nie wiem dlaczego tutaj na forum nie ma ten film za dobrej opinii... ja widzialem 2 czesci i 2 sa dobre.
Dla mnie oba filmy są tak samo bardzo dobre. Turner i Douglas byli świetni, de Vito w swoim dobrym stylu, a oba filmy można oglądać wiele razy i za każdym dobrze się bawić, stąd po wczorajszym obejrzeniu po raz któryś "Miłości..." doszłam do wniosku, że chyba mogę z czystym sumieniem dodać obie komedie do ulubionych. I czekam na "Klejnot Nilu" w przyszłym tygodniu :)