no cóż, odczułam zatrważający brak klasycznych propozycji a przecież stare kino aż roi się od ról wyrażających wszystkie te wartości, przykładowo "To wspaniałe życie", "Wszystko o Ewie", "Dwunastu gniewnych ludzi", Mildred Pierce", "Mroczne zwycięstwo", "Pan z milionami" czy "Pan Smith jedzie do Waszyngtonu".
Pozdrawiam :)
Jak najbardziej się zgadzam. Fenomenalne są te starsze produkcje, co do tego nie mam wątpliwości. Polecam jeszcze "Rzymskie wakacje" oraz "Śniadanie u Tiffany'ego'.
Ludzie nigdy nie będzie wszystkich filmów na liście ,które lubimy.Po prostu jest ich za dużo.Musi być jakaś selekcja