Filmweb sp. z o.o.
http://www.filmweb.pl/news/%22Deadpool+2%22+nie+odda%C5%82+pierwszego+miejsca+na+%C5%9Bwiecie-128447

"Deadpool 2" nie oddał pierwszego miejsca na świecie

  • Deadline, Screendaily
  • autor: mp
  • Filmy, Box office
Szok i niedowierzanie panują wśród osób interesujących się zagranicznym box office'em. "Han Solo: Gwiezdne wojny - historie" miał bez większych problemów wygrać w ten weekend. Tydzień temu wszyscy spodziewali się, że w pięć dni widowisko LucasFilm zarobi poza granicami USA 150-170 milionów dolarów. Teraz wytwórnia będzie się mogła cieszyć, jeśli wynik ten osiągnie w ciągu 14 dni. "Han Solo" jest póki co najbardziej spektakularną klapą w tegorocznym zagranicznym zestawieniu box office'u.

deadpool2_sexy_feature.jpg


W efekcie numerem jeden na naszej liście pozostał "Deadpool 2". Mimo ostrej konkurencji komiksowe widowisko utrzymało pozycję lidera w 27 krajach. Obraz oczywiście zanotował spory spadek w porównaniu do otwarcia (o 57%), ale i tak oznacza to 57 milionów dolarów. Łącznie zagraniczne wpływy zbliżają się do granicy 300 milionów dolarów (obecnie 279,7 mln), a globalne do 500 milionów dolarów (obecnie 487,1 mln).

Spośród dużych rynków "Deadpool 2" wyraźnie przegrał z "Hanem Solo" jedynie w Wielkiej Brytanii, zarabiając tylko 5,1 mln dolarów. W Australii (4,6 mln), Niemczech (3,3 mln) czy Rosji (3,1 mln) przegrał minimalnie. Zaś m.in. w Korei Południowej (4,4 mln), Francji (3,9mln), Meksyku (3,6 mln), Brazylii (2,4 mln) okazał się lepszy od disnejowskiej konkurencji.

Większość zachodnich mediów obwieszcza liderem zagranicznego zestawienia "Hana Solo: Gwiezdne wojny - historie" podając jako trzydniowe jego pięciodniowe otwarcie w wysokości 64,7 mln dolarów (tak naprawdę podają 65 mln, ponieważ wynik z Chin zawyżają do 10,1 mln dolarów). Tymczasem czwarta z nowych disnejowskich produkcji LucasFilm 11,4 mln dolarów (bez Chin) zarobiła jeszcze przed rozpoczęciem weekendu. Dlatego też na naszej liście ma 53,3 mln dolarów.

Obraz znakomicie poradził sobie w Australii i Nowej Zelandii, gdzie uzyskał czwarte najlepsze otwarcia w tym roku. Film wygrał rywalizację w większości krajów europejskich. Numerem jeden jest m.in. w: Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Polsce, Holandii, Norwegii, Danii, Finlandii, Austrii, Szwajcarii, Belgii, Bułgarii i na Węgrzech.

Najlepsze wyniki "Han Solo" osiągnął w Wielkiej Brytanii - 10,3 mln dolarów. Solidne otwarcie pochodzą też z: Australii (5 mln), Niemiec (4,3 mln), Francji (3,9 mln), Rosji (3,6 mln), Hiszpanii (2,6 mln) i Meksyku (2,5 mln).

Widowisko za to bardzo źle poradziło sobie na Dalekim Wschodzie. Nikt co prawda nie spodziewał się kokosów w Chinach, ale i tak 9,7 mln dolarów (łącznie 9,8 mln) zarobione w weekend jest wielkim rozczarowaniem. Wynik ten pozwolił na zajęcie trzeciego miejsca.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja "Hana Solo" w Korei Południowej. Zajął tam dopiero czwarte miejsce sprzedając dziesięć razy mniej biletów niż lokalna produkcja "독전" ("Believer") i cztery razy mniej niż "Deadpool 2" podczas drugiego weekendu. W obu tych krajach "Gwiezdne wojny - historie" były też gorsze od "Avengers: Wojny bez granic". To źle wróży Japonii - jednemu z najważniejszych rynków, jeśli chodzi o markę "Star Wars". Być może jednak oddalona w czasie premiera (film wejdzie tam dopiero 29 czerwca) okaże się zbawienna.

Podium kompletuje "Avengers: Wojna bez granic". Ponad połowa weekendowych wpływów (17,7 mln dolarów) pochodzi z Chin, gdzie widowisko przegrało walkę o widza wyłącznie z lokalną produkcją. Łącznie w tym kraju film zarobił 334 mln dolarów, co jest trzecim najlepszym wynikiem wszech czasów, jeśli chodzi o hollywoodzkie produkcje.

Weekendowe wpływy "Wojny bez granic" wyniosły 32,5 mln dolarów. Łącznie zagraniczne wpływy wynoszą obecnie 1 283,0 mln dolarów, a globalnie przekroczona została granica 1 900 mln dolarów (1 904,7 mln).

Pozostałe dwa miejsca w naszym zestawieniu zajmują produkcje z Azji. Na czwarte miejsce, z trzeciej przed tygodniem, spadł baśniowy romans z Chin "超时空同居" ("How Long Will I Love U"). Film powoli traci widzów. Podczas drugiego weekendu zarobił 24,4 mln dolarów, co oznacza spadek wpływów zaledwie o 1/3. Łącznie na koncie produkcji jest 81,6 mln dolarów.

Na piątej pozycji znalazła się nowość z Korei Południowej, wspomniany już wcześniej thriller sensacyjny "독전" ("Believer") o policyjnym detektywie, który przenika do organizacji zajmującej przemytem narkotyków i razem z jednym z jej członków planuje doprowadzić do jej upadku. Obraz w weekend zarobił 6,3 mln dolarów. Ponieważ jednak premierę miał w środę, to łącznie na koncie filmu jest już 10,4 mln dolarów.