Marisa

nie podano imienia i nazwiska

Marisa
RSS

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Wyświetlane są wpisy z listopada 2005 roku - zobacz wszystkie

Nieustraszeni Bracia Grimm-temat zamknięty
| 14 komentarzy
Idąc na nich spodziewałam się, że pochłonie mnie baśniowy świat jak we "Władcy pierścieni" czy "Merlinie". Cóż...pierwszą połowę filmu wierciłam się w kinie i psioczyłam, że nie poszłam na coś innego.Sposób opowiadania był chaotyczny, poszarpany i zwyczajnie nudny. Przypominał amatorski teatrzyk, gdzie wszystko jest naprędce wymyślane, ale dobrze bawią się tylko aktorzy...
No, ale na szczęście w drugiej połowie, kiedy rozbudowano wątek wiedźmy, akcja nabrała rozpędu. Interesujący wątek, w którym nareszcie wyczuwałam magię, z samolubną czarownicą, w tej roli Monica Bellucci. Ciekawie przedstawiono konfrontację z nią, uwolnienie porwanych dzieci. A przede wszystkim fantastycznie stworzono sferę wizualną;. wieża, perfekcyjny dobór detali, tresura zwierząt, wygląd czarownicy, spadające odłamki lustra-piękne. Obrazowość pełna jest przepychu i pomysłów, ale Gilliam przecież za czasów Pythona zasłynął swoimi ciekawymi plastycznymi wstawkami, podczas których nieraz udowodnił artystyczny talent.
Generalnie nie jest to typowo hollywoodzki film; bohaterowie są niezgrabni, niespecjalnie urodziwi i często egoistyczni.
Reasumując-przyjemny film, aczkolwiek spodziewałam się czegoś lepszego, zwłaszcza po takim reżyserze jak Terry Gilliam...
Duchy-temat zamknięty
| 22 komentarze
Zjawiska paranormalne, metafizyka, to co mistyczne poiąga mnie w kinie. Dlatego tak lubię horrory i zawsze miałam słabość do filmów z irracjonalnymi zjawiskami. Pisałam już coś o przeznaczeniu, życiu pozagrobowym, tym razem napiszę coś o duchach.
Są duchy, które w ogóle nie wywołują strachu. Czułe, opiekuńcze, nieszczęśliwe-nie pogodzili się ze śmiercią:
-kapitan Daniel w "Duch i pani Muir" Mankiewicza próbuje wystraszyć wdowę Lucy, z domu w którym przesiaduje. Gdy kobieta odkrywa jego obecność i nie pozwala się zastraszyć, zaczyna ich łączyć uczucie... Początkowo szorstki i grubiański kapitan okazuje się romantykiem, lojalnym i wiernym.
Podobnie wierny jest Sam z "Uwierz w ducha"-robi wszystko by ochronić swoją ukochaną. Są to postacie tragiczne gdyż ich śmierć nastąpiła zbyt szybko i zbyt bezsensownie.
Niekiedy owe niematerialne postacie zjawiają się by o czymś powiedzieć, coś zaznaczyć, czasem ostrzec. W "Co kryje prawda" Claire widzi ducha byłej kochanki męża, która próbuje uświadomić jej straszną prawdę, podkreślić swoje cierpienie. "Szósty zmysł" ukazuje nie jedną, a kilka zjaw, które objawiają się chłopcu- nie po to by jak myśli go wystraszyć, lecz o coś prosić.
Nie zawsze są to bezbronne, zagubione w przestrzeni istoty. Czasem są groźne, perfidne, przynoszące zgubę. "Nawiedzony" i "Inni" pokazują pozornie przyjazne, ale jednak bardzo mroczne duchy. Co prawda w "Innych" nie dążą do zniszczenia, tylko raczej uświadomienia, ale wywołują grozę i niepokój. W "Nawiedzonym" początkowo są bardzo przyjazne, dążą jdnak zdecydowanie do zniszczenia. Dosyć podobne filmy-ten sam motyw odkrycia ich właściwej tożsamości. Czasem są od poczatku przerażające, prawdziwe demony -"Candyman" czy "Jeździec bez głowy"-są żądne zemsty i przerażające, dużo bardziej od poprzedniego typu. Tu występuje chęć mordu, zew krwi, tam było to dużo bardziej skomplikowane.
Są i w formie komediowej, rozrywkowej jak hit lat 80 "Pogromcy duchów" czy bajka "Duch Kacper", gdzie pozaziemskie zjawy są zabawnymi stworami, które figlują, broją i nieraz chcą się zaprzyjaźnić.
Ale te rózne typy przeważnie łączy jedno-samotność i niemożność pogodzenia się z własną śmiercią...
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię