Ameryka kocha i nagradza "Mrocznego rycerza"

Reuters   |   autor: Marcin Pietrzyk   |    |   Festiwale, nagrody i przeglądy
photo.title Już po raz 35 przyznane zostały nagrody People's Choice Award dla ulubionych filmów, gwiazd i programów telewizyjnych Ameryki. Tym razem nagrody zdominował "Mroczny rycerz", któremu przypadło aż 5 wyróżnień, w tym dla najlepszego filmu, najlepszego filmu akcji i obsady.

Po dwa wyróżnienia otrzymali Christian Bale i Will Smith. Nagrodzono również obie połówki najpopularniejsze pary amerykańskiej: Brada Pitta i Angelinę Jolie.

Poniżej prezentujemy zwycięzców w najważniejszych kategoriach:

Ulubiony film: "Mroczny rycerz"
Ulubiona komedia: "27 sukienek"
Ulubiony dramat: "Sekretne życie pszczół"
Ulubiony film familijny: "WALL.E"
Ulubiony film niezależny: "Sekretne życie pszczół"
Ulubiony film akcji: "Mroczny rycerz"
Ulubiona obsada: "Mroczny rycerz"
Ulubiona ekranowa para: Christian Bale i Heath Ledger ("Mroczny rycerz")
Ulubiony aktor: Will Smith
Ulubiona aktorka: Reese Witherspoon
Ulubiony aktor akcji: Will Smith
Ulubiona aktorka akcji: Angelina Jolie
Ulubiony aktor pierwszoplanowy: Brad Pitt
Ulubiona aktorka pierwszoplanowa: Kate Hudson
Ulubiony superbohater: Christian Bale jako Batman w "Mrocznym rycerzu"
Ulubiony serial dramatyczny: "Dr House"
Ulubiony serial komediowy: "Dwóch i pół"
Ulubiony nowy serial dramatyczny: "The Mentalist"
Ulubiony nowy serial komediowy: "Gary Unmarried"
Ulubiony serial animowany: "Simpsonowie"
Ulubiony serial sf/fantasy: "Herosi"
Ulubiony aktor telewizyjny: Hugh Laurie
Ulubiona aktorka telewizyjna: Christina Applegate
Ulubiona diwa seriali dramatycznych: Kyra Sedgwick ("Podkomisarz Brenda Johnson")
Ulubiona piosenka filmowa: "Mamma Mia!" z filmu "Mamma Mia!"
Ulubiony aktor komediowy: Adam Sandler
Ulubiona aktorka komediowa: Tina Fey
Internetowa sensacja: "Dr. Horrible's Sing-Along Blog"

komentarze

Dodaj komentarz

A to niespodzianka

Piosenka z filmu Mamma Mia! nazywa się Mamma mia - bez wykrzyknika od 1975 r.

No i wszystko jasne im się podoba ... mi co innego wam pewnie też a opinie moje i wasze niczego nie zmienią a kupa pełnego kibla trzymać się i tak nie będzie...i śmierdzi ... więc po co grzebać..

No i bardzo dobrze niech robią swoje a ja i cała reszta może se tylko tu namazać swoje opinie co i jak się podoba , bo to i tak się do kibla pełnej kupy nie trzyma ..a i śmierdzi ...

:)

@slawek1207
"Spokojnie, zmiany najlepiej przyjmuja sie ewolucyjnie a nie poprzez rewolucje."

Też dlatego ja nie mam wielkiego ciśnienia na nagrody dla Rycerza itp., z mojego punktu widzenia najważniejsze jest to, że film podobał się mnie. A że podobał się też sporej liczbie ludzi i jednak o jakieś nagrody walczy - tym lepiej, bo (jak tam gdzieś wcześniej wspominałem) jest szansa na więcej filmów na takim poziomie (albo przynajmniej kilka prób, bo może być jak z fantasy, który to gatunek w XXI wieku zaczął się i skończył na LotR :).

"Ci aktorzy w moim odczuciu zamanifestowali ze maja gleboko daleko krytykow filmowych i chcieli wyniesc te filmy poza rame filmu o dziwakach w obcislych kombinezonach, a to jest juz wyzwanie."

Zdecydowanie. Jakby nie patrzeć, oba Batmany tylko to potwierdzają. Nie zawsze się udaje, ale niech próbują jak najczęściej :)

Zostałem niestety sklasyfikowany, a tak się przed tym bronię:)

"Przynajmniej jest ciekawiej, bo jak sie tak zgadzamy to az nuda wieje...xD"
"Mroczny Rycerz" to największe arcydzieło wszech czasów, Joker na prezydenta ;)

aj, chodzilo oczywiscie o Michaela Cain'a. Ta opcja edycji naprawde by sie przydala...

"No właśnie, to jest moim zdaniem zdrowe podejście. Dla wielu, jak widać, nie do przełknięcia"

Spokojnie, zmiany najlepiej przyjmuja sie ewolucyjnie a nie poprzez rewolucje. Wladca mial ten sam problem i bylo widac ze Peter Jackson sam byl lekko zdziwiony wlasnym sukcesem na rozdaniu Oskarow. Z jego wypowiedzi wynikalo ze powszechnie nie uwaza sie fantasy za gatunek ktory moze otrzymac nagrode, a tu prosze (mowilem juz ze nie przepadalem za fantasy do czasu obejrzenia LOTR'a?) Przed Ridleyem Scottem ludzie twierdzili, ze nie da sie zrobic filmu sci-fi dla doroslych i wowczas powstal Obcy. Mysle ze powoli niektorzy zmienia zdanie rowniez odnosnie adaptacji komiksowych, a moze niektorzy nawet juz tak mysla tylko wstydza sie do tego przyznac. Wystarczy spojrzec ze obsada filmow komiksowych staje sie coraz lepsza jak Morgan Freeman, Michael Kane czy Edward Norton. Ci aktorzy w moim odczuciu zamanifestowali ze maja gleboko daleko krytykow filmowych i chcieli wyniesc te filmy poza rame filmu o dziwakach w obcislych kombinezonach, a to jest juz wyzwanie.

Cos chyba w tym jest. Niektorzy aspiruja do bycia krytykiem i gdy sie ich zapytasz o najlepsze filmy to jednym tchem wymienia Ojca Chrzestnego i Kane'a. Ja jakos nigdy taki nie bylem i gdy cos wydaje mi sie falszywe to ide pod prad ogolnie przyjetemu tredowi. Oczywiscie nigdy nie mowie nigdy. Gdy ktos przekona mnie do jego interpretacji ojca chrzestnego i waloru tego filmu to z przyjemnoscia zmienie zdanie. Narazie jakos sceptycznie na to patrze. Czytalem synopsis o historii mafii jako o historii Ameryki i to moze tlumaczyc dlaczego tak wielu Amerykanow kocha ten film. A dlaczego Polacy? Z tego samego powodu?

Nie wiem, czy zauwazyles ale wlasnie sklasyfikowalismy 4 grupy dyskutujace o TDK: jokersów, fanow tdk ogolem, anty-jokersow i antyfanow ogolem. Dwie srodkowe to my.

1 - jokersi to fani filmu ogladajacy film przez pryzmat heatha ledgera i jokera plus ci ktorzy poszli do kina dla ledgera (bez wzgledu zywy czy martwy, ale smierc miala tu potegujacy wplyw)

2 - fani tdk to ludzie ktorzy cenia caly film i dostrzegaja ze jest w nim o wiele wiecej do powiedzenia niz joker, historia bez happy endu, swiat dekadencji w ktorym nie chcielibysmy zyc ale chyba zyjemy

3 - anty-jokersi to ludzie ktorych irytuja zastepy jokerow na forach filmwebu. To ja ^^ W sumie granica miedzy 2ga i 3cia grupa jest plynna dlatego ze mamy umiarkowane opinie

4 - anty-fani to w zasadzie anty-komiksiarze ktorzy odmawiaja tej formie nazwy 'sztuka'. Tej grupie nie chodzi o samego TDK ale o komiks w ogole.


No to pobawilem sie w klasyfikacje ^^ Przynajmniej jest ciekawiej, bo jak sie tak zgadzamy to az nuda wieje...xD

Jak rozdają nagrody za ulubione... to nie można za dużo od nich wymagać de gustibus non est disputandum

"Mamma Mia!" nie jest piosenka filmową. Powstała już ponad 20 lat temu i jest tylko wykorzystana na potrzeby filmu. W takiej kategorii powinny wygrywać lub być nominowane tylko utwory skomponowane specjalnie na potrzeby filmu.
Pozdrawiam!

@slawek1207
"Teraz moge sie z wami zgodzic w wielu punktach. Mimo wszystko, uwazam jednak ze jestescie wyjatkami na mapie fanow TDK."


Muszę się zrewanżować i powiedzieć, że jesteś wyjątkiem na mapie antyfanów TDK ("antyfanów" w pewnym skrócie myślowym, bo to szeroka kategoria :)

"Czlowiek ktory ceni filmy takie jak Lot nad kukulczym gniazdem, Memento (tez Nolana), Piekny umysl, czy Requiem dla snu nie da rady prowadzic dyskusji z osobami ktore twierdza ze TDK jest niesamowicie gleboki."

Chyba nie najlepszą opinię wystawiłeś takim ludziom. Skoro należą oni do swego rodzaju intelektualnej elity, to w żadnym wypadku nie powinni mieć problemów z dyskusją. Wystarczyłoby chociażby założyć, że dla kogoś przyzwyczajonego do "Fantastycznych Czwórek" i "Spider Manów" "Mroczny Rycerz" naprawdę może być filmem o wiele ambitniejszym i tylko się cieszyć, że potrafił to dostrzec, zamiast skwitować seans słowami "co za gówno, za mało akcji!!!11". Ale jak mówiłem - do tego potrzebne są trochę szersze horyzonty, których niestety wielu filmwebowym ekspertom brakuje, bo oni z reguły w takiej sytuacji piszą, że "to chyba jakiś żart, bo ambitna to jest "Siódma pieczęć", a nie ten badziew". Zupełne pomieszanie konwencji i brak logiki (jak w tym właśnie wątku, w którym jest mowa o <ulubionym> filmie, a już były głosy o wrodzonym debilizmie Amerykanów; podczas gdy przecież u nas w podobnym głosowaniu <ulubionym> filmem byłoby jakieś "Lejdis" czy coś w tym stylu, a nie poważny i głęboki film z cyklu "nie chcę już dłużej żyć").

"Ktos przyzwyczajony jedynie do komercyjnych filmow, nie ma pojecia co to jest kino ambitne a w najlepszym wypadku te filmy beda dla niego nudne."

Jest jeszcze jedno wyjście. Ktoś potrafi odróżnić kino rozrywkowe od kina ambitnego i nie mierzy ich jedną miarą. Moim zdaniem ustawianie z góry filmu tzw. ambitnego nad filmem tzw. rozrywkowym to najgorsze podejście. Wiele tych pierwszych nakręcono chyba _tylko_ z myślą o garstce krytyków, a w związku z tym później nie było innego wyjścia - musiały podobać się elicie, chociaż w czasie seansu chciała sobie wydrapać oczy. Takie odnoszę wrażenie czytając niektóre komentarze, bo ja po takim seansie i praniu mózgu też pewnie użalałbym się na wszystko. Oczywiście masy Jokerów to też strasznie smutny widok, ale ich chyba rozumiem bardziej. Oni przynajmniej na nic się nie silą i niczego nie udają. Stąd też od nich mniej się wymaga, ergo łatwiej ich zignorować;) Czytając zaś opinie krytyków często czuć na pierwszy rzut oka, że to właśnie wyznawca kina ambitnego, który już zapomniał, o co w kinie rozrywkowym chodzi. Kto wie, może właśnie z tego powodu nie jest w stanie prowadzić dyskusji z fanami Rycerza?

"Rozumiem wasz argument odnosnie arogancji tych "inteligntniejszych". Ja bynajmniej nie twierdze, ze adaptacja komiksu nie moze dostac oskara."

