Recenzja filmu Scoop - Gorący temat (2006)
Woody Allen

Klątwa Scarlett

Kariera filmowa Scarlett Johansson została okrzyknięta "najszybszą i najbardziej spektakularną" w XXI wieku. Oto pojawiła się następna Meryl Streep, która uwodzi i rozpacza - rozpisywały się ...
Filmweb sp. z o.o.
Kariera filmowa Scarlett Johansson została okrzyknięta "najszybszą i najbardziej spektakularną" w XXI wieku. Oto pojawiła się następna Meryl Streep, która uwodzi i rozpacza - rozpisywały się media. Niestety, od 2005 roku Scarlett nie zagrała ani jednej porządnej roli, nie przełamała się także w "Scoop", nowym filmie Woody'ego Allena, w którym partneruje mistrzowi ciętej riposty.

Akcja "Gorącego tematu" (brawa dla polskich dystrybutorów) osadzona jest w Londynie, wśród brytyjskiej elity. Amerykańska studentka dziennikarstwa (Johansson) wpada na trop (albo inaczej: dostaje cynk z zaświatów) wielkiej afery, która może przynieść jej sławę oraz szacunek w branży. W prowadzeniu śledztwa pomaga jej podstarzały magik (Allen), który odwodzi ją od romansu z głównym - i jedynym - podejrzanym (Jackman).

Nie jest to najoryginalniejsza historia - Allen już nie raz prowadził śledztwo ("Klątwa skorpiona" czy świetna "Tajemnica morderstwa na Manhattanie"), ale nigdy jego kryminalne przygody nie były tak nudne. Oczywiście trzeba zgodzić się ze stwierdzeniem, że nawet słaby film Amerykanina wybija się ponad wszystkie inne serwowane nam komedie made in USA, ale od [person=615569][/person]Allena oczekuje się czegoś więcej niż dwóch zabawnych scen (co ciekawe, na samym początku i końcu filmu).

Nowojorczyk w "Scoop" ponownie wcielił się w postać ekscentrycznego i pełnego lęków faceta w rozciągniętym swetrze - innymi słowy, w samego siebie. To fantastyczne, że za każdym razem, kiedy pojawia się na ekranie, można się uśmiechnąć - od pięćdziesięciu lat pokazuje nam tego samego bohatera, który zmienia jedynie zawód i trochę bardziej siwieje. Rola Johansson pozostawia jednak wiele do życzenia: w porządku, każda aktorka grająca u boku Allena świruje (nawet te wielkie, jak Diane Keaton), ale nigdy nie zdarzyło się, by muza Woody'ego była po prostu sztuczna. Niezwykły jest fakt, że uznano ją za najlepszą aktorkę swojego pokolenia, po zagraniu czterech świetnych ról, w dodatku stworzonych parę lat temu, jak również najseksowniejszą kobietę świata (choć ta teza upada, gdy widzimy Scarlett w wielkich okularach i z aparatem za zębach).

Produkcje, w których gra Hugh Jackman, zbierają średnie recenzje, ale zawsze chwali się talent i urok Australijczyka. Te, w których gra Scarlett, to zawsze hity kasowe, o których rozpisują się wszyscy - może dlatego Allen powinien bardziej zastanowić się nad doborem obsady, bo "Scoop" wcale dobrym filmem nie jest. Nie pomaga mu fakt, że Woody jest pochwałą swojej rasy i fantastycznym człowiekiem... ale i tak słaby film Nowojorczyka można polecić ze względu na ich nietuzinkowe tematy. Niekoniecznie gorące.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 40% uznało tę recenzję za pomocną (20 głosów).
dolly_shiller
ocenia ten film na:
1 10 6/10 niezły

przeczytaj również recenzje użytkowników (3)