jeszcze będziemy trwać w tym absurdzie. 

Już pomijając tak często poruszaną przeze mnie kwestię ściągania filmów, chciałbym jeszcze wspomnieć o sprzęcie, na którym ludziom zdarza się filmy oglądać. David Lynch swego czasu powiedział na ten temat słów kilka, pokrywając się z moim zdaniem. Mianowicie- jak można oglądać cokolwiek na telefonie?! Na tym maluteńkim ekranie wyświetlać mp4 lub, o zgrozo, 3gp? Tak, wtedy wszystko doskonale widać. Dźwięk poraża. Jest moc. Warunki idealne do oglądania "Prison Break: Proof of Innocence". Do oglądania.

Po raz kolejny, nie znajdując recepty na obecny, przygnębiający, stan rzeczy wracam do filmów wartych obejrzenia, ignorując podszepty skłaniające do oglądnięcia czegokolwiek.


Ps. Kolejnym ciosem jest to, iż oglądnięcie nie zostaje podkreślone czerwonym szlaczkiem przez autokorektę.
Udostępnij

komentarze

Dla Ciebie oglądanie filmu = Świętość.
Blush z polskimi napisami byłby rarytasem.
Nieumiejętność jęz. ang. to już Twój problem.
Zgadzam się z tą panią, która powiedziała, że w tymże filmie słowa nie są ważne.
A co do odzywania się podczas filmu, tego nie skomentuję, doskonale wiesz dlaczego.

Więcej dystansu.
Yo!

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię