Marisa

nie podano imienia i nazwiska

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Shutter-temat zamknięty
| 6 komentarzy
Zainteresowanie kinem azjatyckim jest obecnie bardzo wysokie, świat zainteresował się nim zwłaszcza po ogromnym sukcesie "Ringu". Fakt, że na japonistykę ostatnio było ok. 20 osób na miejsce też o czymś świadczy. Horrory azjatyckie różnią się znacząco od amerykańskich. Występują bowiem w nim liczne odwołania do wierzeń, legend, własnej kultury, malarstwa, teatru, a przede wszystkim wiary w świat duchów. W to, że duchy wędrują, istnieją i często mają czynny udział w naszym życiu- przede wszystkim jeśli mają jakąś niezałatwioną sprawę. Legendy, mity, kwestia buddyzmu- gdzie dusze wędrują... Nic dziwnego, że twórcy amerykańscy tworzą remaki, ale pytanie czy to dobrze. Ja myślę, że jednak nie, ponieważ przerabiają wtedy filmy na modłę zachodnią, upraszczają, odzierają ze specyficznego klimatu. Ja lubię często amerykańskie kino, ich horrory, thrillery, ale nawet jeśli owe przerabiane horrory wydają się być bardziej przystępne, to przecież nie o to chodzi. Tak jakby ktoś zrobił Potop w wersji amerykańskiej. To wręcz może zniechęcić do zapoznania się bliżej z kulturą azjatycką, na ekranach był przede wszystkim amerykański Ring, tak jakby on miał pierwszeństwo. Nie lubię podrób, nie lubię mody jaka teraz jest-wieczne covery lat 80-90, ciągłe sequele.
Co do "Shutter"...
Nie jest to nic nadzwyczaj oryginalnego, miałam uczucie deja- vu z paroma innymi horrorami azjatyckimi, a nawet amerykańskimi nie będącymi remakami.
Film opowiada o parze-Tun i Jane, która potrąca autem dziewczynę. Uciekają z miejsca wypadku. Wkrótce Tun wywołując zdjęcia, widzi tajemnicze znaki na zdjęciach, które okazują się być twarzą pewnej dziewczyny... Okazuje się, że nie była ona Tunowi obca, a jej duch nie ma zamiaru tak łatwo zniknąć z jego życia.
W azjatyckich horrorach od pewnego czasu świat duchów zderza się ze światem techniki- kasety video, telefon komórkowy, tutaj aparat fotograficzny. W horrorach amerykańskich akcja często skupiała się w miasteczkach, małych przestrzeniach, pustkowiach. Tutaj dzieje się w dużym mieście, wśród blokowisk, cywilizacji. Ciekawe jest takie zderzenie współczesności z mistycyzmem.
Mimo, że pisałam o pewnym wrażeniu wtórności-"Shutter" zaskakuje i to bardzo. Dwuznacznością moralną Jane i Tuna-to, jak się zachowywali w pewnych sytuacjach wręcz potrafiło zmrozić. Jakże często prześladowani to biedne kurczaczki, tu jest to bardziej skomplikowane. Bardzo zaskakuje zakończenie- niezwykle pomysłowe, które sprawia, że wszystko zaczyna się układać i ma się ochotę obejrzeć Shutter drugi raz, trzeci...
Nie ma tu potoków krwi, za to bardzo ładnie budowane napięcie i taka pomysłowość z etuzjazmem- jak na debiut tak młodych twórców jest bardzo dobrze.
Udostępnij

komentarze

Kurcze! Miałem ochotę bardzo obejrzeć tego 'Shuttera', ale niestety nie grali go w żadnym kinie w pobliżu (niewiadomo czemu). Oczywiście podjąłem odpowiednie kroki i ściągnąłem go z internetu, trudno było znaleźć go w ładnej kopii dvd-rip, ale się udało! Ściągnął się po długim czasie, jakość bardzo dobra, ale... Z niemieckim dubbingiem!!! Ja to mam talent! Kurde! Nawet się nie biore za oglądanie tego filmu w takiej wersji. Albo pożycze od kogoś lepszą kopię, albo jakiś enemef zorganizują z horrorami, albo wreszcie obejrze na dvd. W sumie, to nawet zachęciła mnie Twoja wypowiedź, a że ostatnio nadrabiam starty w temacie azjatyckich horrorów, to sięgnę po ten z przyjemnością.

Niemiecki dubbing... no to faktycznie :/. Apropo Azji to mam dość na dziś. Oglądałam filmy Mishumy, gdzie było dokładnie pokazane harakiri- w zbliżeniu i przez 10 minut. Nie jadłam dziś kolacji...

słyszałam o japońskim "Ringu", ale niestety nie ogladałam, chyba że amerykański, to oglądałam 2 części ;)

Fajny wstęp napisałaś. W ogóle rzadko kto zauważa i zdaje sobie sprawę, że azjatyckie horrory opierają się na tamtejszej kulturze - wierze w świat duchów itp. Kolejne horrory z długowłosymi dziewczynkami to nie żaden tam brak pomysłów, tylko swego rodzaju tradycja. Faktycznie jest teraz moda na kino grozy ze wschodu, które uważa się za najbardziej przerażające i jedyne w swoim rodzaju. Prawda jest jednak taka, że azjatyckich horrorów o bardzo podobnej stylistyce i tematyce powstaje kilkadziesiąt rocznie i zaledwie o kilku można powiedzieć, że są dobre. Do nas oficjalną drogą trafiały do tej pory tylko te najlepsze, co spowodowało spore przekłamanie. W rzeczywistości horrory azjatyckie bywają denne równie często co amerykańskie. "Shutter" to jeden z tych popularniejszych i potrafiących wystraszyć, ale mimo wszystko nie jest to kino najwyższych lotów, a opowiadana historia jest bardzo banalna. Umiarkowanie mi się podobał, a zakończenie strasznie mnie zirytowało.

No proszę, akurat nie spodziewałam się po Tobie krytyki kina azjatyckiego :) Serio Cię zirytowało zakończenie? Mnie bardzo zaskoczyło.

Wiesz, nie podchodzę do kina z Azji bezkrytycznie, bo tam również zdarzają się gnioty, a np. moda na horrory azjatyckie i mnie drażni niesamowicie. A zakończenie takie jakieś... Pretensjonalne.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię