kolory mnie zabiły. i ta cukierkowatość. piosenki drażniące. za dużo tych kobiet. i do tego francuzki. i w końcu nawet nie obchodziło mnie kto zabił. a dziś już tego nie pamiętam. wszystko takie sympatyczne, że zemdliło mnie :D
Zawsze mnie zastanawia, dlaczego ten film się podoba? Przecież jest po prostu bardzo zły: nudna, oklepana i bezsensowna fabuła, drewniane aktorstwo i oszczędna choreografia (widocznie obliczona na brak umiejętności tanecznych aktorek). Ozon to przereklamowany reżyser bez odrobiny talentu.