Manoj Night Shyamalan przyszedł na świat w indyjskiej prowincji Tamil-Nadu. Niedługo po urodzeniu jego rodzice wraz z synem wyemigrowali do USA. W Filadelfii ukończył z wyróżnieniem szkołę średnią, a następnie studia w szkole filmowej. Amatorskie filmy zaczął kręcić już w wieku dziesęciu lat, a mając 16 miał już ich na swoim koncie 45. Manoj nie używa swojego prawdziwego imienia ponieważ... nauczyciele i dzieci w szkole mieli problemy z jego prawidłową wymową, więc kiedy był nastolatkiem, zmienił je na Night (noc). Zawsze czuł duchową więź z Indianami, a słowo noc miało dla plemion szczególne znaczenie: nocą starszyzna plemienna opowiadała dzieciom historie przy ognisku i tylko nocą można dostrzec cały wszechświat. Poza tym to dobre imię do showbiznesu. Shyamalan do dzisiaj odwiedza liceum, do którego uczęszczał a uczniowie, z którymi często podczas tych odwiedzin rozmawia twierdzł, że najbardziej uderzającą cechę jego charakteru jest skromność, czego jednak nie potwierdza większość ludzi z jego branży. Na planie filmowym jednak Shyamalan podtrzymuje energią współpracowników żartami a jego domniemana pyszałkowatość nie jest widoczna. Pierwszy swój film fabularny "Praying With Anger" nakręcił w 1992 roku. Obraz ten zarobił tylko 7 tys. dolarów. Shymalan chcąc zaoszczędzić nakręcił go w Indiach i sam zagrał głównę rolą. Fim opowiada o Amerykaninie szukającym swoich Indyjskich korzeni. W 1994 r. wytwórnia Fox kupiła za kilkaset tysięcy od Shyamalana obiecujący scenariusz, który miał wyreżyserował sam autor. Po dokonaniułtransakcji szefowie Foxa zrezygnowali z reżyserskich usług Shyamalana. Autor wiązał z propozycję Foxa wielkie nadzieje, więc po ciosie w plecy, jaki zadała mu wytwórnia jak sam twierdzi przeklął ten film, który nie powstał do dzisiaj. Na swój drugi film Shyamalan czekał do roku 1996. Zrealizował wtedy ambitny obraz "Dziadunio i ja"/"Wide Awake" opowiadający o chłopcu, który po śmierci dziadka zaczyna poszukiwanie Boga. Szef wytwórni Miramax, Hawrey Weinstein miał inną wizję tego filmu i zażądał od reżysera wprowadzenia dużych zmian Dziadunio i ja w efekcie zarobił tylko 300 tys. Dolarów. Wspólnym mianownikiem tych dwóch filmów był ich ogromny sentymentalizm i ambitna treść. Shyamalan wyciągnął ze swoich porażek wnioski i postanowił nakręcić coś lżjszego i mniej sentymentalnego. Tak powstał scenariusz "Szóstego zmysłu", który pierwotnie miał być opowieści o seryjnym zabójcy i chłopcu widzącym duchy, ale Shyamalan zaczął sę zastanawiał nad postacą chłopca. W efekcie powstał dzieciak niesamowicie wrażliwy, tak pełen empatii, że współczują nawet duchom. Kiedy skończył scenariusz bezdyskusyjnym tonem oświadczył swoim agentom z United Talent Agency, że chce za niego co najmniej milion dolarów i sam go wyreżyseruje. Dysney zapłacił za scenariusz i reżyserię 3 miliony dolarów a w filmie główne role zagrali Bruce Willis i Haley Joel Osment. Ciemniejszy, ostrzejszy i bardziej komercyjny od jego poprzednich filmów. "Szósty zmysł" zarobił na całym świecie około 700 milionów dolarów przebojem wchodząc na listę 10 najbardziej kasowych hitów w historii kina. Następny jego film jest utrzymany w podobnej tonacji, a obok Samuela L.Jacksona pierwszoplanową posta znów gra Willis. "Niezniszczalny" z 2000 roku okazał się finansową klapą, ale Shyamalan jest dumny z kultowego statusu, jaki osiągnęł.. Dzisiaj Shyamalan jest najlepiej opłacanym scenarzystą w Hollywood. Za "Znaki" więcej