to byl najgorszy film jaki w zyciu widzialem.. moze poza tym zydowskim o powstaniu w getcie. Co za dno - plastikowe brzuchy - co to ma byc?? jakies kurcze dziwolagi trzymetrowe?? realizmu za grosz, pompy za duzo...
Ojj chłopie to Ty mało w życiu filmów widziałeś jak ten uważasz za najgorszy. Moim zdaniem film bardzo dobry i oby więcej takich filmów wojennych z tamtych czasów.
Ojj chlopie to Ty chyba malo w zyciu do szkoly chodziles... w tamtych czasach nie krecili filmow, nawet wojennych. Chcesz dyskutowac -> naucz sie precyzyjnie formuowac mysli:) Czemu uwazasz, ze film byl bardzo dobry? Moim zdaniem byl fatalny, jedyne, co go ratowalo to tematyka w nim poruszona. Nawet jego parodia (Poznaj moich spartan) jest mniej zalosna niz on sam, a to w kinematografii raczej sie nie zdarza, prawda?
tego typu wypowiedz nie zmiescilaby sie chyba w jednym watku:P Nie mniej jednak to, co mnie najbardziej odepchnelo juz wymienilem w pierwszej wiadomosci tego watku - wszyscy Spartanie mieli identyczne brzuchy. Caly czas - w kazdej po kolei scenie (uogolniam - wiem, ale w ogromnej wiekszosci scen) byla taka pompa - och my Spartanie, jacy jestesmy wspaniali, mozemy walczyc z ogromnymi nosorozcami, bo jestesli cudowni. Kserkses ma 3,5 metra wzrostu, ale my jestesmy Spartanie i jest nas 300 a ich 42000 i jestes wspaniali i tak k**** do z*******a (jak to w Nic Smiesznego ujeto:) ). Ogolnie scenariusz ssie. Starczy? Nie? ok...
Efekty specjalne do bani, zdjecia kiepskie, Butler troche ratuje cale przedsiewziecie, ale jeden aktor to za malo, zeby zrobic dobry film. Rzeklem. To jest oczywiscie tylko opinia mojej skromnej osoby, ale skoro mam takie prawo, to ja tu wyrazam:)
twoja argumentacja jest zalosna. na wstepie musze cie rozczarowac bo te "brzuchy" nie byly zadnym tworem techniki filmowej tylko efektem intesywnego treningu rozpoczatym pol roku przez rozpoczeciem zdjec. podaj mi moment w ktorym mowione jest "jestesmy wspaniali i wszystkich pokonamy" bo chyba ty jako jedyny czlowiek na ziemi posiadasz wersje z takim tekstem. czepiasz sie , ze 300 pokonalo 42000. synku nie wiem co miales z historii , ale tak bylo naprawde wiec ucisz sie juz lepiej. i jeszcze kwestia tych efektow ? zalosne powiadasz ? pokaz mi film w ktorym znajdziesz lepsze tylko prosze nie wyskakuj mi tu z jakims rokiem 2012 czy inna pila :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Termopilami tak wlasnie Leonidas WYGRAL (Twoje slowa) pod Termopilami... tak wlasnie 300 pokonalo 42000. Jakby tam zatrzymal Persow, to by dzisiaj nikt nie biegal na 42 kilometry... :D Nie rozumiesz? poczytaj o bitwie pod Maratonem.
Co do tych durnych miesni brzuchow..(ja naprawde sam sie sobie dziwie czemu dyskutuje z Toba - kims kto obraza rozmowce probujac w ten sposob przeforsowac swoje racje) nie obchodzi mnie czy byly prawdziwe, plastikowe czy z galaretki o smaku mango. Na kazdym kroru byly eksponowane (wyskoczysz mi zaraz z mundurami z tamtych czasow? to poczytaj najpierw zrodla historyczne lub chociaz wikipedie). I Twoim zdaniem Krol Kserkses naprawde mial 3 metry wzrostu? Realizm az bije z tego filmu. (ironia - http://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia )
Lepsze efekty specjalne? ile chcesz tytulow? wolisz lepsze efekty w filmach historycznych? Czy S-F? czy ogolnie w 300 byly najlepsze efekty specjalne w historii kinematografii?? Nie bede ciagnal tego watku w dyskusji ktora nawet nie jest dyskusja bo retoryka opiera sie na przepychaniu obelg - super. Jak sie komus ten film podobal, to trudno, jego wybor. Ja swojego zdania na temat tego 'dziela' nie zmienie.
sprostuje jeszcze odnosnie trzymetrowego (czy tam 3,5 lub 4 metrowego) krola Kserksesa. Mozna mi zarzucic ze wszystko jest jeszcze kwestia wzglednosci w filmie i moze po prostu Spartanie byli liliputami (chociaz w tamtych czasach ludzie ogolnie byli zdaje sie nizsi?), a Kserkses po prostu byl wysoki. Jezeli zabieg ten zostal wykonany celowo (by uzmyslowic widzowi wzrost ludzi w tamtych czasach) to pelen szacun dla Tworcow bo jednak ich film ma jakies dobre cechy.
Chciałam tylko napisać że ten film jest na podstawie komiksu i powinno się do niego podchodzić z przymrużeniem oka. To nie jest żaden dokument nie musi być realistyczny. Popieram kolegę wyżej „te "brzuchy" nie były żadnym tworem techniki filmowej tylko efektem intensywnego treningu rozpoczętym pół roku przez rozpoczęciem zdjęć”. Natomiast potwory i dialogi z tego co wiem są żywcem ściągnięte z komiksu.
Pozdrawiam
powiadasz , ze cie wyzywam ? hmm radzilbym odwiedzic okuliste bo nigdzie nie napisalem nic co mogloby cie obrazic. I to raczej ja nie powinienem na twoje durne posty odpisywac , bo jaki jest sens rozmowy z kims kto opiera sie na wikipedii ? tak cie bola ich brzuchy ? a jakos jak ogladasz aniolki charliego to nie masz pretensji , ze cycki im co kroku widac. wkoncu ktos po prostu pomyslal o kobietach. Xerxes mial max. 2.20 wiec juz nie placz , ze 3 cz 4 metry. Zostalo to wymyslone na potrzeby filmu i powiekszylo to jakos widowiska. film sie nie podoba ? dobrze , ze zrobiles o tym temat bo juz wiemy kto nei ma gustu i na przyszlosc nie bedziemy juz z toba dyskutowac ani brac twojego zdania pod uwage. juz nie wejde do tego tematu wiec nie mecz sie z odpisywaniem. pozdrawiam
Wole opierac sie na wikipedii niz na filmach (jak Pani wyzej napisala) opartych na KOMIKSIE. Jak filmowy Kserkses mial 2,20 to Leonidas musial miec 1,30:) Pisz dalej swoje dyrdymaly, jednak znajduje pewna rozrywke w czytaniu Twoich postow. Nie widzialem Aniolkow Charliego, ale chyba obejrze, to sie ustosunkuje.
Odpowiadajac na wiadomosc dot. tego, ze 300 jest adaptacja komiksu: Mea Culpa, nie doczytalem wiec niepotrzebnie sie moze na filmie wyzywam. Przeczytam komiks to zrewiduje swoj poglad nt. adaptacji:) Ale jesli to, co piszesz jest prawda, ze w komiksie byly takie jakies dziwolagi to bije sie w piers i niniejszym przepraszam scenarzystow Michaela Gordona Zacka Snydera i Kurta Johnstada. Jednoczesnie obwiniam autorow strony Filmweb o zaklasyfikowanie tego filmu jako dramat historyczny i wprowadzenie widza w blad.
Zdania o efektach specjalnych nie zmienie.
Nie pamiętam, od kiedy filmy, szczególnie te realizowane na podstawie komiksów, ocenia się zważając na ich realistyczność. W temacie akurat ktoś źle podał, że to "dramat historyczny". To ekranizacja komiksu, który OPIERAŁ SIĘ na podstawach historycznych. Takie filmy robi się, aby cieszyły oko i dawały rozrywkę. I ten film jak najbardziej spełnia tę rolę. Pełno akcji, parę wzniosłych, zapierających dech w piersiach momentów; efekty i zdjęcia bardzo specyficzne, co nie znaczy, że słabe, wręcz przeciwnie, mi bardzo podeszły. Wcześniej nie widziałem podobnego filmu i za tę wyjątkowość kolejny plus.
