owieczka

nie podano imienia i nazwiska

Zapraszam do dyskusji na temat filmów i seriali

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Blackbird w reżyserii Jasona Buxtona
| 0 komentarzy
Film chciałam obejrzeć z dwóch powodów: po pierwsze byłam ciekawa jak radzi sobie Connor Jessup a dużym ekranie, ponieważ na festiwalu filmowym w Toronto okrzyknięto go wschodzącą gwiazdą, a po drugie film porusza jak dla mnie ciekawy temat.
Jak to zwykle w życiu bywa wszystko zaczyna się od dziewczyny i młodzieńczego zauroczenia. Saun zadurzył się w dziewczynie z sąsiedztwa, z która jeździ jednym autobusem do szkoły. Poza szkołą Deanna traktuje go jak przyjaciela, ale w szkole go ingnoruje i wstydzi się z nim gadać, gdyż Saun jest "dziwakiem" gothem. Chłopak jednak nie jest typu "ciepłe kluchy" i nie chowa się po kątach, przez co popada w konflikt z chłopakiem Deanny - kapitanem drużyny hokejowej. Tak właśnie hokejowej, bo akcja film dzieje się w Kanadzie. Saun zakłada stronę internetową ,na której opisuje jak to się na wszystkich gnębicielach zemści, nie pomija nawet Deanny, która złamała mu serce. Ktoś donosi o tym policji, która zgarnia chłopaka za planowanie masakry , a że niedawno przed czasem w jakim dzieje się akcja filmu była masakra w Clumbine High School wszyscy wpadają w panikę i całe miasteczko chce wsadzić Sauna za kratki. Sęk w tym, że chłopak jest nie winny.
Co mi się podobało w filmie to to, że Saun jest inteligentny ,uczy się poprzez obserwację i nie daję się. 
Co mnie denerwowało w filmie to to, że większość ujęci była robiona za plecami bohatera, niemal 70% obrazu to jego plecy :P i nie widzimy twarzy, gestów i nawet nie widzimy tego co on widzi przed są, widzimy jego plecy, Tym bardziej na uwagę zasługuje gra Connora, ponieważ miał ciężkie zadanie, musiał pokazać emocje i przemianę w kilku scenach, w których reżyser zdecydował się pokazać jego twarz oraz za pomocą swoich pleców. Mimo tego film bardzo mi się podobał, pobudzał wyobraźnie i dawał do myślenia, Po wyjściu z kina nie tylko przez kolejne godziny ale nawet przez kilka dni roztrząsałam w głowie fabułę. Moim zadaniem warto obejrzeć
Udostępnij

komentarze

brak komentarzy

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz