Hej oglądałam wczoraj, ale już na koniec podsypiałam i nie wiem jak się skończyło.. :( Mógłby mi ktoś tak w skrócie opowiedzieć? Nie pamiętam co było ok. przed ostatnią przerwą - do końca.
Prooszę ^^
Zammeti zginął. Gość , któremu ukradli samochód zginał pół minuty wcześniej razem ze swoimi kumplami i ochroną Zammeti'ego. To że zabili agenta FBI chyba jeszcze widziałaś. Połowę kaset oddali bossowi (Giancarlo), drugą (którą dali i zabrali temu z FBI) postanowili sprzedać za milion swojemu szefowi - Bastaldi'emu, który kupił od nich kasety za milion dolarów, jednak wsiadł do samochodu gdzie czekał już na niego człowiek Giancarlo - więc pewnie pojechali go gdzieś zabić. Gdy piątka włamywaczy ucieszona otworzyła walizkę okazało się, że tylko banknoty na górze są prawdziwe a dolne zastąpione wyciętym papierem. Wszyscy zgodnie uznali Marcela, który miał sprawdzić kasę, za idiotę i go opieprzyli. Ten okazał skruchę i powiedział, że ma przynajmniej piłkę (tą do baseballa, którą ukradli z domu Zammetiego) ale Sami uznał, że na nią nie zasługuje i powinna być jego. Zaczęli szrpać torbą, w której była piłka, rozdarli ją, piłka wleciała do wody (bo byli na moście cały czas od przyjazdu Bastaldiego), a rozdartą torbę poniósł wiatr. Jednak w momencie rozdarcia okazało się również, że znajdują się w niej słoneczniki Van Gogha. Wszyscy ucieszeni popatrzyli z nadzieją w oczach na płótno. Jednak znowu zawiał wiatr, płótno wylądowało w wodzie, jednak było zbyt cenne i wszyscy razem skoczyli za nim do wody. Tak skończył się ten film.
Moim zdaniem nawet fajny...
takie 6-7/10 - ciężko mi powiedzieć ale, że momentami można było się pośmiać to daje 7/10.
Pozdrawiam
Dzięki! :)
Racja, taki aż świetny to ten film nie był ale czasami teksty były naprawdę śmieszne :) Od czasu do czasu i takie filmy można pooglądać ;)
Wybacz, że odpowiadam Ci na post sprzed nastu lat, ale jakoś nie mogłem się oprzeć:)
"Hej oglądałam wczoraj, ale już na koniec podsypiałam i nie wiem jak się skończyło.. :("
No to witaj w klubie:) Akurat oglądałem ten film wczorajszego wieczoru i miałem dokładnie to samo co Ty. Po kilku takich razach wcześniej, i odpadnięciach w błogi sen podczas oglądania filmu z TV który mnie interesuje, stwierdziłem że trzeba z tym w końcu coś zrobić:)
No i od pewnego czasu jak leci jakiś interesujący mnie film w TV, to równocześnie włączam nagrywarkę. Dzięki temu zawsze mogę dokończyć oglądanie na drugi dzień, jeśli zasnę w trakcie:)