W dzisiejszym odcinku "Na skróty" prawdziwy klasyk Tima Burtona - "Batman". W zeszłym tygodniu przypominaliśmy jeden z najlepszych filmów Romana Polańskiego - "Chinatown". Materiał możecie obejrzeć TUTAJ

zwiastuny filmowe

komentarze 51

Najlepsze wypowiedzi
  • Najlepsze wypowiedzi
  • Od najnowszych
Lalka_16
Szczerzę to wolę nolanowskie Batmany. Moim zdaniem to tu i tu jest klimat, a kostium nowego Batka jest o niebo lepszey od jego poprzednika ;)
1
barry4500
Libertarianizm jest postawą konserwatywną. Dlatego,że kiedyś wolność była czymś normalnym, dopiero komuniści wymyślili wyzysk jako coś co jest na topie. Poza tym, fajny filmik.
czezik_tomalak
"...po pierwszej konfrontacji żdżokerem..."
DorotaAleksandra
Chyba tylko ten Batman ze wszystkich nakręconych jest warty uwagi.
szamgar
Nie dość, że strona nie chce współpracować z Adblockiem (filmik się nie uruchamia) to i tak po jego wyłączeniu filmik wyłącza się przed końcem. No i to zmuszanie do obejrzenia reklamy batona z orzechami. Żenujące!
AutorAutor
"...KLINCZ DWÓCH SZALEŃCÓW MIERZĄCYCH SIĘ ZE SWOIMI DEMONAMI... to właśnie ten motyw jest sercem adaptacji Burtona.... To dzięki niemu reżyser dał nam superbohatera na którego zasłużyliśmy". To jest puenta! I istota, sedno filmu. To właśnie tego brakuje filmowi Nolana. Być może pokolenie XXI wieku nie zasłużyło na takiego bohatera? Tylko na prostszego - nie detektywa, lecz osiłka o posturze Bale'a.
Arekusandora7
ja tam wolę Nolanowskie Batmany. ale ja ogólnie zupełnie inaczej oceniam :P na moją ocenę składają się oczywiście: przystojniak Christian Bale w roli Batmana xD, realistyczne pojazdy Nietoperka(gdybym mogłam mieć taki motor!). i ogólnie, efekty specjalnie, cała współczesna odsłona bardzo mi przypadła do gustu. nie będę tu przedstawiać własnych interpretacji, bo to każdy sobie robi w swoim guście. co do Batków Burtona- może gdybym w dzieciństwie obejrzała te filmy, zrobiłyby na mnie wrażenie. ale oglądając je po obejrzeniu wielu współczesnych filmów, z super efektami(przecież już filmy z początków XXI wieku wydają się być czasem słabe, a co dopiero z roku 1989), "Batman" Burtona po prostu mnie śmieszył i zgadzam się, że nie miał w sobie emocji- nie potrafiłam się jakoś super wczuć w ten klimat. z resztą, jak już pisałam, po obejrzeniu wersji Nolana(w zamyśle realistycznej- co moim zdaniem nawet wyszło), oglądanie Batmobili sterowanych głosem i pilotem z dużej odległości.. po prostu ciężko mi było to przegryźć, chociaż na pewno do filmu pasowało. ogólnie- nie powiem, która lepsza wersja, bo jak napisał fire_diablo- są to filmy od siebie różne, o innym zamyśle przekazu.
fire_diablo
Ogólnie nie można zbytnio porównywać Batmana Burtona i Batmana Nolana, bo sa po prostu z innej beczki. Ten pierwszy bardzo mroczny i artystyczny. Z kolei nowsze odsłony Batman także mają swój klimat, ale prezentują człowieka nietoperza w "realistyczny sposób" - gdyby Batman istniał naprawdę to właśnie mogłoby to wszystko tak wyglądać. Ale jak dla mnie wersja z 1989 roku jest tą lepszą. Twarz Keatona bardziej mi pasuje do maski (zresztą cały strój mi się bardziej podoba - w Nolanowskiej trylogii ma dziwną maskę), muzyka Dannyego Elfmana bardziej mroczna, chociaż Zimmer też super się spisał, Batmobil bezspornie z "jedynki" lepszy, ale joker i tu i tu super (z tym że każdy w zupełnie innej interpretacji).
horned_rat
Polecam wszystkim zachwycającym się obrazem Nolana: http://www.youtube.com/watch?v =iQWjMHh0vMU Zgadzam się z 95% tej recenzji :)
katedra
Jak dla mnie ten Batman jest za bardzo kiczowaty, mroczny klimat ustępuje niektórym głupotą i niedociągnięciom, ale to wina tego,że powstał bardzo dawno temu. Osobiście wolę Powrót Batmana, który jest najlepszym Batmanem z "tamtych lat". Teraz Batman Burtona wręcz śmieszy, nie tylko strojem,w którym Batman aby spojrzeć w niebo musi się odchylić do tyłu czy uśmiechem Jokera zrobionym dosłownie operacyjnie, ale przede wszystkim mrokiem, który przy filmach Nolana po prostu wysiada, wydaje się być jedynie tanią oprawą do kiczu
leonsimin