Bardzo źle podchodzisz do tego filmu; równie dobrze mógłbyś krytykować LOTRa za to, że występują tam elfy i krasnolud. Jeśli nie lubisz tego gatunku filmów, to nie oglądaj, proste. Ja fanem komiksów nie jestem, ale 300 dostał ode mnie 10/10.
Ładnie jesteś ... (tu wpisz jakieś mocne słowo wyrażające pogardę)
Efekty są niezłe. Fakt, brakuje im nieco do perełek, ale oddają dobrze to co przedstawiać mają. Czyż nie? Obraz pracuje klimatem, kompozycją kadru (toż to w końcu komiks). Film na podstawie komiksu oceniasz miarą realizmu znaczy, że ładnym jesteś ... (tu wpisz jakieś mocne słowo określające poważne braki intelektualne).
Nie to ,że coś ale bitwa pod termopilami była po bitwie pod maraton więc nie udawaj mądrzejszego niż jesteś. POZDRO 600 grzejnik
Smutne masz chyba zycie ja miałem na tym filme niezla pompe i obejrzalem go juz pare razy. Nie odpisuj.
Ta, film na podstawie komiksu traktować poważnie, gratuluję inteligencji. A może widziałeś jakąś wersję, w której na początku jest napisane: "film oparty na faktach autentycznych" ?? To że dali nam film nawiązujący do historii i do Sparty nie znaczy że musi to być dokument... Chcesz realizmu i 100% prawdy? Włącz se National Geografic a nie film...
Po pierwsze wystarczy oparty na faktach ;)
Po drugie film jest dość prosty w fabule, naiwny. Przede wszystkim liczyła się forma jednak. Film jest świetnie zrealizowany, montaż i operatorka są ciekawie zrobione, pokazano tutaj komiksową konwencję. Wolę to niż Quo Vadis.
Zresztą ideologia jest po prostu starożytna, kiedyś nie było Greenpeace, Ruchu Zielonych, flower power itd. Starożytność to były cholernie ciężkie czasy, nie było miejsca dla fircyków mówiących o prawach człowieka czy humanitaryzmie, zwłaszcza w walce. Czego tu oczekiwać, Leonidasa cierpiącego na Weltshmerz i jego 300 emo-kolegów?
Film uważam za bardzo dobry. Ciekawie zrealizowane zdjęcia. Przekoloryzowany ale z założenia taki miał być i chodziło bardziej o nastawienie się na efekty specjalne. Rodzaj przyjemnie oglądanej bajki dającej pewien pogląd na wydarzenia historyczne. Film lekki nie zmuszający widza do ciągłego analizowania fabuły pozwalający odprężyć się oglądając go. Ponownie twierdzę, że film bardzo dobry .Każdy krytykujący go za to czy tamto nie powinien być odbierany poważnie ponieważ jeśli obejrzy coś w rodzaju "Władcy pierścieni" tyle, że opartego na faktach historycznych i zaczyna podsumowywanie od argumentów zwracających uwagę na 3 metry wzrostu danego bohatera jest smutny myśląc, iż jest inteligentnego ponieważ nie rozumie tak prostej rzeczy, że obejrzał połączenie filmu historycznego z piękną bajką (rzecz jasna dla dorosłych). Gdybym musiał jakoś sklasyfikować ten film najtrafniejsze wydaje mi się określenie - legenda. Polecam.
Uwielbiam ten film. 10 na 10. Obejrzalem w domu przed kompem. 2 dni pozniej polecialem na niego do kina. Świetny, polecam.
film nie był najgorszy, ale nie był również zbyt wysokich lotów. Nie byłam specjalnie zaskoczona. Spodziewałam się 2godzinnej walki i taką dostałam. 3/10 a to dlatego, że efekty specjalne były całkiem niezłe. Duży plus za grę światłem.
Powstaje zbyt wiele filmów o "rypance", których nie nazwałabym batalistycznymi.
Czekam na coś ciekawego.
Widać jak ludzie korzystają z tego forum. Założyciel tematu pisze posłusznie, że chowa część dział wytoczonych w stronę 300, a ludzie dalej piszą, żeby puknął się w głowę i przestał mówić o realizmie. Wg mnie najpierw czyta się wypowiedzi, a później dodaje swoją, żeby zachować jakąkolwiek spójność. Tym bardziej, że wątek nie należy do długich. Ech...co za ludzie.
