pachomir

nie podano imienia i nazwiska

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

Moja skala
| 24 komentarze
3pkt. - Fabuła; nowy, dobry pomysł
2pkt. - Gra aktorska
2pkt. - Logika, sensowność
1pkt. - Efekty specjalne, sceny walki
0,5pkt. - praca kamery
0,5pkt. - muzyka
+ 1pkt. - do któregoś z powyższych wedle uznania.
ULUBIONE - film, którego ocena wynosi minimalnie 8/10 i mogę go oglądać niezliczoną ilość razy.

P.S.: Czasami, powiem szczerze, nie trzymam się "skali". Często się zdarza, że film dostaje ode mnie jakąś ocenę tylko dlatego, że po prostu czuję, iż powinien dostać taki stopień, a nie inny. Trzymanie się z góry założonych reguł jest moim zdaniem trochę głupie ale w wielu przypadkach ta "skala" pomaga mi w decyzji gdy trudno mi znaleźć argumenty do wystawienia noty.

P.S.2: Zdecydowana większość "filmweb'owiczów" to banda nietolerancyjnych, rasistowskich, nie mających poszanowania dla innych (i ich zdania) socjopatów. Tacy ludzie po prostu nie mogą przeboleć, iż ich ulubiony film został pokarany słabszą oceną i nie raz się z tym spotkałem. Nie raz zostałem tutaj obrażony, wyśmiany i wyzwany ale mam to w dupie bo mam całkowite prawo nie zgadzać się z większością. Większość tych ludzi nie może zrozumieć, że o gustach się nie dyskutuje bo każdy ma inny i wynika to ze wszystkiego co otacza poszczególną jednostkę.
Zawsze staram się poprzeć moją ocenę komentarzem, mówiąc dlaczego dana produkcja mi się podobała lub nie. Jednych to boli, innych nie ale prawie zawsze używam magicznej frazy, którą jest "Moim zdaniem". Zresztą, nawet gdybym jej nigdy nie użył to i tak wiadomo, że nie mówię za całą ludzkość, za polaków, za daną grupę społeczną czy za wszystkich kino-maniaków. Mówię to tylko i wyłącznie za siebie.

P.S.3: Spotkałem się też z faktem, że skala ocen u wielu ludzi zaczyna się OD 5, przypisując tej felernej "piątce" miano złej oceny, a tymczasem "piątka" to film przeciętny, średni, normalny, oklepany i typowy. "Siódemka" już wiele powinna znaczyć bo film nią oznaczony ma być z reguły "dobry", a tymczasem - większość się ze mną zgodzi - że sugerując się średnimi w większości oglądamy słabe filmy. Mój apel: bądźcie bardziej krytyczni; bądźcie bardziej sceptyczni. Nie stawiajcie filmowi 5/10 albo 6/10 jeśli uważacie go za słaby. Postawcie mu 3/10. Nie bójcie się wyzwisk, nie bójcie się obrazy. Mieć własne zdanie w tych czasach to zaleta na miarę sporego współczynnika inteligencji.

Pozdrawiam,
pachomir.
Udostępnij

komentarze

..ja tam mam chyba jakiś system oceniania, ale nie wiem gdzie go posiałam ;)
jedynym kryterium, którego się trzymam to porównywanie filmu z danego gatunku do innych, z tej samej grupy.. nie raz, nie dwa, w 'dyskusjach' przytacza się diametralnie różne filmy jako przykłady, że są one lepsze od omawianego.

staram się być fair, ale są takie filmy, do których mam po prostu sentyment lub które, wg mnie, zasługują na wyższą notę :)

..i tak, używam całej skali :]
zauważyłam, że średnia filmów z roku na rok mi spada - albo oglądam co raz gorsze filmy, albo jestem bardziej surowa w ocenach :>

Całkiem zgrabnie napisane...

Podstawą mojej oceny są wewnętrzne odczucia jakie miałem podczas oglądania oraz warsztat z jakim film jest robiony.
I tak sporo filmów ma u mnie pomiędzy 6-8, ale oczywiście używam 10 stopniowej skali ocen.

no i w ulubionych zdarzają mi się filmy, które są ewidentnie słabe (pod kątem warsztatu) ale dały m radość z oglądania.

Pozdrawiam

"1pkt. - Efekty specjalne, sceny walki"

Pytanie do Pachomira: jeśli film nie ma efektów specjalnych i scen walki to już nie może mieć 10???

Oczywiście, że może... chyba nie doczytałeś do końca bo napisałem, że nie zawsze można trzymać się takiej skali, etc.

