Uncharted: Fortuna Drake'a

Uncharted: Drake's Fortune

2007
7,9 9 722
oceny
7,9 10 9722
981
chce zagrać
powrót do forum gry Uncharted: Fortuna Drake'a
  • Uwaga:
    Poniżej spoilery. Zapomniałem zaznaczyć.

    "They are everywhere!"
    "Where all these guys come from?"
    "Oh no, not again."

    Te 3 cytaty właściwie mogłyby posłużyć jako recenzja do całej gry. Spodziewałem się przyjemnej przygodowej gry z elementami TPS-a, a okazało się, że to TPS z elementami gry przygodowej, który ma z action adventure tyle wspólnego, co seria "Mass Effect" z RPG. Wrogowie są w tej grze wszędzie, zawsze w zatrważającej ilości. W dodatku są niemal nieśmiertelni - żeby ich zabić, nierzadko trzeba władować w nich śmieszną ilość amunicji. Zagadki w tej grze są banalne - nie dość, że jest ich raptem 3, to sprowadzają się do ustawienia jakichś przedmiotów w danej kolejności czy w danej pozycji, a w dodatku ściągawka (bo to nawet nie wskazówka) znajduje się w dzienniku.

    Ostatnie kilka rozdziałów to już jednak przegięcie. Przez całą grę było tak, że jeśli otworzyłem jakieś tajemne przejście i wszedłem do jakiejś komnaty czy korytarza, który sprawiał wrażenie nieodwiedzanego od lat, mogłem być pewien, że są już tam tabuny wrogów. Pomocny okazuje się tu drugi w/w cytat. Oczywiście zawsze jest jakieś drugie wejście, którego oczywiście Drake nie widział, mimo przejścia wyspy wzdłuż i wszerz. Gdy już dotarł do takiego miejsca, w którym nie mogło być najemników Romana i Navarro, pojawili się... zombie. Serio? W "Tomb Raiderach" też zawsze pojawiały się jakieś nadnaturalne elementy, także przeciwnicy, ale chyba istnieją jakieś granice. Oczywiście tych "potomków" (ang. Descendants) jest mnóstwo. Bo jakże by inaczej? Przez chwilę "Uncharted" był bardziej przerażający niż "Silent Hill" (w części przypadków), ale czy naprawdę o to chodziło?

    Fabuła jest nawet niezła. Nic specjalnego, ale jak na ten gatunek pierwsza część "Uncharted" nie ma się czego wstydzić.

    Wystawiłem tej grze ocenę 6/10, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że i tak jest to nieco zawyżona nota. Generalnie gry oceniam mniej surowie niż filmy, może to przez to.

  • Megafil666 ocenił(a) tę grę na: 8

    Evangarden Zagraj w część drugą. Jest o wiele lepsza, strzelania jest mniej, za to więcej zagadek i elementów platformowych.