Recenzja serialu Homeland (2011)
Michael Cuesta
Daniel Attias

Carrie vs. Brody

Choć na rynku seriali obecnie mamy do czynienia z ogromną dominacją HBO – wystarczy wspomnieć takie tytuły jak: "Gra o tron" i "Zakazane imperium", to chyba żaden z nich nie jest równie ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja TV Homeland (2011)
Choć na rynku seriali obecnie mamy do czynienia z ogromną dominacją HBO – wystarczy wspomnieć takie tytuły jak: "Gra o tron" i "Zakazane imperium", to chyba żaden z nich nie jest równie kontrowersyjny i wciągający co "Homeland" – wyprodukowany przez konkurencyjne Showtime. "Homeland" to opowieść niezwykła, która już samym pilotem zdobywa zainteresowanie odbiorcy. Cała historia dotyczy odnalezionego nagle i w niewyjaśnionych okolicznościach jeńca wojennego, który był przetrzymywany w niewoli w Iraku aż przez 8 lat. Sierżant Nicholas Brody (Damien Lewis), bo o nim mowa, wraca do swojej ziemi ojczystej ze statusem bohatera narodowego. Udzielane przez niego wywiady budzą zaufanie i wiarę w heroizm jednostki. Jedyną osobą, która nie dowierza w jego zeznania jest agentka CIA Carrie Mathison (Claire Danes). To ona będzie za wszelką cenę próbowała udowodnić, że "cudownie odnaleziony" wojskowy nie jest już tym samym człowiekiem.

Cały serial opiera się na rywalizacji pomiędzy dwójką wspomnianych głównych bohaterów - Carrie i Brodym. Inwigilacja życia podejrzanego o terrorystyczne zamiary byłego żołnierza przez agentkę CIA początkowo kierowana zwykłym przeczuciem i rutynową kontrolą z czasem przemienia się w prawdziwą obsesję. Najlepiej charakter jej działań oddają słowa piosenki użytej w jednym ze zwiastunów show – "Every breath you take/ And every move you make/ Every bond you break every step you take/ I’ll be watching you". Żeby ich walka o ujawnienie prawdy była wciągająca potrzeba było stworzyć niezwykle wyraziste portrety postaci. Zadanie to stanęło przed aktorami nie należącymi wcale do "pierwszej ligi Hollywood" pod względem popularności – Damienem (był wcześniej znany głównie z roli w "Kompanii braci" i Claire (kojarzonej zazwyczaj z "Romea i Julii"). I trzeba szczerze przyznać, że oboje sprostali temu zadaniu śpiewająco. Role odpowiednio Brody’ego, jak i Carrie – są jak na razie ich największymi życiowymi osiągnięciami. Łącznie otrzymali za swoją oszałamiającą grę aktorską w "Homeland" już 3 Złote Globy i 2 nagrody Emmy. To właśnie do nich należy ten serial.

Carrie jest niezwykle silną kobietą – nieugiętą w poszukiwaniu prawdy, mającą na celu głównie dobro agencji, a więc stawiającą pracę powyżej życia osobistego. Zdaje się być najbardziej skomplikowaną i ambiwalentną postacią w całym show. Jej nieprzewidziane postępowanie pogłębia jeszcze bardziej choroba psychiczna. W przeciwieństwie do niej Brody z pozoru wydaje się być niezwykle spokojnym, opanowanym i miłym Amerykaninem. Jednakże niewola w Iraku musiała odcisnąć na nim piętno. W efekcie nie potrafi się on odnaleźć w otaczającej go rzeczywistości – choć ma piękną żonę (Morena Baccarin) i kochającą dwójkę dzieci to z trudem zdarza mu się znaleźć z nimi wspólny język. I to on, a nie Carrie jest w rzeczywistości najbardziej złożonym charakterem stworzonym przez scenarzystów. Tak naprawdę nigdy do końca nie jesteśmy pewni po czyjej walczy stronie – USA czy dżihadystów. Poza świetnymi Damianem i Claire na drugim planie aktorsko zdecydowanie wyróżnia się Mandy Patinkin (serialowy Saul Berenson - jeden ze zwierzchników Carrie, którego możemy uznać również za jej mentora).

Poza unikatową fabułą przesyconą niespodziewanymi zwrotami akcji, które serwują nam scenarzyści. Serial oferuje nam także dogłębne wejrzenie w obecną sytuację na Bliskim Wschodzie i pozwala nam poznać pracę agentów CIA w tym rejonie od podszewki – fani "Wroga numer jeden" i "Królestwa" będą zachwyceni realizmem przedstawionych sytuacji. Choć sama akcja w większości odcinków rozwija się dosyć mozolnie, to kiedy już dochodzi do kluczowych momentów – wydarzenia eskalują w takim stopniu i tempie, że po prostu wgniatają widza w fotel.

"Homeland" to serial kompletny – ma świetną fabułę, charakterystyczne postaci, doborowy zespół aktorski i obfituje w liczne zwroty akcji. O jego klasie świadczą już same 2 Złote Globy za najlepszy serial dramatyczny zdobywane jak na razie przez 2 lata z rzędu! Rzadko zdarza się, żeby jakieś show telewizyjne utrzymało równie wysoki poziom przez 2 sezony, a o "Homeland" z ręką na sercu mogę powiedzieć, że odniosło w tej dziedzinie absolutny sukces. Wierzę, że kolejny sezon szykowany na tegoroczny wrzesień sprosta niezwykle wysoko postawionej poprzeczce!
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 91% uznało tę recenzję za pomocną (181 głosów).