Fabuła skupia się na trzech osobach, które spotykają się na tej samej mszy z powodu życiowych kryzysów, z jakimi walczy każdy z nich. Msza nie jest dla nich niczym nowym, ale nie są w stanie zrozumieć jej prawdziwego znaczenia. Pomoc przychodzi ze strony aniołów stróżów, którzy pozwalają bohaterom pojąć walkę dobra ze złem i cudowny triumf wiary, który unaocznia się podczas każdej Eucharystii. To, czego doświadczą w trakcie tej Eucharystii, zmieni ich życie na zawsze.
Rany, dobrze, że nie jestem już dzieckiem. Po seansie byłbym przerażony. Wypatrywałbym tylko tego natręta, "anioła stróża", który z wymuszonym uśmiechem na twarzy czepia się każdego mojego gestu i myśli ( tak, jakby dzieci miały tego mało w domach ze strony swoich stalkerskich rodziców ).
Film dosłownie przedstawia...