1408

2007
6,8 274 tys. ocen
6,8 10 1 274275
6,5 31 krytyków
1408
powrót do forum filmu 1408

użytkownik usunięty

Śmiechu warte. to już muminki są straszniejsze...

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 6

Wyznacznikiem horroru nie są twoje predyspozycje do strachu na filmie. 1408 to w znacznej mierze horror.

_Pablos_

Popieram komenta wyżej ! Film mnie osobiście totalnie wciągnął. co prawda kilka razy nie wiedziałam już o co chodzi ale jest ogólnie rewelacja filmik! polecam!

Beatkos

Super wypowiedz obrazująca fanów 1408 czyli "nie rozumiem nie wiem o co
chodzi ale mnie się podoba" mnie ten film też wciągnął do snuuuuu.

Śmiechu warty to jesteś ty. A poza tym twój login "fałszywy prorok" mówi samo za siebie. (Fałszywe racje) :)

Pozdrawiam

Tak Ci się nie podobał, to dlaczego dałeś 6 a nie np. 1. Coś jednak było na plus...

użytkownik usunięty
maxifactor111

Login "Fałszywy Prorok" wziąłem z "Salta" Tadeusza Konwickiego [pewnie i tak nie znacie] i nie ma on nic wspólnego z moimi ocenami.
Dałem 6 bo bardzo podobał mi sie John Cusack w roli głównej.

No i co, że nie zmam :P Nie każdy ogląda/czyta polskie książki/adaptacje polskich książek, a poza tym nie muszę przecież wszystkiego wiedzieć/widzieć. A poza tym to był żart jeśli się tego nie domyśliłeś :lol

A co do filmu według mnie był b.dobry
Lubię takie klimaty i myślę że film jest bardziej dla tych którzy wymagają czegoś więcej niż lejącej się tu i ówdzie krwi bądź latających flaków, a mianowicie dla tych którzy lubią psychologię i sensowną fabułę.

Ale to tylko moje zdanie i może się z nim nie zgodzić.

ocena 8/10

użytkownik usunięty
bartez13_17

"Salto" adaptacją polskiej książki , tu mnie powaliłeś bracie :]

Być może się uśmiałeś, nie orientuje się w tym zbytnio. Więc naturalne że mogłem się pomylić jak zresztą ty co do tego filmu.

Pozdrowionka

użytkownik usunięty
bartez13_17

Gdybym sie pomylił do tego filmu to nie miałby on top świat 1000 i tak debilnego zakończenia [widziałem tą z nagraniem, podobna ta z cmentarzem jest lepsza] ale o gustach się nie dyskutuje.

Ranking nie decyduje o tym czy film jest dobry czy nie, a poza tym powiedz mi jak można porównać dramat do horroru czy sensacje do komedii??
A więc nie wyjeżdżaj z bzdurnym rankingiem, ponieważ nie on wyznacza jakość filmu. A co mi powiesz na to że filmu który na filmwebie zajmuje 100 gdzieś indziej zajmuje 1000. Hmnmn no i co ty na to???
A gustem to możesz tłumaczyć swoją niechęć do filmu, a nie jego jakość która stoi na dobrym poziomie.

A jeśli chodzi o zakończenie to nie rozumiem o co ci chodzi, nie podobało się bo było za mało krwi? bohater przeżył i wrócił do domu? Nie urwano mu głowy? Tak, tak....tak jest zawsze dobre zakończenie jest złe, złe zakończenie też złe. Szkoda klawiatury i czasu na takiego jak ty, zresztą jeśli dla ciebie są straszne Muminki to nie mamy o czym gadać bo zatrzymałeś się na .........dokończ sobie sam.

P.S. I jeszcze jedno niektóre filmy z pierwszej setki są denniejsze niż te spoza 500.

Pozdrowienia

ocenił(a) film na 6
bartez13_17

Ranking, MIĘDZY INNYMI, jest po to aby sobie sprawdzić, które filmy są cenione przez szerszą publiczność, a co za tym idzie, które filmy są DOBRE. W pewnym stopniu wyznacza jakość filmów, bo filmy są dla ludzi, a nie dla wąskiej grupy krytyków. Brak jakiegoś filmu na wysokiej pozycji w jakimś tam rankingu nie oznacza wcale, że jest słaby, natomiast filmy, które znajdują się wysoko raczej trudno nazwać słabymi, zazwyczaj prezentują odpowiednio wysoki poziom by nazwać je "dobrymi" filmami. Ta prosta zależność dotyczy raczej rankingów, w którym głosy można liczyć w tysiącach, bo te mniejsze trudno posądzić o wiarygodność. 1408 raczej nie znajdzie miejsca na szczytach tabeli, bo jest przeciętnym filmem. Zjawiskowym co prawda, wzorowo zrealizowanym, trzymającym w napięci ale mimo wszystko majstersztyk to nie jest. Ode mnie 6/10

_Pablos_

Tylko powiedz mi kto bierze udział w tych rankingach bo sądzę że mało tu osób dorosłych, większość to młodzież która często filmów nie rozumie albo dzieci które nie potrafią obiektywnie spojrzeć na film. Ja sam zaliczam się do młodzieży i wątpię że te rankingi na filwebie są wiarygodne bo przecież jaki dorosły będzie się bawić w ocenianie filmów, a nie zapominajmy że oni to jednak większa część widowni.
Pozdrowienia

bartez13_17

P.S. A jak wcześniej powiedziałem jak można porównać dramat do komedii czy sensacji. Każdy z tych filmów jest dobry w swojej kategorii a więc aby mieć prawdziwy dobry ranking to filmy należałoby dzielić na kategorie a dopiero później oceniać. Ale to tylko moje zdanie.

użytkownik usunięty
bartez13_17

No właśnie to jest twoje zdanie, a ktos może miec inne.
Skończ juz tą dyskusję.

Skończę ją wtedy gdy uznam to za stosowne, a nie wtedy gdy ktoś mi to narzuci. Sam dyskusje rozpocząłeś to słuchaj teraz co inni mają do powiedzenia.

ocenił(a) film na 6
bartez13_17

Klika tysięcy głosów na dany film jest jak próba statystyczna, znajdzie się młodzież, dorośli, a nawet starzy. O to się nie martw. Zanim Filmweb zalała fala neostrady, filmy swój status zasłużony (lub nie) zdobyły. Jak chcesz w miarę wiarygodny ranking to znajdź taki, w którym jest więcej głosów jak np. IMDB. Nikt mi nie wmówi, że w pierwszej 20 Filmwebu jest jakiś słaby film, a tym bardziej na IMDB. Nie widziałem z nich tylko dwóch. Dlatego ranking w pewnym stopniu pokazuje filmy dobre, bo jak w demokracji większość ma zawsze rację :]

_Pablos_

film lipa , dziwne że powstał wg. opowiadania Stephana Kinga mojego ulubionego pisarza , albo Stephanowi nie wyszło opowiadania alblo reżyser jest cienki , ale raczej to 2 ps : musze sięgnąć po te opowiadanie chodź film lipa 1/10 pozdro

ocenił(a) film na 7
bartez13_17

Można porównać... ja umie, biore pod uwagę klimat filmu czyli jak emocje bohaterów komponują się z otaczającą ich rzeczywistością, następnie to czy film jest wciągający czy jeśli jest komedią to straszy, jeśli jest horrorem to śmieszy. Film powinien mieć też nieoczekiwane zakończenie(dla mnie to jest najważniejsze) gra aktorska, scenariusz bo niektóre filmy są zajmowane przez głupie dialogi, akcja nie zawsze dla mnie ważna chyba że to film sensacyjny. Dobrze jest gdy akcja fajnie łączy się ze scenariuszem(TDK). I wiele innych czynników, każdy film rozmieniam na drobne. Film to troche takie uogulnione szczegóły złożone w jedną całość.

