
"Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi", najnowsza odsłona krwawego i kasowego cyklu studia New Line Cinema, zabiera widzów do samych początków tego, jak śmierć zaczęła realizować swoje obłąkane poczucie sprawiedliwości. Prześladowana strasznym, powtarzającym się koszmarem studentka Stefanie wraca do rodzinnego miasta. Chce odnaleźć jedyną osobę, która może przerwać błędne koło i ocalić członków jej rodziny przed niechybnie czekającą ich makabryczną śmiercią.
Druga część Final Destination ukazała się 22 lata temu, a efekty specjalne do dzisiaj robią wrażenie. Scena na autostradzie, obok tej z Bad Boys, 2 to dzisiaj poziom nie do osiągnięcia dla współczesnych speców od FX. Tutaj, niestety, kiepskie CGI aż bije po oczach. Nie rozumiem skąd tyle zachwytów nad tą częścią?