Jeden z bardziej "normalnych" filmów Cronenberga. Kanadyjczyk tworzy aż do przesady poczucie bezpieczeństwa dla widza by z czasem obracać je w ruinę i muszę mu przyznać że wychodzi mu to całkiem zgrabnie w czym pomaga zaskakujący scenariusz. Film o przeszłości, przemocy, próbie odkupienia win? Jak dla mnie to ostatnie o czym świadczy pięknie rozegrana bez słów końcówka aż niepodobna do tego mistrza "obrzydliwości". 7/10.