Ja zgadzam się z zarzutami do efektów specjalnych. Jak patrzę na salwę perskich łuczników, to mi się Hero przypomina. Ostatni strzał (do Bezimiennego). Pełen szac. I to za malutkie pieniądze.
TY MASZ COŚ Z GŁOWĄ , JA CI JUŻ NAWET NIE KAŻE SIE PUKNĄĆ W ŁEB JAK INNI BO WIDOCZNIE NIE RAZ JUŻ DOSTAŁEŚ W TĄ MÓZGOWNICE , ALBO WYPADŁEŚ Z INKUBATORA W SZPITALU ??
"Co za dno - plastikowe brzuchy - co to ma byc?? jakies kurcze dziwolagi trzymetrowe?? realizmu za grosz, pompy za duzo..."
Jakby ktoś nie wiedział to ten film jest zrobiony na podstawie KOMIKSU o bitwie pod Termopilami. Plastikowe brzuchy i inne dziwolągi są wzorowane na rysunkach. Wszyscy co się choć trochę znają na historii wiedzą że Spartanie nosili cieżkie zbroje. Tylko idioci wypisują takie bzdury. Film świetny.
na podstawie komiksu nie oznacza zerżnięcia wszystkiego z komiksu. Twórcy wykazali się zerową kreatywnością; jak chcę obejrzeć komiks to nie idę do kina (bo po co), tylko do empiku.
Proste,
że niektórzy idioci tego jeszcze nie wiedzą...
A, jeszcze jedno: wszyscy co choć trochę znają się na historii wiedzą, że ten film znacznie odbiega od tego co naprawę wydarzyło się pod Termopilami (co zresztą przyznał sam reżyser).
Filmy które powinny być realistyczne to filmy dokumentalne. Przyznam szczerze, że mimo to w większości filmów drażni mnie - rażący - brak realizmu, który jak najbardziej można temu filmowi zarzucić... jednak pierwszy raz mogę usprawiedliwiać z czystym sumieniem ten fakt. Film jest po prostu wyjątkowy, jeszcze NIGDY nie pokazano w tak wspaniały sposób żadnej epickiej walki. Ten film nie musi mieć nawet treści, jest po prostu tak wspaniale zrealizowany, że nic mu więcej nie jest potrzebne. Doskonałe ujęcia, cudowne przerysowanie, przepiękna grafika i wspaniałe "obrazy", to coś co czyni ten film magicznym i wynosi go ponad wszystkie inne, ten film to po prostu przepiękna baśń/fantazja, która pieści zmysł wzroku na wszystkie możliwe sposoby. Jest tak rysunkowy a zarazem sprawia wrażenie tak prawdziwego, że fikcja miesza się z prawdą. Przy tym pragnę zauważyć, że nie chodzi mi tutaj o efekty specjalne (które również nie były jakieś piorunujące w tym filmie), bo nie każdy efekt komputerowy może wywołać takie emocje i potrafi usprawiedliwić brak treści - najlepszy dowód "2012" ;)
100% pokrycia z moimi wrażeniami i oceną. Ja również uważam za film jedyny w swoim rodzaju. Drugiego tak zrealizowanego nie kojarzę. Sceny walki pokazane naprawdę w fantastyczny wręcz artystyczny sposób. Wszyscy zarzucający temu filmowi brak realizmu równie dobrze mogą tego samego argumentu użyć względem "101 dalmateńczyków" czy "Flinstonów". Film to po prostu jeden wielki ruchomy obraz wykorzystujący elementy historyczne. Ten film ogląda się oczyma nie głową. A co do "2012" to zgodnie z tym co napisałem opiniując go: Jedno wielkie rozczarowanie pod każdym względem gdzie efekty specjalne są nierealistyczne jak w filmach sprzed 10 i więcej lat.
Polecam "Strażników" film tego samego rezysera podobna stylizacja, dopracowany do perfekcji, troche inna tematyka ale tez na podstawie komiksu
pozdrawiam
ojj, to ty mało filmów widziałeś - powstało sporo gorszych filmów. Co nie zmienia faktu, że ten film jest słaby i wygląda sztucznie. A, że powstał niedługo po Sin City, to w porównaniu wypada słabo.
