„Moje życie jest prawdziwym cmentarzem nadziei” – mawia rudowłosa Ania. Przynajmniej do czasu, gdy trafia do domu Maryli i Mateusza, starszego rodzeństwa, które zapragnęło adoptować chłopca. Przyjazd Ani nazwali straszną pomyłką władz sierocińca. Energiczna, pomysłowa i niekiedy teatralna Ania szybko zdobywa serce Mateusza, ale Maryla jest wobec niej bardziej surowa. W końcu to się zmieni. Ania będzie miała prawdziwy dom pełen miłości i przyjaźni.
Jeśli obejrzeć, to w sam raz, na raz, i nie więcej. Zastanawiam się po jaką cho lere filmowcy biorą sie za kręcenie nowych wersji produkcji ktore osiągły sukces i są dziełem kompletnym. Nagrajcie coś nowego leszcze bardzo was prosze. Kto wie, może upichcicie prawdziwy hit. Zrobcie ekranizacje czegoś, czego nikt do tej...
więcej