Recenzja filmu Botoks (2017)
Patryk Vega

Botoks - nie taki straszny jak go malują

Film zbiera wszystkie negatywne, skandaliczne obrazy związane ze służbą zdrowia i przedstawia je odbiorcy. Oczywiście, jak to u Vegi, nie są one pokazane w sposób delikatny, skłaniający do ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Botoks (2017)
Najnowszy film Patryka Vegi trudno jednoznacznie opisać i ocenić. Pojawiły się recenzje bardzo niepochlebne, co spowodowało, że do kina szliśmy z ukochaną z pewną niechęcią. Jako że był to mój prezent na dzień chłopaka, postanowiłem jednak dać "Botoksowi" szansę. I wiecie co? Weźcie wszystkie skrajnie negatywne opinie i wrzućcie do kosza z napisem "Niespełnione ambicje". Krytycy i niektórzy dziennikarze zdecydowanie nie powinni wyrażać swoich opinii, zanim nie wyrazi jej publiczność, ponieważ narażają się tylko na śmieszność. "Botoks" to film, który trzeba zrozumieć, przemyśleć, a potem się z tym przespać, zanim się coś o nim powie...

photo.title   photo.title   photo.title

Zarzuty odnośnie słabej gry aktorskiej to zwykła bzdura. Aktorzy zagrali tak, jak zagrać mieli, niektóre postacie są flegmatyczne lub przedstawiają ludzi z tak zwanej patologii, zatem zostały w taki sposób zagrane. Podobała mi się gra wszystkich czterech pań odgrywających główne role, czyli Agnieszki Dygant, Olgi Bołądź, Katarzyny Warnke i Mariety Żukowskiej. Stramowski, Fabijański, ChabiorOświeciński również zagrali solidne kino. Że niby brakuje śmiesznych scen i wszystkie zostały przedstawione w zwiastunie? Dlaczego zatem cała sala co chwilę wybuchała śmiechem? Gdyby cały film został zrealizowany "na poważnie", to moim zdaniem nie dałoby się go oglądać. Byłby przytłaczający i wprawiający w podły nastrój na resztę dnia. Tymczasem Vega sceny, które są trudne i skłaniają do zastanowienia się przeplata ze scenami komicznymi, które rozładowują napięcie. Są dwa zarzuty, z którymi byłbym skłonny się zgodzić: tytuł filmu - botoksu faktycznie było tam niewiele ale umówmy się, nie jest to na tyle istotne żeby robić z tego aferę, oraz długość filmu. Troszeczkę zaczyna się dłużyć pod koniec.

photo.title   photo.title   photo.title

Film zbiera wszystkie negatywne, skandaliczne obrazy związane ze służbą zdrowia i przedstawia je odbiorcy. Oczywiście, jak to u Vegi, nie są one pokazane w sposób delikatny, skłaniający do domysłów, grający na emocjach... Film wali po emocjach jak młotem w taki sposób, żeby nikt nie zastanawiał się, co autor miał na myśli. Rzeczy śmieszne przeplata ze wzruszającymi, sprawy trudne, momentami odrzucające i obrzydliwe przedstawia w sposób dosłowny, co sprawia że dzieci bym do kina z pewnością nie przemycał. Dla ludzi o mocnych nerwach i żołądkach, pamiętać należy także, że nie każdy szpital czy inna placówka medyczna właśnie tak wygląda. Smutnym faktem jest to, że takie się zdarzają... Film dostaje ode mnie ocenę 6/10, bo chociaż oglądało się go dobrze, to mając na uwadze niektóre sceny, nieprędko zachce mi się obejrzeć go ponownie.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 40% uznało tę recenzję za pomocną (267 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)