ocenił(a) film na 8
_Pablos_

Pablos: przyjmując tą logikę, można uznać, że skoro 950 osób na 1000 wierzy w jednorożce, to one istnieją... Dobre jest co się komu podoba, a to czy podoba się to większości albo się jej nie podoba nie świadczy o niczym. Mówiąc o filmach i o sztuce w ogóle, nie można mówić, że coś jest obiektywnie "dobre". Nie ma dobrych filmów, są tylko różne gusta

sovq

Prawda, prawda i jeszcze raz prawda. Zgadzam się z tobą w 100%.

ocenił(a) film na 6
sovq

Gdyby 950 osób na 1000 wierzyło w jednorożce to musiałoby oznaczać, że jednorożce istnieją, bo półgłówki nie stanowią 95% społeczeństwa. No chyba, że ktoś jest skrajnym pesymistą. Wiara w jednorożce, a odbiór masowego widza danego dzieła sztuki to zupełnie co innego. Zupełnie nieadekwatne porównanie. Dzieło komercyjne, jakimi z pewnością jest większość filmów, jest kierowane właśnie do widzów, spośród których wywodzą się wszyscy ci, którzy decydują o uznaniu dla danego filmu. Nawet sztuka filmowa podlega pewnej, w miarę możliwości, obiektywnej ocenie, która wcale nie jest decydująca i ostateczna. Jest jednak pewnym kanonem. Nie po to powstają szkoły filmowe, nie po to istnieje filmoznawstwo, nie po to reżyser poprzez swoją ciężką pracę i umiejętności rozsławia swoje imię, żeby stwierdzić, że wszystko jest kwestią gustu. Oczywiście, że to czy film się podobał czy nie to kwestia gustu, ale to czy jest dobry czy słaby to już inna bajka. Nie każdy będzie reżyserem, bo nie każdy potrafi robić filmy, a to znaczy, że do kręcenia filmów potrzebna jest pewna wiedza, umiejętności i talent, a to z kolei oznacza, że film podlega obiektywnej ocenie, tak jak szkolne wypracowanie, czy robota stolarza. Są filmy dobre lub słabe i podobnie jest z gustami.

ocenił(a) film na 8
_Pablos_

Ok, bardziej realistyczne porównanie; bierzemy próbę 1000 kobiet i pytamy czy "M jak miłość" to serial "dobry"... teraz bierzemy tą samą grupę i pytamy czy filmy Lyncha są "dobre". Jak sądzisz? Co ankietowani uznają za lepsze?...

Ocena w rankingu mówi nam jedynie jaki typ odbiorcy ocenia filmy, nie mówi nam natomiast niewiele o samym filmie. Stąd mamy też znaczące różnice w ocenach krytyków i masowego odbiorcy.

Zgadzam się, że artyści poświęcający ogrom swego czasu, na studiowanie znajomości filmowego rzemiosła, dają większe prawdopodobieństwo zrobienia "dobrego" filmu, ale to nie znaczy że samouki nie robią równie "dobrych" filmów. Można oceniać poziom rzemiosła, ale to nie wszystko co składa się na film.

Anegdota do rozważenia: Mam znajomego, który lubi filmy pełne symboliki, oniryzmu, lubi godzinami zastanawiać się nad znaczeniem filmu po seansie i uwielbia poetyckie zdjęcia w filmie - jego ulubionym reżyserem jest Lynch. Znajomy ten nie lubi, za to, filmów, o szczerej do bólu prawdzie o życiu, osadzonych w surowej formie, bez zbędnego owijania w bawełnę, bez półsłówek, w których widz dostaje moralnego kopniaka po seansie. Drugi mój znajomy wręcz przeciwnie; lubi bezpośrednie i surowe filmy, takie jak opisane wyżej - jego ulubiony reżyserem jest Kieślowski. Znajomy ten, za to, nie przepada za (wg. niego) filmami z przerostem formy nad treścią, w których trudno z początku zrozumieć o co chodzi, a jak już się dowiemy to pytamy "i co? to wszystko?", nie lubi filmów o nadmiarze nadmuchanego artyzmu i nie wnoszących nic do fabuły obrazach. PYTANIE: który z nich ma "lepszy" gust?

PS. Skoro zupa pomidorowa smakuje 950 na 1000 osób to znaczy, że jest dobra? ;)

ocenił(a) film na 6
sovq

Każdy bardziej rozgarnięty kinoman wie, że filmy Lyncha są dobre i nie jest to wynikiem żadnej głupiej ankiety. Nie twierdzę, że ocena w rankingu "decyduje" o tym co jest dobre a co nie, no ale jest pewnym wskaźnikiem. Oczywiście dotyczy to tylko tych największych rankingów, w których na szczycie listy nie ma słabych filmów. Wyjątki są, ale raczej na dalszych miejscach. Po to są rankingi, żeby sprawdzić co się ludziom podoba i co za tym idzie, pośrednio - co jest dobre.

Zupa pomidorowa może być tylko dobra, no bo jest dobra. Może komuś nie smakować, ale zupa pomidorowa to do cholery zupa pomidorowa i jest zupą kultową :] Może być kiepska, bo kucharz jest kiepski, wtedy miłośnik pomidorówki powie, że zupa jest do bani. Tak jest z filmami. Tym razem porównanie było dobre :]

Nie twierdzę, że samouki nie mogą zrobić filmu na najwyższym poziomie, no ale tacy będą raczej w zdecydowanej mniejszości, a nawet będą wyjątkami potwierdzającymi regułę, że filmy trzeba umieć kręcić i kropka. Dlatego olewając czyjkolwiek gust film może być dobry lub słaby. Zarówno zawodowca jak i amatora.

ocenił(a) film na 8
_Pablos_

"zupa pomidorowa to do cholery zupa pomidorowa i jest zupą kultową :]" - bardzo mi się to zdanie spodobało, poprawia mi humor na dzisiejszy wieczór ;).

Możemy się zgodzić co do tego, że patrząc na ranking i wybierając filmy z top10 do obejrzenia to będziemy pewnie zadowoleni, a jak weźmiemy te z końca rankingu to zachodzi duże prawdopodobieństwo, że nam się nie spodoba. Jednak mówienie o filmach bezwzględnie "dobrych" jest dla mnie zawsze nadużyciem.

Filmy Lyncha może i są dobre (dla mnie czy dla Ciebie), ale w rankingu wybranych 1000 kobiet wypadną poniżej "M jak miłość". Skąd wiesz, że filmwebowy ranking (albo ten z imdb) nie jest właściwie takim rankingiem? Tylko dlatego, że Tobie także podobają się filmy z czołówki?

W anegdocie chodziło o to, że istnieją artyści (i to zasłużeni i ocenieni przez wiele osób jako wybitni) o zupełnie odmiennych stylach, które się wykluczają i rzadko obaj artyści naraz przypadną do gustu pojedynczemu odbiorcy. Więc czy można stwierdzić, że ktoś ma lepszy albo gorszy gust tylko dlatego, że woli takiego, a nie innego artystę?

"Może być kiepska, bo kucharz jest kiepski" - kucharz może być najlepszym kucharzem pichcącym pomidorówki na świecie, co nie zmienia faktu, że ktoś może być uczulony na pomidory, inny może mieć z tą zupą złe doświadczenia z dzieciństwa ;), a jeszcze inny po prostu nie znosi smaku pomidora.

Dzielenie filmów na absolutnie dobre i absolutnie złe grozi tym, że ludzie, którym się te "dobre" nie podobają zostają wykluczeni z konwersacji kulturowej jako ci o "złym" guście, a jak wiedomo gust jest jak... zupa - każdy ma swoją ulubioną ;)

ocenił(a) film na 6
sovq

"...a jak weźmiemy te z końca rankingu to zachodzi duże prawdopodobieństwo, że nam się nie spodoba."

No właśnie nie do końca. Jak sama nazwa wskazuje top 100 czy top 200 to filmy "tip top" i na taką listę nie trafiają filmy słabe, więc nawet te z ostatnich miejsc prezentują sobą pewien poziom. Przynajmniej w teoretycznej, doskonałej liście.

