Klaudia Klaudia
ocena: 8

Jakby starać się przetłumaczyć prawdziwe nazwisko Leosa Caraxa: Dupont, "du pont" dosłownie znaczy "z mostu" . Prawdziwe imię reżysera brzmi zaś: Alex. Czyli można bawić się w różne refleksyjki na temat biografizmu... Mnie jednak - pomimo całego szacunku jaki szczerze żywię w stosunku do osoby tegoż Twórcy - ciągle trapi inna, może irracjonalna zagadka: jak można zbytnio nie lubić Davida Bowie robiąc tak piękne, niezapomniane sceny przy wykorzystaniu jego muzyki?...

  • _miro_ _miro_
    ocena: 8

    zgadzam się, doskonała scena "w dyskotece" uchwycona z wysokości stóp! czy orientujesz się może jaki obraz Michelle ogląda z Hansem w Luwrze?

    • sylbow sylbow
      ocena: 9

      Tak, scena jest rewelacyjna, zapadająca w pamięć. Głowy nie daję ale sądzę, ze to autoportret Rembrandta.
      http://img315.imageshack.us/img315/6573/autoportret1660luwrp...

      • _miro_ _miro_
        ocena: 8

        To musi być to płótno, nie byłem pewien do końca... Prawe oko malarza - zupełnie jak toczone chorobą oczy Michele.
        Swoją drogą, po obejrzeniu "Merde" Caraxa, nie mogę się doczekać "Holly Motors", choć z obawą

        • sylbow sylbow
          ocena: 9

          Faktycznie oko tak wygląda...
          Nie wiedziałam o nowym filmie Caraxa, fabuła intrygująca.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: