Złote Globy: W telewizji albo wcale

Na tydzień przed uroczystą galą rozdania Złotych Globów walka o przetrwanie ceremonii nabiera nowych rumieńców, a emocje osiągają poziom wrzenia.

Gildia Scenarzystów Amerykańskich (WGA) poinformowała organizatorów gali, iż nie będzie pikietować uroczystości pod warunkiem, iż nie będzie ona transmitowana w NBC będącej członkiem zrzeszenia producentów AMPTP, z którymi WGA nie może dojść do porozumienia w sprawie kontraktów. Takie stanowisko otwiera drogę do przeprowadzenia gali, gdyż aktorzy i inni przedstawiciele show-biznesu mogliby się spokojnie na niej pojawić bez obaw, iż okrzyczani zostaną łamistrajkami. Co więcej, WGA zapewniła organizatorów, iż będzie zachęcać aktorów i scenarzystów do uczestnictwa w gali.

Takie rozwiązanie odrzuca jednak NBC, które twierdzi, że jej prawo do transmisji gali z wręczenia Złotych Globów 13 stycznia lub w innym terminie broni zawarty ze Stowarzyszeniem Prasy Zagranicznej akredytowanej przy Hollywood kontrakt. NBC, które i tak mocno naraziło się WGA wprowadzając ponownie na antenę popularny wieczorny talk-show Jaya Leno, nie zamierza i tym razem scenarzystom ustępować.

W Hollywood jest teraz jak w ulu. Wszyscy chcą przekonać NBC, by jednak stacja zmieniła zdanie i pozwoliła nagrodzić twórców za ich dokonania w ubiegłym roku. Jeżeli to się nie uda, ceremonia wręczenia Złotych Globów nie odbędzie się.

komentarze

pozostało 255 znaków
  • kinoman85

    ale jaja tam sie dzieja

  • Kristofer

    no nieźle nieźle...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: