Już w najbliższy piątek do kin trafi "Schyłek dnia" - nowe dzieło laureata Oscara, László Nemesa ("Syn Szawła"). Z tej okazji gościliśmy w redakcji Filmwebu jedną z gwiazd filmu, Marcina Czarnika.

komentarze 12

Najlepsze wypowiedzi
  • Najlepsze wypowiedzi
  • Od najnowszych
undula
niech on wreszcie zrobi karierę w kinie. To fenomenalny aktor (kto go widział w teatrze chociaż raz, ten wie), prezencję ma, świetnie śpiewa. Gdyby tacy ludzie grali w polskich produkcjach, chętnie bym na nie chodziła.
9
mulholland_2
"Tęsknię za kinem sprzed trzydziestu lat", popieram.
6
6
Kosia_filmweb
Jeden z najlepszych polskich aktorów!
3
____OSCAR____
Za krótko i za mało przykładów. Czuję niedosyt. Montaż też nie najlepszy. Czekam na więcej, bo to mój ulubiony filmwebowy cykl.
2
michal.2907
W sumie w ogóle nie kojarzę tego nazwiska. Ale gada fajnie.
tas122
Ciekawe jak sobie poradzi w Wiedźminie :D
katedra
Nieźle, Coppola, Tarkowski i Bertolucci, same niewspominane nigdy w MOIM GUSCIE FILMOWYM nazwiska.
3
GIMB2004trololo
Czemu kojarzę sporo filmów z tym panem, a jego samego w ogóle?
AutorAutor
Marcin Czarnik DO PROSTEGO CZŁOWIEKA (https://www.youtube.com/watch ?v=yG7DR2oY5pU) : Gdy znów do murów klajstrem świeżym Przylepiać zaczną obwieszczenia, Gdy "do ludności", "do żołnierzy" Na alarm czarny druk uderzy I byle drab, i byle szczeniak W odwieczne kłamstwo ich uwierzy, Że trzeba iść i z armat walić, Mordować, grabić, truć i palić; Gdy zaczną na tysięczną modłę Ojczyznę szarpać deklinacją I łudzić kolorowym godłem, I judzić "historyczną racją", O piędzi, chwale i rubieży, O ojcach, dziadach i sztandarach, O bohaterach i ofiarach; Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin Pobłogosławić twój karabin, Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba, Że za ojczyznę - bić się trzeba; Kiedy rozścierwi się, rozchami Wrzask liter pierwszych stron dzienników, A stado dzikich bab - kwiatami Obrzucać zacznie "żołnierzyków". - - O, przyjacielu nieuczony, Mój bliźni z tej czy innej ziemi! Wiedz, że na trwogę biją w dzwony Króle z pannami brzuchatemi; Wiedz, że to bujda, granda zwykła, Gdy ci wołają: "Broń na ramię!", Że im gdzieś nafta z ziemi sikła I obrodziła dolarami; Że coś im w bankach nie sztymuje, Że gdzieś zwęszyli kasy pełne Lub upatrzyły tłuste szuje Cło jakieś grubsze na bawełnę. Rżnij karabinem w bruk ulicy! Twoja jest krew, a ich jest nafta! I od stolicy do stolicy Zawołaj broniąc swej krwawicy: "Bujać - to my, panowie szlachta!"

zwiastuny