Recenzja filmu Memento (2000)
Christopher Nolan

Świat nie znika, gdy zamykasz oczy

"Memento" to film jedyny w swoim rodzaju. Jak dotąd nie powstało dzieło, które opierało by się na tak rzadkiej i niespotykanej chorobie jak brak pamięci krótkotrwałej. Główny bohater Leonard (Guy ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja TV Memento (2000)
"Memento" to film jedyny w swoim rodzaju. Jak dotąd nie powstało dzieło, które opierało by się na tak rzadkiej i niespotykanej chorobie jak brak pamięci krótkotrwałej. Główny bohater Leonard (Guy Pearce) cierpi właśnie na nią. Odkąd zamordowano jego żonę, a jego raniono, nie rejestruje  żadnych wydarzeń - wie, kim jest, jak się nazywa oraz pamięta całe swoje życie sprzed wypadku. Nie jest jednak w stanie rejestrować wydarzeń, które wydarzyły się przed kwadransem. Życie z brakiem pamięci krótkotrwałej jest strasznie trudne: Leonard musi zapisywać sobie na ciele ważne wydarzenia oraz robić zdjęcia nowo poznanym ludziom. Jeszcze trudniejsza jest sytuacja, gdy z tak dziwną przypadłością trzeba schwytać mordercę swojej żony.

Przez cały czas trwania filmu widz musi być bardzo skupiony. Obserwuje on bowiem wydarzenia z perspektywy chorego na krótkotrwałe zaniki pamięci bohatera. Wydarzenia nie są pookładane chronologicznie, kolejne sceny stopniowo wyjaśniają poprzednie. Nawet jeśli będziemy śledzić akcję bardzo skrupulatnie, możemy się pogubić. Do tego historia Leonarda przeplata się z jego opowieściami o człowieku, którego sprawę badał - opowieściami o Sammym Jankinsie. Jankins także cierpiał na brak pamięci krótkotrwałej, ale do tego stopnia, że nie pamiętał wydarzeń sprzed pięciu minut. Jego przypadek pozwolił Leonardowi na coraz wprawniejsze kontrolowanie wspomnień, polegając bardziej na wrodzonym instynkcie niż własnym mózgu. Dzięki analizie przypadku Jankinsa oraz notatkom sporządzonym na zdjęciach i własnym ciele, główny bohater stopniowo układa w jedną całość puzzle, jakimi są wydarzenia po wypadku.

Leonard jest w strasznej sytuacji. Otoczenie nie potrafi go zrozumieć, jest osamotniony i zdeterminowany. Powoduje nim ogromna chęć zemsty na człowieku, który odebrał mu wszystko, włącznie z sensem życia. Pamięć jednak płata mu straszne figle. Jest zamknięty w okowach własnego, chorego umysłu i nie wie, jak sie z tego zamknięcia wyrwać. Wraz z rozwojem wydarzeń i nowymi faktami, które na pozór są pomocne w rozwikłaniu tajemnicy, akcja komplikuje się. Nic nie jest takie, na jakie wygląda. Widz wplątany jest w tarapaty nie mniejsze niż sam bohater - jak tu się połapać w tak trudnej układance?

"Memento" to naprawdę trudny film. Nie dość, że traktuje o dziwnej i niespotykanej chorobie mózgu o podłożu psychicznym, to jeszcze wydarzenia nie są poukładane według poprawnej kolejności i nic nie jest jasne. Ale przez to jest bardzo wciągający i zmusza widza do stuprocentowego skupienia przez 108 minut jego trwania. Pearce jest świetnie dobrany do swojej roli - naprawdę można uwierzyć w jego nieprawdopodobną chorobę. Niezrozumiany i błądzący w labiryncie własnych, mglistych wspomnień, ale też zdeterminowany, żądny zemsty i gotowy posunąć się nawet do morderstwa. Nieprzewidywalne zakończenie dopełnia obrazu całości. Ten film, mimo trudności w przekazie, jest świetnym dziełem, które każdy, kto uważa się za wymagającego widza, powinien obejrzeć. 
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 64% uznało tę recenzję za pomocną (47 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)