Nie chcę dzielić filmów na absolutnie dobre i te absolutnie złe, ani wykluczać ludzi z konwersacji. Każdy sobie ocenia film zgodnie z uznaniem, ale...no właśnie jest to pewne ale. Są filmy przeciętne, słabe, dobre, bardzo dobre. Nie oczekuję, że każdy będzie wystawiał idealną ocenę bo takiej nie ma. Jednak uważam, że filmy prezentują sobą pewien minimalny bądź maksymalny poziom artystyczny, którego można nie docenić lub który można przecenić i jeśli ktoś wali ocenę 1/10 dla "Ojca chrzestnego" to moim zdaniem sam się wykluczył z konwersacji kulturowej. Dałby te 5/10 i byłoby w porządku, ale 1/10? Dlatego taki "ktoś" ma kiepski gust i nie boję się mu tego powiedzieć prosto w oczy (a raczej monitor). Choć staram się tego unikać.

P.S. Moja ulubiona to pieczarkowa mamusi, a Twoja?

użytkownik usunięty
_Pablos_

Co to jest k..wa remat,o ulubionych zupach ?!

ocenił(a) film na 6

Teraz już tak...

ocenił(a) film na 8
_Pablos_

Pisałem o końcu rankingu (w sensie; ostatnie miejsca) w ogóle, a nie końcówce top200 czy top100...

"Nie chcę dzielić filmów na absolutnie dobre i te absolutnie złe, ani wykluczać ludzi z konwersacji. Każdy sobie ocenia film zgodnie z uznaniem, ale...no właśnie jest to pewne ale. Są filmy przeciętne, słabe, dobre, bardzo dobre". Właśnie sam sobie zaprzeczyłeś na długości trzech zdań; skoro uważasz, że są filmy przeciętne, słabe, dobre, bardzo dobre to nie twierdź, że nie chcesz filmów dzielić na absolutnie (absolutnie w sensie; bezwzględnie, obiektywnie) dobre i absolutnie złe. Chyba, że pisałeś jedynie o własnej, subiektywnej ocenie filmów, ale wtedy to co napisałeś nie jest argumentem i w takim przypadku nie ma żadnego "ale".

Możemy się zgodzić co do tego, że jest pewne pasmo wahań oceny filmu, które odzwierciedlając gusta wszystkich oceniających, może nam dać wskazówkę czy dany film jest godny naszego uznania.

Szczerze powiedziawszy, czerpię większą przyjemność z dyskusji z osobami, które wystawiły "Ojcu chrzestnemu" 1/10 niż tymi, którzy bezmyślnie wlepili mu 10/10 bo wiem, że za tak niską oceną bardzo często mogą iść mocne argumenty, druga grupa z kolei często wystawia tak wysokie oceny bo dobrze czuje się w ramach jednomyślnego kolektywu o jedynie słusznym guście...

bartez13_17

> bohater przeżył i wrócił do domu? Nie urwano mu głowy?

Hm, moim zdaniem to wcale nie było optymistyczne zakończenie (widziałem wersję kinową z nagraniem). Przecież zapis na taśmie świadczy o tym, że bohater nadal jest w pokoju i trwa kolejna godzina. Iluzje nigdy się nie skończą. Zresztą mina Cusacka mówi sama za siebie - on zdał sobie już z tego sprawę. Możliwości jest wiele, każdy może wymyślić własną i jest to wielka zaleta takiego otwartego zakończenia. W odróżnieniu od murowanego happy endu.

ocenił(a) film na 1

zgadzam się mnie w ogóle nie przestraszył, cały czas miałem wrażenie, że już to gdzieś widziałem ograne patenty zero świeżości ja nie wiem jak on może mieć taką wysoką ocenę moi drodzy koledzy... dziękuje

ocenił(a) film na 7

Ludzie , którym nie podobają się horrory to ludzie bez wyobraźni , którzy nie potrafią w najmniejszym stopniu wczuc w akcje a co najważniejsze - postawić w sytuacji bohaterów .

ocenił(a) film na 6
Tommy_Red

Ludzie, którym nie podobają się horrory mają po prostu inny gust. Wyobraźnia nie ma tu nic do rzeczy.

