film

Dawno temu w Chinach 4

Huang Fei-hung zhi sei: Wang zhe zhi feng
1993

1h 42m
6,3 316  ocen
6,3 10 1 316
Wong Fei Hung stawia czoło brytyjskim i niemieckim okupantom w międzynarodowym turnieju Lion Dance. Zobacz pełny opis
Akcja
Sztuki walki
Dawno temu w Chinach 4 zobacz zwiastun

reżyseria Yuen Bun

scenariusz Hark Tsui

produkcja Hongkong

premiera

Nowość
Create list icon
Na razie nikt nie dodał opisu do tego filmu. Możesz być pierwszy!
Na razie nikt nie dodał opisu do tego filmu. Możesz być pierwszy! Dodaj opis filmu

premiera 10 czerwca 1993 (Światowa)

studio Film Workshop / Paragon Films Ltd.

tytuł oryg. Huang Fei-hung zhi sei: Wang zhe zhi feng

inne tytuły Once Upon a Time in China IV Wielka Brytania
Once Upon a Time in China IV
Once Upon a Time in China IV Hongkong
więcej

TOP filmy z roku...
  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • Zobacz wszystkie lata
Filmy dostępne na...
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

to owszem, jest na co popatrzeć, ale fabularnie i psychologicznie raczej cienko.

Jeta Li brak, walki takie se. To zasługa Harka Tsuiego. Zdarzają mu się przebłyski geniuszu, ale często coś spieprzy. Trylogia (1,2,3) była boska. A to nie dorasta jej do pięt. Widziałem dopiero 4 częsci (bodajże z 6?). Tematycznie się broni, bo wpasowuje do poprzednich części. Jak zobaczę 5 i 6 to dopiero wyrobię...

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Po samym spojrzeniu na nazwisko aktora grającego Wong Fei Hunga wiedziałem, że film będzie mierny. On grywa głównie w gniotowatych produkcjach. Typowy aktor "mam jedną minę" niezależnie co się dzieje.
Zmiana Wong Fei Hunga i brak ciotki Yee niesamowicie wpłynęły na tą część. Tylko Leung Fun trzymał poziom, ale...

Choreografia walk to najlepsze. co mogło spotkać ten film. Aktorstwo już niekoniecznie - nikt nie zagrał lepiej niż dobrze. Bo nie chodzi w serii "Dawno temu w Chinach" o to. Za sterami reżyserstwa stanął Yuen Bun, a rolę Wong Fei-Hunga zagrał inny aktor niż Jet Li. Ale jestem zadowolony po seansie, bo czasami lubię...

więcej