Hanna Polak: "Mam nadzieję, że ta nagroda pomoże dzieciom"

  • autor: Marcin Kamiński
  • Wywiad
Dokumentalny obraz "Dzieci z Leningradzkiego" Hanny Polak i Andrzeja Celińskiego otrzymał nominację do Oscara w kategorii "najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny".

"Dzieci z Leningradzkiego" to drugi obok "Dworcowej ballady" film Polak i Celińskiego poświęcony bezdomnym moskiewskim dzieciom. W niektórych mediach filmowych pojawiły się jednak błędne informacje, że "Dzieci..." i "Dworcowa ballada" to te same filmy.

"To dwa różne filmy" - powiedziała nam Hanna Polak. "Podczas pracy w Moskwie nakręciliśmy bardzo dużo materiału, który później wykorzystaliśmy w obu obrazach. Oba filmy są podobne, dotykają tego samego problemu, ale robią to w różny sposób. 'Dworcowa ballada' będąca w sumie materiałem roboczym jest bardziej poetycka, z kolei 'Dzieci...' są bardziej mroczne".

"Jestem bardzo szczęśliwa z powodu tej nominacji" - mówiła Hanna Polak. "Wierzę, że ta nagroda sprawi, że będziemy mogli pomóc dzieciom, o których opowiadamy. Głównie z tą myślą nakręciliśmy filmy. Mamy w planach utworzenie ośrodka resocjalizacyjnego dla tych dzieci i mam nadzieję, iż ta nominacja sprawi, iż znajdą się fundusze niezbędne do realizacji naszych planów".

Reżyser nie kryje, iż ma nadzieję, że nominacja do Oscara nie pozostanie bez wpływu na jej przyszłą karierę. "Osobiście również bardzo się cieszę z tego wyróżnienia. Wierzę, że dzięki niemu będzie mi łatwiej realizować kolejne projekty" - mówi reżyser.

Hanna Polak przyznaje, że chciałaby jeszcze kiedyś nakręcić film w Rosji. "Jestem zafascynowana tym krajem" - mówi. "Niedawno byłam na Ukrainie, gdzie kręciłam dokument o pomarańczowej rewolucji. To było niesamowite doświadczenie. Mam oczywiście plany realizacji filmów również w innych częściach świata, ale do Rosji chciałabym jeszcze kiedyś wrócić".

Hanna Polak urodziła się w Katowicach. Studiowała aktorstwo i pracowała jako aktorka sceniczna przed podjęciem studiów w Szkole Fotografii w Moskwie w 2002 roku. Jej pierwszy krótkometrażowy film "Al" (o legendarnym twórcy filmowym Alberciet Mayslesie), otworzył w 2004 roku Festiwal Filmów Dokumentalnych w Krakowie, gdzie Maysles otrzymał nagrodę za całokształt twórczości.

W 1997 roku Polak utworzyła fundację niosącą pomoc dzieciom w Rosji. W celu rozpropagowania akcji pomocy, Polak publikuje fotografie w prasie w Norwegii, Polsce i Rosji.

Do pracy przy filmie dokumentalnym "Dzieci z Leningradzkiego" zaprosiła Andrzeja Celińskiego. Obraz ten, to historia dokumentalna o bezdomnych dzieciach żyjących na moskiewskich dworcach. Obecnie pracuje nad kontynuacją opisującą dzieci żyjące na wysypiskach śmieci w Moskwie.

Czy Hanna Polak zdobędzie Oscara przekonamy się już 27 lutego. Wtedy to w hollywoodzkim Kodak Theater odbędzie się ceremonia rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.