Witam,
Ja już, któryś raz z kolei chcę wypowiedzieć się o obejrzanym filmie i zamykam forum, bo "strach się bać", jeśli skrytykujesz - to czy masz argumenty czy ich nie masz i tak: nie rozumiesz, nie czujesz, jesteś głupi, twoje IQ jest poniżej 80ps, 'po co oglądasz?'... I nikt, naprawdę nikt, jak i sam napisałeś, nie pomyśli, że Twoja ocena jest tylko i wyłącznie Twoją oceną, na którą składają się pewne czynniki. O te wytyczone mało kto pyta, bo łatwiej jest ocenić jest własną miarą, niestety...
Chociaż nie do końca zgodzę się z ostatnim zdaniem, inteligencja owszem, ale przede wszystkim emocje, uczucia, ułożenie - jest wszak wielu inteligentnych i jednocześnie nieśmiałych ludzi lub takich, którzy wolą przemilczeć, by nie dawać satysfakcji np. z kłótni. Mogę wyrazić swoje zdanie, podać argumenty, podzielić się odczuciami i wyjść, ale czy to wszystko...? Raz, że większość krzykaczy na FB nie doczytuje postów (nie chce lub nie rozumie); dwa, że 'ściana i tak zawsze swoje wie' - mnie się wydaje, że każdy przypadek jest inny i wymaga różnego podejścia. Czasami warto i nawet trzeba podjąć dyskusję, bez obaw i z przekonaniem, a czasami, w mojej opinii, podarować sobie tę często wątpliwą przyjemność lub poczekać.
Pozdrawiam!

$comment.user użytkownik usunięty

Zgadzam się z ,,PS2" . Nie tylko ty spotkałeś się tutaj z nietolerancją . Ja mam tak prawie na kazdym forum dyskusyjnym . Zaraz sie zaczyna ,że jestem za młoda na taki film ,żebym dorosła to go zrozumiem . Ludzie nie mogą pojąć ,ze film mógł mi sie zwyczajnie nie podobać , bez względu na mój wiek.

fabuła najważniejsza :-) ja mam podobny systemik oceniania hehe...Pzdr

$comment.user użytkownik usunięty

Ja nie lubie dzielić filmu na kilka aspektów, wolę traktować go jako całość :) Uważam jednak, że ta skala jest dobrym pomysłem. Szczególnie, gdy widzę ludzi dających 10, bo "był fajny", ale wspomniane 5, bo "słaby" ...

może tak kiedy sie urodziłeś/aś jeśli ogladałeś ten film w latach 80 tych a ogladasz teraz i oceniasz przez pryzmat aktualnych produkcji to typowy/a z ciebie hipokryta dzieciaku

pamiętaj to jeden z niewielu filmów tworzący tzw wzór. Jaki? ogladaj klasyke... póniej oceniaj

wiekszość nowych filmów - tzw deja vu czyli gzdieś to juz widziałem i powiem ci szczerze od lat oczywiscie jesli chodzi o kino Usa nie widziałem nic, jakby to delikatnie ując nowatorkiego. Same zaporzycznia z klasyków vide 48 godzin

W innym Twoim temacie ktos twierdzil, ze ogladasz 300 filmow rocznie i jest to bardzo duzo. Zastanawiam sie jak je wybierasz, ogladasz to co Ci wpadnie w rece, masz jakas liste typu 1000 najlepszych filmow na swiecie ;) Czy masz swoje scisle okreslone cele.

A co do skal to jest za duzo mozliwosci. Mysle, ze wysarczylo by 5 gwiazdek. Sama nie potrafie czasami okreslic czy film podobal mi sie na 5 czy na 8... Czesto tez daje jakims gniotom 10 tke, ot tak po prostu z silnego sentymentu lub ze jakas tam scena mi sie bardzo podobala. Tym bardziej nie rozumiem dlaczego ludzie sie tym tak przejmuja, wypruwaja sobie flaki w dyskusjach o ocenach i srednich. Smieszne to. Trzyba wrzucic na luz i zakladac tu konto dla siebie a nie dla innych.

Pozdr.

Ps Smieszny masz avatar. Kiedys nie cierpialam golebi.

Obejrzane przeze mnie filmy są wybierane z losowo z tego co wpadnie w moje ręce. Za dużo posiadam filmów, żeby pozwolić sobie na kategoryzację, a wychodzę z założenia, że każdy film jest warty obejrzenia, nawet ten najgorszy. Bo nie dowiesz się czy jest zły póki go nie obejrzysz;)
P.S.: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Go%C5%82%C4%85b

hej. strasznie duże wrażenie zrobiła na mnie Twoja notka. (już dosyć stara, no ale) na początku sobie pomyślałem, że "Efekty specjalne, sceny walki, praca kamery, muzyka" to trochę przesada, ale rozwinięcie Twojej notki mi wszystko wyjaśniło. ;p Podoba mi się podejście, dlatego wysłałem Ci zaproszenie, mam nadzieję, że zaakceptujesz. Ostatnio mam fatalną passę do trafiania na dobre filmy, więc może Twoje statystyki trochę zwiększą moje szanse, jakoś zasugerują. Ja oceniam mniej więcej podobnie, tyle że 10/10 dostają tylko filmy, które mają dla mnie osobisty, prywatny przekaz. :P taki, że wątpię, czy inni tak samo odbierają dany film. ;p więc są to.. dosyć dziwne filmy. z drugiej strony spotkałem się z opinią, że jestem psychopatą. mam niską średnią ocen - 5.04, a kiedyś była nawet w granicach 4.7-4.8.