No właśnie, to jest moim zdaniem zdrowe podejście. Dla wielu, jak widać, nie do przełknięcia (i mając na myśli "komiks" w znaczeniu "superhero", bo oczywiście tematyka komiksowa jest tak różnorodna, jak książek i filmów). Nie twierdzę, że Rycerz powinien dostać nagrodę w najważniejszej kategorii, ale też specjalnie bym w takiej sytuacji nie płakał. Jest to moim zdaniem bardzo dobry film, który przełamał bariery gatunku i jeśli zostanie to w jakiś sposób docenione, tym lepsze będą widoki na przyszłość (jako że kolejni twórcy będą chcieli nad tą poprzeczką przeszkodzić). Wolę, żeby gonili Dark Knighta, niż trzecich X-Menów.

DGA Nominations-GILDIA REŻYSERÓW


David Fincher, Benjamin Button
Danny Boyle, Slumdog Millionaire
Ron Howard, Frost/Nixon
Christopher Nolan, The Dark Knight
Gus Van Sant, Milk

chciałbym zobaczyć jakąś nominację/nagrodę dla eckharta...

Brawo! Angelina najlepsza ;))

"The Dark Knight" dla mnie mógłby dostać tylko jednego Oscara-za drugoplanową rolę męską. O nic więcej nie proszę.

Czemu mnie to nie dziwi. Ale film jest rewelacyjny wiec dobrze jest póki co :)

A o Eckharcie to już nikt nie pamięta. Szkoda.

("27 sukienek"? WTF?)

No to wkoncu zaczelo sie tu robic "madrze" :P. Teraz moge sie z wami zgodzic w wielu punktach. Mimo wszystko, uwazam jednak ze jestescie wyjatkami na mapie fanow TDK.

Pod slowem "bardziej doswiadczony kinoman", nie mialem oczywiscie na mysli siebie :P Musialbym byc niezlym arogantem... Sprobuje podac moja definicje tego slowa. Czlowiek ktory ceni filmy takie jak Lot nad kukulczym gniazdem, Memento (tez Nolana), Piekny umysl, czy Requiem dla snu nie da rady prowadzic dyskusji z osobami ktore twierdza ze TDK jest niesamowicie gleboki. Wymienione przeze mnie filmy niosa ze soba cos naprawde glebokiego, a nawet trudnego do zrozumienia po jednokrotnym obejrzeniu filmu (Lot nad kukulczym). Ktos przyzwyczajony jedynie do komercyjnych filmow, nie ma pojecia co to jest kino ambitne a w najlepszym wypadku te filmy beda dla niego nudne. To punkt dla tzw. "przeciwnikow" TDK.

A teraz punkt ode mnie dla zwolennikow TDK. Rozumiem wasz argument odnosnie arogancji tych "inteligntniejszych". Ja bynajmniej nie twierdze, ze adaptacja komiksu nie moze dostac oskara. Nie lubilem fantasy, ale nie protestowalem gdy LOTR otrzymal statuetki. To rowniez byl przelom w Akademii, kiedy doceniono film z gatunku fantasy, tak samo jak doceniano kino sci-fi (blade runner, obcy, odyseja kosmiczna, 12 malp, terminator). To co mnie denerwuje zawiera sie w ostatnim poscie yarek5tys:

"Lubię Batmana jako postać ogółem ale ten film i cały ten szum wokół niego już mi tak obrzydł, m.in. przez fanów/fanatyków, że na widok avatar z paszczęką jokera dostaję ataków nerwicy z kur..icą w jednym.:/"

Dokladnie takie mam odczucia w stosunku do masy fanow TDK. Wiem, ze sa tam tez tacy jak wy, ale naprawde trudno tak rozmawiac jak teraz.

Titanica dalej ludzie wielbia...

Ameryka kocha... a Polacy maja kółko różańcowe pod wezwaniem TDK...

Zobaczymy za 10 lat co powiecie o tym filmie. Titanica też wszyscy wielbili.