Co do "2012" nie chodzi mi tylko o to, że efekty specjalne są sztuczne. Sceny są naiwne do bólu. Cały film to jedna wielka strata czasu. To filmidło dla dzieci.
Jak przeczytałem twoją wypowiedz to stwierdziłem że jesteś taki głupi na jakiego wyglądasz... plastikowe brzuchy??? ej koleś, koleś zauwazłem że masz problem z nadwagą;] to może dlatego się czepiasz xD! jak już zapewne zauważyłeś Film nazywa się "300" wiec co mieli przedstawić w tym filmie?? Jasia i Małgosie??? Są rzeczy z którymi troche przesadzili, ale ten film to Arcydzieło!!! Szczeże mówiąc jak patrze na filmweb-ie na wypowiedzi niektórych "Ludzi" To definitywnie jestem za Aborcją!!! 10/10 Szacun!!!!
arcydzielo??? hahahahahahaaa no prosze nie rozsmieszajcie mnie. az sobie musialem tu konto zalozyc bo nie moge poprostu czytac jak sie tym zachwycacie.. ja rozumiem ze sa rozne gusta, no ale bez przesady nie oceniajcie filmu tylko pod takim pustym wzgledem... oo zajebisci twardzi niezwyciezenia mega ilny i wogole prze zajebisci.. hahaha 100% zgadzam sie z zalozycielem watku Celebwil. a efekty specjalne? rozsmieszyly mnie juz na poczatku jak zobaczylem tego wilka haha jak z bajki o czerwonym kapturku. film o golnie nudny txt zalosny a wypowiedzi narratora mnie poporstu miazdzyly.. byly takie puste i zalosne i smieszne jak bajka na dobranoc o silnym rycerzu. heh no film nudny, efekty kiepski, kadry jeszcze gorsze, caly czas tylko wszytko w zwolnieniu a wtedy kiedy trzeb to oni przyspieszyli, czyli montaz tez kiepski, piosenka tylko fajna - jedyny plus :D
Obejrzałem film jeszcze raz i mając na uwadze tekst z pierwszego postu cały film przypatrywałem się szukając plastikowych brzuchów. Dzierżę temat na tyle by stwierdzić, iż nie zauważyłem plastikowych brzuchów,a tylko te wypracowane na siłowni z zastosowaniem odpowiedniej diety ponieważ mięśnie brzucha w przeciwieństwie do innych by być uwydatnione oprócz treningu wymagają diety eliminującej poziom tłuszczu w organizmie. Chłopaczyna pewnie chciałby mieć figurę aktorów grających w filmie więc przez zazdrość wysunął takie argumenty. Kolego na siłownię bo samym pisaniem bzdur nie osiągniesz nic poza ośmieszaniem się. A film uważam za genialny nie rozumie jedynie osób które twierdzą inaczej, a twierdzą tak tylko dlatego, że mają ograniczenia i jeśli film nie trafia bezpośrednio w ich gust uznają taki za zły. To ludzie którzy oceniają film w kategorii film dla nich w jednym worku będzie komedia, horror, dokument i cała reszta gatunków. I to żenujące przyczepianie się do nienaturalnego wyglądu wilka. Oglądając "Madagaskar" pewnie też skomentują, że dno bo przecież normalnie zwierzęta nie mówią ludzkim głosem. Wniosek nie "oceniamy filmu takim pustym względem", a oglądając np. średniowieczne malowidła o religijnej tematyce również nie zachwycamy się ponieważ wiemy, że w rzeczywistości Jezus wyglądał całkiem inaczej niż one go przedstawiają. Zresztą często tacy zarzucający braki realizmu i niską jakość danego obrazu w "ulubionych" wpisane mają tytuły typu "głupi i głupszy","piła V","2012" i masę tego typu szmir o rozreklamowanych tytułach co jest już wystarczająco wymowne.
"...nie oceniajcie filmu tylko pod takim pustym wzgledem... oo zajebisci twardzi niezwyciezenia mega ilny i wogole prze zajebisci.."
Przepraszam, a kto tu stwierdził, że film jest arcydziełem bo BOHATERZY BYLI ZAJEBIŚCIE MEGA SILNI itd.? Odwołujesz się do wszystkich którym ten film się podobał więc i do mnie, a ja nie pisałem nic o "zajebistych" postaciach...
"... jak zobaczylem tego wilka haha jak z bajki o czerwonym kapturku."
Czy słyszałeś kiedykolwiek o takim zabiegu jak "przerysowanie"?
"...film o golnie nudny..."
Dla mnie nudny to był "titanic", jakoś na tym filmie nie potrafiłem się nudzić zwłaszcza, że jakieś 80% filmu to akcja (walki)... jak widać to również rzecz gustu.
"... txt zalosny a wypowiedzi narratora mnie poporstu miazdzyly.."
Czy mógłbyś podać co konkretnie było takiego "miażdżącego" i "żałosnego" w wypowiedziach narratora? Film był przedstawiony w języku literackim i to bardzo ładnie wkomponowało się w "baśniowość" tego filmu.
"...heh no film nudny..."
Powtarzasz się :D Czyli lejesz wodę a to oznacza, że przynudzasz :P
"...efekty kiepski..."
Rozumiem, że chodzi o efekty specjalne... Czy na każdy film patrzysz pod kontem efektów specjalnych? Bo to oznacza, że większość filmów to dla Ciebie dno...
"...kadry jeszcze gorsze..."
Naprawdę? Widzę, że mam do czynienia z kolegą po fachu... Cóż więc zaniepokoiło Cię w tych kadrach - zastosowanie symetrii/asymetrii, zastosowanie kadru amerykańskiego czy inne zabiegi Cię irytowały? Bo jak dla mnie film był bardzo dobrze skadrowany.
"...caly czas tylko wszytko w zwolnieniu..."
Nie cały czas i nie wszystko. Zabieg zwolnienia świetnie pokazywał pracę mięśni i wysiłek wojowników oraz furię w jaką wpadali podczas walki. Efekt ten miał również pokazać odczucia wojownika na bitwie (często stosowany zabieg w scenach walk). Ma to tutaj jeszcze jedno uzasadnienie, że w tamtych czasach wojownicy często zażywali środki odurzające by nie czuć bólu i strachu.
"...a wtedy kiedy trzeb to oni przyspieszyli..."
Przyznam szczerze, że nie do końca wiem co masz namyśli. Bo chyba to miał być argument przeciw, a jest jakby bardziej "za". No cóż... :D
"...czyli montaz tez kiepski..."
Jak widzimy wyżej - to nie takie oczywiste :P
PS: Bądź tak dobry i przez szacunek dla osób które czytają Twój komentarz, zaczynaj zdanie z wielkiej litery (shift) i stosuj znaki polskie (alt).
Pozdrawiam
Witam,
Tyle ilu ludzi tyle różnych opinii.
Szkoda tylko, że tak potraktowałeś tą ciekawą opowieść.
Mówisz o realizmie itd.przecież 300 bazuje na podstawie komiksu.
No jednak to nie jest ważne, masz racje nie każdego fascynują męskie walki, męskie kino.
Jednak to nie tylko walka, opowiada o oddaniu, o tym że prawdziwych heros'ów już nie ma. Ukazuję świat zapomniany, w którym śmierć a miłość są na podobnej płaszczyźnie.
Dodatkowo muzyka ... Duży plus.
Według mnie kostiumy i szczególnie historia nie była banalna.
Ciekawe efekty ukazane w świecie animowanym, stworzonym przez komputer.
Polecam wersje HD
nie no fajnie, czyli wiekszosc współczesnych i nie tylko filmów to jest DNO (stwory oraz inne rzeczy paranienormalne robione komputerowo), autor tego watku pokazal ze oglada pewnie tylko nasze kochane TELENOWELE a ja go uświadomie że one tez nei sa realne bo to tylko FILM !!!
przypominam Ci Panie wielce krytyku iż film jest na podstawie komiksu...
dumbass..
Marna prowokacja kolesia i tyle. Ciekawe czy w Supermenie napisał to samo, bo przecież człowiek nie może latać więc i tam brak realizmu. Brzuchy nie plastikowe tylko prawdziwe, wytrenowane, to że ty takiego nie masz to nie znaczy że nikt nie ma. Efekty specjalne fenomenalne, fantastyczne sceny bitewne, pięknie ukazana walka ramię w ramie, aż do śmierci. Dla mnie arcydzieło.