ocenił(a) film na 6
_Pablos_

Horrory lubię, ale dobre horrory, do których tego zaliczyć nie można i zgadzam się z "Fałszywym prorokiem", że on wcale straszny nie był, a jeśli dla kogoś strasznym był, to znaczy, ze nie widział straszniejszych. Przyznaję, ze czasem klimat był, ale czasem, a przecież to zwykła bajeczka była! Za to doceniam grę Cusaka. Szacuneczek. A co do sprzeczki, to nie ma to sensu, bo każdy ma inny gust i nie wiadomo jak dobry film dla jednych by powstał, to nie ma opcji, żeby spodobał się każdemu!

ocenił(a) film na 6
kasiad166

Tylko jest też kwestia, że jeśli film nie straszy nie znaczy, że jest słaby, nawet jeśli mieści się w ramach gatunku horroru. Dobry horror nie równa się straszny horror. Horror może być po prostu dobrym filmem, a że nie straszy to już pech widza, który lubi się bać. Moim zdaniem 1408 mimo, że nie straszy jest całkiem udanym filmem. Nie jest to wybitne dzieło, ale do słabiaków nie należy.

ocenił(a) film na 6
_Pablos_

No i tu muszę się z Tobą zgodzić. Pomysł na film był całkiem fajny, ale jak dla mnie trochę to wszystko było "pokolorowane". Jest kilka naprawdę dobrych scen, aczkolwiek HORROR ;) nie jest straszny. Ale muszę jeszcze przyznać, że bardzo miło i szybko się ogląda, a o to chodzi generalnie w filmach, żeby dostarczały rozrywki, a nie męczyły. Pozdrawiam.

ocenił(a) film na 3
_Pablos_

Takim horrorem jest "Opowieść o dwóch siotrach" nie straszny a dobry - polecam. A najlepszy horror jaki widziałem to "Widmo"/"Shutter".

Tommy_Red

Ja mam aż za dużą wyobraźnię, dlatego nie lubię oglądać horrorów, co nie znaczy również że ich nie oglądam.

chcesz śmiechu warte ?
to obejrzyj rec.
1408 to bardzo fajny film, troche wzrusza, troche straszy. ogólnie w kinie ze 2 razy mozna sie zesrac ze strachuxd

nikaaa55

Oooo i tu zgodzę się z tobą ale nie końca.
Masz racje że film 1408 jest fajny i z przyjemnością się go ogląda, lecz nie porównywałbym go do [Rec](którego osobiście sam lubię i cenię) ponieważ jedyną rzeczą które ich łączy jest gatunek i nie rozumiem dlaczego miałby by być śmiechu warty?!

Pozdro dla fanów 1408 :P

ocenił(a) film na 9

o to chodzi "fałszywy prorok" niektóre horrory są do śmiania:P

ocenił(a) film na 10

Zwłaszcza Buka co?




ocenił(a) film na 8

zgadzam sie... horroru tu bylo raczej malo... wiecej zwyklego suspensu...

użytkownik usunięty
R4Zi3L

o

ocenił(a) film na 7

to jest ekranizacja książki a książka jest bardzo straszna a ze ekranizacja nie to dla mnie osobiście nie jest żaden problemem film był a raczej jest zajebisty mnie wciągnął polecam film zmusza do myślenia

ocenił(a) film na 8
rasta_boy

Jestescie idiotami. To jest horror i to super. Polecam. I zamknij "ryj" skoro nie umiesz oglądać filmów. Albo po prostu ogladales ten film przewijając sceny, tak ze 2 godzinny film trwał dla ciebie 30 min lol.

użytkownik usunięty
astok0

kolejne dziecko neostrady.

ocenił(a) film na 8

wole byc dzieckiem neostrady (chociaz nim nie jestem) niz ułomem ktory nie potrafi oglądać filmów- pozdrawiam i zycze zdrowia abys wyzdrowiał z tego z rodziną ;)

ocenił(a) film na 6
astok0

niestety jesteś...

astok0

Ej facet, wszystko można powiedzieć, ale wyzywanie od ułomów kogoś i całej jego rodziny to raczej przesada, a poza tym każdego obowiązuje chyba jakaś kultura słowna nie ??