Recenzja filmu Egzorcysta (1973)
William Friedkin

Krótka opowieść, czyli koszmar Egzorcysty

Zapewne wielu z nas, jeśli miałoby wybrać najlepszy horror w dziejach światowej kinematografii, odpowiedziałoby w większości przypadków jednoznacznie: "Egzorcysta". "Egzorcysta" to opowieść o ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Egzorcysta (1973)
Zapewne wielu z nas, jeśli miałoby wybrać najlepszy horror w dziejach światowej kinematografii, odpowiedziałoby w większości przypadków jednoznacznie: "Egzorcysta".

"Egzorcysta" to opowieść o mieszkankach Georgetown, aktorce Chris McNeill i jej 12-letniej córce Regan, która z dnia na dzień zachowuje się coraz bardziej podejrzanie. Spokojna i opanowana dotąd nastolatka zaczyna przeklinać, dziwnie się zachowuje - jej nienormalne zachowanie osiąga swoje apogeum, kiedy Regan, robiąc mostek, zbiega ze schodów z dzikim wyrazem twarzy, wywołując przerażenie swojej matki. Zrozpaczona Chris nie znajduje pomocy u lekarzy, którzy podczas wielokrotnych badań stwierdzają, że Regan jest absolutnie zdrowa. Dopiero ostatnia "przygoda" z mostkiem utwierdza Chris w przekonaniu, że jej córka została opętana przez szatana. Swoją pomoc oferują dwaj księża, ojciec Merrin i ojciec Karras, którzy za pomocą egzorcyzmów chcą usunąć diabła z ciała dziewczynki.

Dzisiaj, 34 lata po premierze filmu, nadal budzi on przerażenie u widzów, nawet jeśli oglądają go już nie pierwszy raz. Cały obraz, sceneria, efekty specjalne są tak autentyczne, jakbyśmy my byli naocznymi świadkami czyichś egzorcyzmów. Drastyczne, wręcz brutalne sceny (nie zdradzę jakie, bo nie chcę zepsuć atmosfery strachu u widza, zresztą, to i tak trzeba obejrzeć, tego nie da się opisać) powodują u oglądającego uczucie grozy i lęku. Istotną rolę tutaj odgrywa także pora, po raz kolejny "Egzorcysta" jest emitowany grubo po godzinie 23 - taka godzina jeszcze bardziej przeraża i można śmiało powiedzieć, że "Egzorcysta" ma w sobie ten nastrój, ten klimat i ten strach.

Aktorstwo, według mnie, stoi w filmie na bardzo wysokim poziomie. Ellen Burstyn, odtwórczyni roli Chris McNeill, spisała się świetnie, to wspaniała aktorka i każdy film z jej udziałem jest udany. Na naprawdę duże brawa zasługuje Linda Blair (grająca Regan), która miała wtedy zaledwie 13 lat, i właśnie ta rola przyniosła jej ogromną popularność. Warto też wspomnieć, że jak na tak młodą aktorkę, znakomicie odegrała rolę opętanej dziewczyny. Ode mnie ma za to wielki plus!

Jak zwykle zachęcam, zachęcam i jeszcze raz zachęcam do obejrzenia "Egzorcysty". Moim skromnym zdaniem jest to najlepszy horror w historii światowego kina i, razem z "Dzieckiem Rosemary" z 1968 roku oraz "Omenem" z 1976 roku, jest w ścisłej czołówce, której, niestety, chyba już nikt nie dorówna, bo są to uznane już dzieła klasyki tego gatunku. Chyba że znajdzie się na tyle zdolny reżyser, że jego ambicje i upór pomogą w stworzeniu filmu rangi "Egzorcysty", na co liczę. Siadajcie, oglądajcie i komentujcie!
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 80% uznało tę recenzję za pomocną (35 głosów).
Przemek
ocenia ten film na:
1 10 10/10 arcydzieło!

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

o