Recenzja filmu Świadectwo (2017)
Amichai Greenberg

Cena przetrwania

Choć nowy film Amichaia Greenberga jest mocno osadzony w realiach Izraela i odnosi się bezpośrednio do bolesnej przeszłości narodu żydowskiego, to okazuje się być niezwykle aktualny w każdym ...
Filmweb sp. z o.o.
Choć nowy film Amichaia Greenberga jest mocno osadzony w realiach Izraela i odnosi się bezpośrednio do bolesnej przeszłości narodu żydowskiego, to okazuje się być niezwykle aktualny w każdym miejscu na Ziemi, w którym nacjonalizm stara się zdobyć monopol na historię i tożsamość. "Świadectwo" jest bowiem obrazem pokazującym różnicę pomiędzy pamięcią historyczną a prawdą. W dyskursie publicznym oba pojęcia traktowane są często zamiennie. W rzeczywistości mocno się różnią, a w zetknięciu ze sobą prowadzą do eksplozji.

Głównym bohaterem filmu jest Yoel, uznany historyk, autorytet w zakresie badań zbrodni Holokaustu. Całą karierę zawodową poświęcił na odkrywanie prawdy o tym, co wydarzyło się podczas II wojny światowej. Był profesjonalistą w każdym calu i w poszukiwaniu faktów pozostawał niezmordowany. Do czasu. Nowa sprawa, związana ze zbrodnią dokonaną na Żydach w pewnym austriackim miasteczku, niespodziewanie okaże się mieć wymiar bardzo osobisty. Yoel dotrze bowiem do wspomnień matki, które teoretycznie do czasu jej śmierci miały pozostać ukryte przed światem. Nie bez powodu. 

"Świadectwoto kino skromne. Reżyser zdaje sobie sprawę, że poruszany przez niego temat jest sam w sobie tak przejmujący, że nie potrzebuje ozdobników, by przykuwać uwagę widza. Podąża więc w ciszy za bohaterem filmu, towarzyszy mu z szacunkiem dla bólu, jaki stanie się jego udziałem. Wszystko jest tu surowe. W zasadzie jedyną manipulacją dokonaną przez reżysera, jest dodanie szerszej perspektywy i pokazanie mechanizmu niepamięci osobistej na tle zbiorowego milczenia w sprawie masowego mordu. Yoel, który jest szlachetnym bojownikiem o prawdę i pamięć, nagle odkryje, jak potężną siłą niszczycielską bywa ta pierwsza. Pokazuje, że zapomnienie nie jest - jak to widział do tej pory - tchórzostwem zbrodniarzy, lecz bywa murem, który chroni ofiary przed obezwładniającym, niemożliwym do wytrzymania bólem.

Piękna w swej prostocie gra Oriego Pfeffera (odtwórcy roli Yoela), pozwala oglądającemu nie tylko intelektualnie zrozumieć rozterki bohatera, ale też emocjonalnie odczuć bolesne doświadczenia, jakie są jego udziałem. Dzięki niemu okazuje się, że "Świadectwoto uniwersalna opowieść, w której każdy może się odnaleźć. Bowiem dla wielu osób prawda i pamięć to siły stojące w opozycji, w wiecznym konflikcie.

To oczywiście wcale nie oznacza, że reżyser dystansuje się od zbrodni Holokaustu, od desperackich prób zbiorowego fałszowania historii. Przeciwnie, z niezwykłą dociekliwością i uporem próbuje naświetlić mechanizmy, które stoją za tym procederem. Nie czyni tego jednak po to, by je piętnować, lecz by je zrozumieć. Ostatecznie bowiem "Świadectwojest opowieścią o przetrwaniu, o tym, do czego jest zdolny człowiek, by żyć, kiedy świat utracił sens. Czasem trzeba złożyć na ołtarzu ofiarę z prawdy. Paradoksalnie po to, by zachować pamięć.

"Świadectwoto skromny, piękny i mądry film, który każdy powinien zobaczyć.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 75% uznało tę recenzję za pomocną (4 głosy).
Marcin Pietrzyk
ocenia ten film na:
1 10 9/10 rewelacyjny