Recenzja filmu Karol - człowiek, który został papieżem (2005)
Giacomo Battiato
Elżbieta Kopocińska-Bednarek

Piękny, historyczny film o miłości, nadziei i wierze

Świat po 2 kwietnia zmienił się. Zmieniła się Polska. Zmienili się Polacy. Zmieniło się wszystko. Być może zmiany nie są widoczne dla oczu, nie są widoczne na ulicy, w pracy bądź w domach, ale na ...
Filmweb sp. z o.o.
Świat po 2 kwietnia zmienił się. Zmieniła się Polska. Zmienili się Polacy. Zmieniło się wszystko. Być może zmiany nie są widoczne dla oczu, nie są widoczne na ulicy, w pracy bądź w domach, ale na pewno odczuwamy je głęboko w sercu. Dlatego film włoskiego reżysera Giacomo Battiato zatytułowany "Karol - człowiek, który został papieżem" będzie przyciągał i przyciąga tłumy ludzi do polskich kin.

Francusko-kanadyjsko-niemiecko-polsko-włoska produkcja jest zapewne piękna, wspaniała i szczególna. Film ukazuje losy Karola Wojtyły na tle doświadczeń, które stały się udziałem jego rodaków, począwszy od napaści Niemiec hitlerowskich we wrześniu 1939 roku, poprzez okupację, czasy stalinowskich represji, aż po jego wybór na tron Stolicy Piotrowej.

Ściskało mnie w gardle, jak patrzyłem na brutalne sceny zwłaszcza związane z wojną, kiedy nastąpił najazd hitlerowskich Niemiec na Polskę. I jeszcze mocniej ściskało mnie w gardle wtedy, kiedy to ujrzeliśmy człowieka, Karola Wojtyłę, który miłością, powołaniem, uczciwością próbuje przeciwstawić się złu i to w końcu mu się udaje. Człowiek, który uporem, wspaniałą miłością do bliźniego obdarowuje ludzi nadzieją, wiarą w siebie i w cały polski naród. Jego droga do Watykanu, kiedy to został Papieżem, jest ukoronowaniem jego wspaniałej czystej i nieskazitelnej duszy i miłości, jaką potrafił wskrzesić w nas wszystkich. Człowiek - Instytucja, to może za mało powiedziane, ale autorytet jakich mało na tym świecie. 

Punktem kulminacyjnym filmu jest wybranie Karola Wojtyły na tron Stolicy Piotrowej. Wówczas piękne i wzruszające sceny utknęły mnie w pamięci przy wybuchu radości, jaki nastąpił po ogłoszeniu wyboru na Papieża, Polaka - Karola Wojtyłę. Były to wspaniałe chwile dla polskiego narodu, atakowanego z dwóch stron, pozbawionego nadziei na lepsze jutro, zakompleksionego poprzez wojne i upokorzenia w czasie wojny, który to jednak jakby odżył, jakby na nowo zaczął istnieć, jakby pojawiła się nowa wiara, że Polacy mogą i potrafią. Można zadać intrygujące nas pytanie: W jakim stopniu był to ogromny szok dla pozostałych krajów...? Czy wtedy natychmiast przyszła myśl, że jednak tą Polskę trzeba szanować... Pewnie tak. Pewnie wybór Polaka na papieża przyczynił się do wielu dobrych kontaktów z katolickimi krajami... Ale dlaczego dopiero wtedy? Zostawmy to pytanie bez odpowiedzi. Mimo to prawdą jest, że dla nas Polaków było to niewiarygodnie piękne. Aż żal i łza się w oku kręci, że nie miało się możliwości przeżycia tego na własnej skórze, żyjąc w tamtych czasach. Musiało to być wzruszające, podbudowujące, i na pewno natchnęło Polaków do walki o wolność i niepodległość kraju.

Film na pewno pozostanie mnie w pamięci do końca życia. Tak jak nasz papież, Jan Paweł II, którego nam teraz tak bardzo brakuje. Jego biografia jest fascynująca, godna podziwu i poszanowania, jest drogą miłości prawdziwego autorytetu.

Polecam ten film wszystkim bez wyjątku, jednak przede wszystkim ateistom i niewierzącym, żeby po obejrzeniu seansu zrozumieli jedno: że wiara w miłość i spełnienie mobilizuje, podbudowuje i czyni cuda ...
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 62% uznało tę recenzję za pomocną (13 głosów).
Pietia_2
ocenia ten film na:
1 10 10/10 arcydzieło!

przeczytaj również recenzje użytkowników (6)

zobacz wszystkie
o