Komedia romantyczna jak z "Vice versa". Nell i Woody żyją w sąsiedztwie i chodzą do tej samej szkoły. Szczerze się jednak nienawidzą i gdy pewnego dnia Nell budzi się w ciele Woody'ego, a Woody w ciele Nell, postanawiają wykorzystać tę szansę, którą dał im niespodziewanie los - robią wszystko, aby zniszczyć sobie nawzajem reputację, a życie doprowadzić do kompletnej ruiny. Co jednak, gdy zaczną się w sobie zakochiwać?
Mam nawet wrażenie, że film niesie ze sobą jakieś małe przesłanie. Mianowice chodzi o to, żeby
czasem "wejść" w drugą osobę, czy to swoją drugą połówkę czy przyjaciela i zobaczyć co ta druga
osoba lubi, na czym jej w życiu zależy i zrobić coś dla niej, mimo iż nie leży to w zgodzie z naszą
naturą czy osobowością...
W pierwszym momencie myślałam, że w tym filmie gra Zac Efron, ależ się
przestraszyłam (nie chowam niechęci do tego "aktora"), ale szczęśliwie
okazało się, że to nie on. Jednak Zegers, na jego nieszczęście jest bardzo
podobny do tego highschoolowego Zaca.
Co do samego filmu, nawet ciekawy, niektóre śmieszne...