W pięknym zamku na urwisku skalnym mieszka mała księżniczka Irene. Jak wszystkie dziewczynki w jej wieku lubi śpiew, psoty i zabawy. Dziecięca ciekawość świata prowadzi ją często w dziwne, nieznane miejsca, ukryte przed opiekuńczym okiem dorosłych. Tak też poznała sympatycznego chłopca który obronił ją przed chochlikami. Stara górnicza opowieść mówiła o istnieniu tych złośliwych stworzeń zamieszkujących podziemia zamku. Dzieci odkryły że tylko piosenka może je powstrzymać.
ale tylko z lektorem. Ja miałem z lektorem, a mój kuzyn miał z "Dubbingiem aktorskim". Nasi to wszystko zniszczyli. Kiedy była ważna akcja to księżniczka Irena (w lektorze Irene) ten krzyk miała jak by jej coś stanęło w gardle. Wogóle gadali jak jakieś ciotki (delikatnie mówiąc).
Wersja z lektorem: 9 pkt
Wersja z...
pierwszy raz ja obejrzałem jak miałem ok 4-5 lat, od tamtego czasu ogladałem ja niezliczone razy na VHS. ta muzyka, klimat są niepowtarzalne, jakby nie z tego świata. przynajmniej ja mam ogromny sentyment do tej bajki. bez wątpienia bajka mojego dzieciństwa, ba nawet całego życia, bo teraz piszę jako dorosły chłopak.