Czyli charakteryzacji i narracji nie oceniasz, tak?

tak kretynskiego oceaniania filmow jescze nie widzialem, przepraszam, ale musze to napisac. Nie znam Cie i kazdy ma prawo do wlasnych refleksji, wiec nie bede pisal, ze jestes poje*** czy ze sie nie znasz, ale to przypomina mi troche poradnik oceniania wierszy, ktory robin williams zniszczyl w stowarzyszeniu umarlych poetow. Film tyo skladowa wszystkiego, ocenianie logiki, a dawania 0,5 za prace kamery jest bez sensu. 10 stopniowa skala jest zbyt wielka, wystarczy 5, ale kazdy musi wiedziec, na ile czuje dany film, a to co ty uprawiasz to sprowadzanie sztuki do matematyki, czym osobiscie sie brzyde. Pozdrawiam.
PS Najwyrazniej tez, nie bierzesz pod uwage czasow w jakich dany film powstawal, patrzac na twoja wypowiedz pod chocby breakfest club.

Kolejny, który nie przeczytał do końca i nie zauważył, że nie zawsze się trzymam tej skali. Szczerze mówiąc to nawet bardzo rzadko - najczęściej wystawiam oceny filmowi takie jakie CZUJĘ i tyle.

Zgadzam się w całej rozciągłości do twoich adnotacji (w szczególności drugiej i trzeciej). Userzy często oceniają na podstawie innych( patrz jak w rankingu). Żeby się tylko nie zbłaźnić czy skompromitować, po prostu obłuda i hipokryzja. A jeśli słabo ocenisz ich ulubiony to rzucają się na Ciebie jak z płachtą na byka, nawet jeśli swoją opinie uargumentujesz to oni dalej będą trzymać przy swoim. I jeszcze odnosząc się do niektórych tutaj wypowiedzi to dodam, że im się nawet do końca przeczytać nie chce gdy zauważą coś co im nie pasuje (przez to wynikają takie sytuacje jak w 2 punkcie)

Ładnie, sensownie napisane. Szczególnie popieram P.S.3
Jedyna uwaga - Polaków pisze się z wielkiej litery. Chyba, że to celowy zabieg.

Myślę też, że oznaczenie filmu jako ulubiony i danie mu oceny np. 7 to próba rzetelnego ocenienia. To że ktoś potrafi dostrzec drobne niedociągnięcia w swoim ulubionym tytule to pewna umiejętność i taka sztuka przyznania się przed samym sobą, że czegoś brakło w naszym ulubionym filmie.
Po prostu same 10/10 przy ulubionych bywają śmieszne.

Polemizowałbym z P.S. 3. Wiele osób nie ma styczności z naprawdę słabym kinem. W większości mamy do czynienia z twórcami doświadczonymi i wykształconymi, którzy znają swój fach i mają wzorowo opanowany warsztat. Myślę, że naprawdę nie wiele z oglądanych przez nas filmów rzeczywiście zasługuje na ocenę 4 i niżej. Nie uważam, aby świadczyło to negatywnie o mojej inteligencji. To przemyślana opinia.

Można różnie to interpretować. Z jednej strony jesteśmy rozpieszczoną widownią i oczekujemy, że każdy film będzie, co najmniej przeciętny. Z drugiej jednak strony, są pośród nas widzowie, którzy pragną dawać słabe oceny, tylko dlatego, aby wykorzystać całe jej spektrum, co może być wyrazem ignorancji wobec sztuki filmowej.

I słusznie, prawie w całości się z Tobą zgadzam. Mam własne nazewnictwo ocen (m.in. 6 to dla mnie średni, 7 - więcej niż sredni, ale i mniej niż dobry, 8 - dobry, 9 -bardzo dobry, 10 - wybitny. Staram się nie przejmować opiniami innych na temat moich ocen, a także średnich ocen filmów według użytkowników, jednak czesto uważam je za zatrważająco niskie (szczególnie tyczy się to oryginalnej "Teksaskiej masakry...", oryginalnego "Halloween", oryginalnego "Piątku 13-tego", oryginalnej "Mgły", oryginalnego "Autostopowicza" czy oryginalnego "Omena". Czasami wówczas, a także podczas nagonki na mnie za wystawianie niskim ocen klasykom pokroju "Psychozy" czy dwóch pierwszych części "Terminatora" aż krew mnie zalewa, jednakże staram się wówczas milczeć lub w miarę możliwości trzymać nerwy na wodzy. Kilka razy puściło mi (tyczy się to głównie tematów założonych przeze mnie) i wcale nie jestem z tego dumny, ale cóż, zdarza się. Czasem jednak wypowiedź, nieważne jak wulgarna i ocierająca się o trolling jest słuszna.

Podoba mi się Twoje podejście.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

Wpis został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz ten wpis

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować wpis

Blog został dodany do obserwowanych

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Obserwujesz tego bloga

Zarządzać obserwowanymi blogami i wpisami możesz na stronie Obserwuję > blogi

Przestałeś obserwować bloga

dodaj komentarz