Batman Burtona to zdecydowanie klasyk tamtych lat, ten klimat i charakteryzacja teraz troche smieszy ale wtedy rajcowala co nie miara,wychowalem sie na tym filmie.. dwojka tez byla zacna i ta michelle pfeiffer jako kobieta kot to byla kocica miauuu i danny devito niezapomniane kreacje.. nietoperz nolana to juz wyzsza szkola jazdy XXI wieku lol
Pulser_X
Batman w wersji Ch. Nolana zdecydowanie lepszy dla mnie
zatkaokakao
Jedyny prawdziwy komiksowy Batman, bez pierdół, komputerowych efektów itp
Batmany Burtona były najlepsze, batmany Schumachera były dziecinne, a batmany Nolana słabe i nudne.
AutorAutor
- Skąd on bierze te zabawki? - Nolan winien był zapytać Burtona zanim zaczął robić Batmany! i wciskać mu tak beznadziejny osprzęt: strój, głos, batmobil i motor. Batman Burtona wszystko miał lepsze i znacznie bardziej funkcjonalne.
Fenchurch
wszystkich spierajacych sie o to, ktory batman jest lepszy odsylam tutaj: http://www.youtube.com/watch?v =hev5uPYA6sM Ja sie rowniez pod tym werdytkem pospisuje.
andros88
Burton uchwycił tą wąską granicę pomiędzy komiksem, a realizmem, gdzie Batman, Joker i całe Gotham ma rację bytu.Ten świat ma swoją logikę, gdzie postać zamaskowanego obrońcy prawa ma rację bytu. Uchwycił w swojej opowieści istotę Batmana - człowieka, który swoje nieszczęście przekuł w osobistą vendettę z przestępczością. Słowo klucz to "OSOBISTĄ", bo Batman nie jest tyle symbolem, co konkretną osobą. Bruce Wayne to Batman, a Batman to Bruce Wayne i nikt inny. W komiksie ani Azrael, ani Grayson nigdy nie byli pełnoprawnymi Batmanami, a jedynie zastępcami. Nawet osoba Terry'ego McGinnisa w rzeczywistości Batman Beyond jest tak naprawdę ma genezę w osobie ostatniego dziedzica Wayne Manor. Nolan zaś poszedł w dosyć miałką wizję nietoperza-symbolu, który na dłuższą metę nie jest w stanie się obronić, czego efektem jest filmowy potworek w postaci TDKR. Nolanowi jednak nie można odmówić jednego - uchwycił postać Jokera w bardziej dosadny sposób niż Burton. Współczuję osobom czekającym na Man Of Steel i mającym w sercu obrazy Nolana, bo Snyder to facet, który znacznie lepiej rozumie komiks (co pokazał w najlepszej ekranizacji komiksu - Watchmen) niż bracia Nolan, więc nie ma co oczekiwać, by nagle Kal El przestał być przepełnionym dobrem demigodem poświęcającym się dla ludzkości.
dalton55
,,Ledger dostał oscara za to że się zabił!!!" haha GalaQXus seriously? Co ty gadasz? Heather świetnie zagrał psychopatycznego mordercę! Rola genialna i nie wiadomo czy się zabił, może po prostu przypadkiem przedawkował. Na pewno rola jaką wykreował sprawiła, że jest jeszcze bardziej niesamowity. A z innej beczki, zgadzam się z stwierdzeniem: ,,ten film niestety się okrutnie zestarzał". Teraz to wygląda zabawnie, a pamiętam, że kiedyś film Burtona zrobił na mnie duże wrażenie.
Wina_Woltera
Kocham i batmana burtonowskiego i batmana nolanowskiego. Gadanie, który jest lepszy to tylko głupie pitolenie. Te filmy są inne i świetne, każdy na swój sposób.
Private_Witt
nie lubię tego stwierdzenia, ale ten film się okrutnie zestarzał.
jasiu15
To chyba najlepszy film Burtona (razem z dwójką). No i jedynie te dwa pierwsze Batmany miały klimat komiksu. Filmy Nolana są dobre, ale jako filmy akcji a nie Batmany.
GalaQXus
O wiele lepszy od Ledgera który z wyglądu mial malo wspólnego!:/ Gdyby Nickolson nie był taki stary byłby Jokerem idealnym. Ledger dostał oscara za to że się zabił!!!
GhostFace
Batmany Nolana i Burtona są niezłe;) U Burtona jest wszystko o czym pisali poprzednicy, odnośnie aktorstwa i scenografii, co składa się na wyjątkowy KLIMAT. Tylko emocji jest malutko, oglądając te Batmany Burtona trudno się czymkolwiek przejąć, można się za to nieźle ubawić. Nolek z kolei stawia na duże emocje, ale im dalej w las, tym bardziej jest to nadęte i w części 3, jest już nie do zniesienia. Zbliżone do groteski. Być może taki był misterny plan... Tak więc wszystkie Batmany...to tylko Batmany, a nie aż.
Grifter
Znakomity, ale "Powrót Batmana" o wiele lepszy. Batmany Nolana - fajne, ale się nawet nie umywają do klimatu Burtona, każdy o tym zresztą doskonale wie.