Cholera....ale byków narobiłem.
Kiedy się w końcu nauczę czytać wypociny zanim kliknę "wyślij"?:)
Skorzystam z tej okazji i dopisze się do petycji o opcję "Edytuj" ;)

zwróccie też uwagę na to, że ten tkw. "Hype" i cała otoczka meidalna wokół filmu tak często przywoływane przez przeciwników tego filmu jako argument przeciw TDK w historii kina prawie zawsze obraca się przeciwko dziełu pod względem artystycznym. TDK nie jest pierwszym "Hypowanym" filmem w historii było ich mnóstwo. I co? I efekt tego za każdym razem był taki sam: Sukces w Box Office ale klapa w kręgu krytyków i znawców. Za każdym razem kiedy jakiś film jawił się przed premierą jako coś rewelacyjnego dzięki kampanii promocyjnej automatycznie łapał pare punktów na minusie u krytyków. Oprócz Mrocznego Rycerza. Ten film był wyjątkiem. Jego jakość w pełni usprawiedliwiła cały ten miedialny bajzel w oczach zdecydowanej większości recenzentów z całego świata.

Mroczny rycerz? A co to wogóle za film?

Zwrócicie uwage jednak na pewien istotny fakt:
Mianowicie to, że to własnie krytycy filmowi czyli wspomniani "doświadczeni kinomani" jako pierwsi tak ten film wychwalali. Wielu krytyków żaliło się po po ogłoszeniu nominacji do złotych głobów(TDk tylko 1 kategoria), że czy się to komuś podoba czy nie Mroczny Rycerz jest najlepiej ocenianym i recenzowanym przez światową krytykę filmem 2008.
Na filmwebie wytworzył się pewnego rodzaju tygiel poglądów i opinii na temat tego filmu który jest dość mocno skrzywiony. Tzw. "Doświadczeni Polscy Kinomani z Filmwebu" widzą w fanach TDK tylko zdziecinniałych fanatyków Ledgera którzy o filmie gów%^ wiedzą. I rzeczywiście mozna by tak pomyśleć przegądając fora Filmwebu. Jednak spójrzmy prawdzie w oczy: poziom dyskucji na forach i komentarzach FW już dawno spadł do poziomu Onetu czy WP i jako tako są dla wielu zupełnie nie miarodajne. Niektórzy już wogóle przestali się tą częścią serwisu interesować aby nie stracić wiary w rasę ludzką...

@slawek1207
Jasna sprawa, mnie dziwi tylko to, że ci "bardziej doświadczeni kinomani" (cokolwiek to stwierdzenie tak naprawdę znaczy;), czyli w domyśle (nie ukrywajmy) ludzie mądrzejsi (przynajmniej w "filmowym" sensie) jakoś nie potrafią tej mądrości dowieść w postach. Prezentują takie samo intelektualne ograniczenie, jak ten pośledni ich zdaniem "plebs" z tą tylko różnicą, że od drugiej strony. Jeden mówi, że film to arcydzieło, bo tak uważa milion ludzi, którzy poszli do kina, a drugi, że to gniot, bo tak wyczytał na forum filmowych krytyków. Ja tu wielkiej różnicy nie widzę, a niestety moim zdaniem w ostatecznym rozrachunku gorzej wyglądają ci wszyscy domorośli krytycy, którzy nawet filmowych konwencji nie potrafią rozróżnić i którzy przez to stracili już możliwość cieszenia się jakimkolwiek filmem. O czym (też niestety) muszą przy każdej okazji przypominać innym.

@Maxie Moose
"IMO Amerykanie mają własne gusta, oni kochaja komiksowych superbohaterow, my w Polsce mamy bardziej zroznicowanie poglady dot. filmow."

Tzn. w czym przejawiają się nasze "bardziej zróżnicowane" poglądy?

Maxie Moose: Lubię Batmana jako postać ogółem ale ten film i cały ten szum wokół niego już mi tak obrzydł, m.in. przez fanów/fanatyków, że na widok avatar z paszczęką jokera dostaję ataków nerwicy z kur..icą w jednym.:/

Gratulacje!

varek5tys. Jeśli nie wytrzymasz dłużej, to puśc w koncu i nie męcz sie na darmo ;P Nie rozumiem takiego rozumowania "nie wytrzymam"
IMO Amerykanie mają własne gusta, oni kochaja komiksowych superbohaterow, my w Polsce mamy bardziej zroznicowanie poglady dot. filmow. Pozdrawiam.

Kiedy to się w końcu skończy??? jeszcze jeden post o batmanie mrocznym paladynie i kolejna gęba jokera i ... nie wytrzymam.:/

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:

newsy

zobacz wszystkie newsy

gorące newsy

magazyn