Recenzja gry Ancestors Legacy (2018)

Średniowieczna sztuka wojny

Nie będę ukrywać, że do studia Destructive Creations jestem uprzedzony. Znichęcił mnie przede wszystkim fakt, że podczsa promocji "Hatred" i "IS Defense" twórcy bazowali głównie na ...
Filmweb sp. z o.o.
Nie będę ukrywać, że do studia Destructive Creations jestem uprzedzony. Znichęcił mnie przede wszystkim fakt, że podczsa promocji "Hatred" i "IS Defense" twórcy bazowali głównie na kontrowersjach. Nie pomógł też fakt, że ostatecznie oba tytuły były takie sobie. 

photo.title


Nie śledziłem więc informacji o postępach nad produkcją najnowszej strategii pt. "Ancestors Legacy". Mimochodem zarejestrowałem jedynie, że w projekt zostali zaangażowani Tomasz Gop, znany choćby z prac nad "Lords of the Fallen" i "Wiedźmina 3", oraz Adam Skorupa – w moim mniemaniu najlepszy kompozytor muzyki do gier na świecie. Ale nawet te newsy nie przekonały mnie do gry. Do rozgrywki zasiadłem nastawiony dość negatywnie i zrobiłem to bardziej z obowiązku niż dla przyjemności. Ku mojemu zaskoczeniu szybko okazało się, że byłem w błędzie – "Ancestors Legacy" to kawał naprawdę niezłego RTS-a!

Najnowsze dzieło gliwickiego studia przenosi nas w czasy wczesnego średniowiecza. Kampania w dniu premiery składa się sześciu scenariuszy podzielonych na pięć misji każdy, a wkrótce mają pojawić się dwa dodatkowe w postaci darmowego DLC. W grze przyjdzie nam pokierować wojami wikingów, Cesarstwa Niemieckiego, Anglosasów i Polan. Wydarzenia, w jakich będziemy brać udział, bazują na historii, ale nie trzymają się kurczowo faktów. Twórcy postarali się jednak, aby jak najwierniej przedstawić realia sztuki wojennej mrocznego średniowiecza.

photo.title


Każda z frakcji dysponuje podobnym zestawem jednostek. Znajdziemy tu piechotę, kawalerię, jednostki dystansowe i ciężkozbrojne. Niektóre z nich dysponują specjalnymi umiejętnościami, które aktywowane mogą dać nam przewagę w starciu. Kluczem do sukcesu jest stosowanie odpowiednich taktyk i wykorzystywanie specyfiki terenu, na jakim przyszło nam walczyć. Zamiast zmasowanego szturmu na oddziały nieprzyjaciela warto częścią wojowników oskrzydlić formację wroga. Strzelców trzymajmy na dystans, ale też w takim położeniu, żeby ich ataki nie raniły naszych jednostek. Jeśli mamy trochę czasu, warto zastawić kilka pułapek, a także ukryć się w lesie, w zbożu lub wysokich trawach. Atak z zaskoczenia może rozbić w pył nawet liczniejsze zastępy oponenta.

Każda potyczka to cenne doświadczenie, które zbierają nasi wojownicy, dlatego też trzeba minimalizować straty w oddziałach. Jeśli widzimy, że któraś grupa otrzymuje zbyt duże obrażenia, to najlepiej jest wycofać ją z walki (acz nie zawsze się to udaje). Po bitwie można zarządzić odpoczynek, który zregeneruje stan liczebny naszej armii. Doświadczone jednostki stają się efektywniejsze w trakcie starć i mogą skutecznie powstrzymywać większe zgrupowania przeciwnika.

photo.title


Nauka efektywnej walki w "Ancestors Legacy" zajmuje trochę czasu, ale warto podszkolić się w tym zakresie. Zauważyłem po sobie, że już po kilku godzinach gry podświadomie rozstawiałem swoja armię tak, aby siać zniszczenie i pożogę, a niejednokrotnie potrafiłem celowo ściągać przeciwnika w upatrzone przeze mnie miejsca, gdzie miałem zagwarantowaną przewagę.

Misje w grze są całkiem zróżnicowane. Oprócz standardowego schematu polegającego na rozbudowie obozu, ulepszaniu jednostek i rekrutowaniu nowych oddziałów niejednokrotnie będziemy musieli zorganizować zasadzki na patrole, przekradać się niezauważenie przez knieje albo przeprowadzać dywersje. Ostatnia misja w scenariuszu to zawsze spore wyzwanie, ale jego ukończenie daje mnóstwo satysfakcji.

"Ancestors Legacy" to tytuł, w którym większy nacisk położono na działania taktyczne, ale aspekt ekonomiczny nie został potraktowany po macoszemu. Można powiedzieć, że warstwa ekonomiczna została odpowiednio uproszczona i dopasowana tak, aby nie zajmowała nam zbyt wiele czasu.

photo.title


Nowe budynki stawiane są prawie automatycznie. Mając odpowiednią liczbę zasobów, wybieramy z menu konstrukcję do zbudowania, a gra sama wybierze miejsce budowy. Podbitymi wioskami, które służą nam za główne źródło pozyskiwania dóbr, możemy sterować za pomocą podręcznego menu bez odrywania się od kontrolowania naszej armii. Warto też pomyśleć o umocnieniu przejętych włości, bo wróg może zrobić wypad i odbić niechronioną osadę, co kosztuje nas niemało czasu i surowców, a także naraża nas na niepotrzebne straty.

Niestety gra zawiera też trochę błędów i niedopracowanych elementów. Kilka razy nie uruchomił się skrypt popychający akcję w kampanii do przodu, miałem też przypadki, w których sztuczna inteligencja przeciwników jakby zamierała na krótki czas, co prowadziło do tego, że wybicie grupy wrogów w pień stawało się banalnym zadaniem. Raz czy dwa przytrafiły się też pomniejsze błędy z odtwarzaniem dźwięków i muzyki. 

photo.title


To, co łączy "Ancestors Legacy" z poprzednimi produkcjami Destructive Creations, to bez wątpienia spora brutalność ukazana bez jakiegokolwiek skrępowania. Ta jednak jest tu w pełni uzasadniona. Oprawa graficzna jest bardzo przyzwoita, acz niekiedy razić mogą tekstury gorszej jakości albo przenikające przez siebie obiekty. Za to animacje postaci wyglądają już bardzo dobrze i dzięki specjalnemu ustawieniu ekranu z bliska możemy obserwować brutalne konfrontacje.

Warto wsłuchać się w fenomenalną ścieżkę dźwiękową, której nie powstydziłaby się wysokobudżetowa produkcja filmowa. Adam Skorupa wraz z muzykami stworzył świetne utwory, idealnie wpasowujące się w klimat gry. Ścieżki dźwiękowej z "Ancestors Legacy" mógłbym słuchać godzinami!

photo.title


"Ancestors Legacy" to kawał świetnie zrobionego i wciągającego RTS-a. Ciekawe, długie misje w kampanii dla pojedynczego gracza, dobra i złożona mechanika walki oraz przyjazna warstwa ekonomiczna powodują, że w ogólnej posusze na strategie czasu rzeczywistego mamy tu do czynienia z bardzo dobrą pozycją. Całości dopełnia tryb sieciowy, który pozwala na toczenie potyczek z botami i innymi graczami. Tą grą Destrictive Creations ma szanse otworzyć nowy rozdział swojej działalności, w którym nie będą musieli uciekać się do kontrowersji, aby o ich grach było głośno.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 82% uznało tę recenzję za pomocną (11 głosów).
Paweł Kozierkiewicz
ocenia tę grę na:
1 10 8/10 bardzo dobra