Wiele sobie obiecywalem po tym filmie,ale niestety...Film nie trzyma sie w ogole kupy,jest bezplciowy i nudny.Aktorstwo mizerne i mnie nie przekonywujace a,dialogi niczym z mody na sukces....Jako fan lotnictwa liczylem tu chociaz na kino akcji,a tu wyszlo z tego jakies ni w 5 ni w 10 romansidło.Scenariusz to wg mnie...
więcejFilm przegadany, bywały w nim dłużyzny i miejscami zamieniał się w ckliwy romans. Walk powietrznych było raptem kilka, chociaż przyznaję że zrealizowano je bardzo dobrze. Zręcznie też zrealizowano przedstawienie śmierci Czerwonego Barona, pozostawiając ją w domyśle widzowi, gdyż nie wiadomo dokładnie, kto ostatecznie...
więcej... i wyszło z tego mydło i powidło. Pomimo sporych nakładów i całkiem dobrej gry aktorskiej, film nie zasługuje na więcej niż 7/10
Spory niedosyt przynoszą nieliczne sceny walk powietrznych , romans za mocno wydumany, ale w sumie w tamtych czasach mogło tak być ...
Troszkę mi buźka aktora nie pasowała do...
Na prawdę nieźle ktoś wymyślił: zrobić z Richthofena młodego wariackiego odszczepieńca. To się mogło spodobać, jak również poziom wykonania samolotów i innych detali I Wojny Św. Nawet pewne nagięcia fabuły (np. epizody z kpt.Brownem) mogłyby jeszcze przejść, gdyby nie totalna wpadka reżysera i montażysty. Bo co oni...
Jak wiadomo film ma się toczyć w czasie I wojny. Twórcy filmu przedstawiaja to tak że gdzieś jest jakaś wojna ale daleko , nawet nie wiadomo co to za wojna(bo tez wojny tyle co kot naplakal w tym filmie) dlaczego wybuchła. A sama postać Richtchofena to największa porażka w tym filmie. Otóż otrzymujemy z filmu obraz że...
więcejGdzie w tym filmie ten Manfred von Richtchofen, jakiego kojarzę z bogatych i licznych opisów innych, odnośnie jego postaci, biografii, i - przede wszystkim - jego własnoręcznie spisanych wspomnień? Gdzie ten człowiek, budzący ze swym "Latającym Cyrkiem" powszechny strach i respekt zarazem wśród Alianckich lotników,...
Może (nam współcześnie programowanym /lata propagandy/ na wrogość) ten film, ukazane w nim postawy mogą wydawać się naiwne.
Jednak, to było coś dla ludzi honoru (dzięki czemu ludzie byli sobie bliżsi, mimo walki w przeciwnych obozach /zorganizowanej odgórnie/).
Interesujące przedstawienie wojny (jako...
Jestem ciekaw który z tych filmów zrobił na was większe wrażenie ? Co prawda Czerwony Baron opowiada losy prawdziwego żyjącego niegdyś pilota, a Flyboys odnośnie konkretnych postaci to raczej fabularna fikcja. Jednak oba te filmy dość przekonująco oddają realia życia i zmagań podniebnych As-ów I Wojny Światowej.
Zastanawia mnie dlaczego w filmach o pierwszej wojnie światowej bohaterowie nie mają żadnego celu do zrealizowania, misji do wykonania przez co film jest pozbawiony emocji.
Myślałem, że Baron będzie się starał zostać "asem przestworzy", ale został nim na początku. Nastepnie pomyślałem, że znajdzie sobie jakiegoś...