2012  


  
 
dodaj nowy temat
lista tematów
obserwuj
gorące tematy
faq
  toperzniet off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 21:52 odpowiedz 
CZEGO NAUCZYŁ MNIE "2012"? moja recenzja (SPOJLERY)
idąc na emmericha, dobrze wiedziałem, że ten film zgwałci mnie umysłowo. ale poszedłem i tak, bo interesuje mnie rok

2012, a nikt nie skleił do tej pory wysokobudżetówki na ten temat. zresztą pomyślałem. roland nakręcił już 10 filmów

w podobnym tonie. miałem nadzieję, że może ewoluował. z przykrością zawiadamiam, że nie...

no ale po kolei:

punkt należy się zdecydowanie za pomysł. może jeszcze za niektóre efekty i możliwość delektowania się niezłą epą.

koniec punktów dodatnich.

mimo że film oglądałem zaledwie 2 godziny temu, zapamiętałem tylko dwie postaci. ruskiego pilota saszę i woodiego

harelsona jako szalonego radiowca. w sam raz pasowali do konwencji komediowej, a właśnie to emmerichowi wyszło.

całkiem zabawna komedia. cała reszta aktorów rozlazła mi się jak te płyty tektoniczne.

mnogość wątków w filmie, sprawia, że każdy znajdzie w "2012" coś dla siebie. mamy tutaj romans, dramat, s-f,

fantastykę, film katastroficzny, kino moralnego niepokoju, sensację, oraz wcześniej już wspomnianą komedię.

myślałem, że na koniec doczekam się jeszcze musicalu, albo chociaż grupowego tańca w stylu bollywood. niestety, może

w następnym filmie tego pana.

czego nauczył mnie film? pomyślmy...

- potrzebujesz kilku tysięcy roboli, którzy zbudują Ci ściśle tajne arki, mogące uratować ludzkość przed globalnym

kataklizmem? poproś o to wieśniaków z tybetu. oni nie zdradzą tajemnicy, a do tego wykonają robotę w 2 lata, nie

pytając o ewentualną miejscówkę na pokładzie.

- jeśli chcesz być dobrym ojcem, zabierz swoje małe dzieci na wycieczkę po yellowstone i zaprowadź na zastrzeżony i

ogrodzony teren. ważne jest, żebyś pokazał im z bliska zdechłego łosia i połaził po gejzerach.

- dowiedziałeś się, że podniosła się temperatura pod powierzchnią ziemii? zaproś w miejsce odkrycia pół armii stanów

zjednoczonych. niech pilnują turystów, żeby nie przechodzili przez siatkę.

- twoje rodzinne miasto zmienia się w wielki kanion colorado? najlepiej jak uciekniesz całą rodziną limuzyną.

wiadomo, że większym samochodem będzie Ci prościej manewrować. a także jeździć przez walący się wieżowiec i skakać

nad przepaściami.

- chcesz latać samolotami? poczytaj kilka książek instruktażowych. potem wystarczy, że odpalisz silnik i polecisz.

wszystkie ewentualne akrobacje i piruety w powietrzu zrobi za Ciebie adrenalina.

- pamiętaj, że lecąc samolotem transportowym, nie musisz trzymać się niczego. w końcu jest w nim wygodnie i miło jak

w 1 klasie british airways. nawet jeśli samolot będzie spadał, zahaczał kołami o budynki, czy wpadał w turbulencje.

nie martw się, nic nie poczujesz.

- jeśli kiedyś będziesz prezydentem stanów zjednoczonych, w razie apokalipsy zostań w białym domu. ktoś musi

wygłosić orędzie w telewizji i powiedzieć ludziom o końcu świata. co z tego, że wszyscy już o tym wiedzą, bo

rozdupczyło całą amerykę południową i zachodnie wybrzeże północnej.

- skończyło Ci się paliwo, padło 5 z 6 silników w samolocie, a Ty musisz dolecieć do chin? spokojnie. w połowie

drogi okaże się, że płyty tektoniczne dostosowały się do Ciebie i zamiast lądować na oceanie, wylądujesz w

himalajach.

- a skoro już przy lądowaniu. najlepszą metodą na ucieczkę z samolotu to wyjechać z niego efektownie nowym

bentleyem. najlepiej sterowanym głosem.

- jeśli chcesz uratować kilka gatunków zwierząt, takich jak zebra czy nosorożec, najlepszym sposobem jest przywiązać

je do helikoptera i przelecieć z nimi nad himalajami.

- nie wiesz gdzie jesteś, nie masz mapy ani kompasu? bez nerwów!! idź przed siebie w losowo wybranym kierunku, a za

15 minut spostrzeżesz w środku pasma górskiego drogę i jadącego po niej 10 km na godzinę mnicha tybetańskiego wraz z

rodziną, który zmierza akurat tam gdzie Ty.

- chcesz wpuścić na pokład setki przerażonych ludzi, ale przywódcy najpotężniejszych państw świata nie zgadzają się

z Tobą? przeprowadź z nimi videokonferencję, na której powiesz, że społeczeństwo powinno sobie pomagać i że

powinniśmy być dobrzy dla bliźniego. dobrze jeśli walniesz dodatkowo jakiś cytat z trzeciligowej książki. na pewno

przekonasz ich do swoich racji!

- stoisz na krawędzi olbrzymiego statku, przy włazie, który za chwilę się zamknie i jeśli do niego nie wejdziesz za

2 minuty, to zginiesz? nic nie szkodzi! masz jeszcze czas, żeby zawołać swojego małego pieska, który bez większych

problemów przedostanie się do Ciebie i uratuje wraz z Tobą. dodatkowo, zdążysz jeszcze wypatrzeć w tłumie swojego

byłego faceta i pokazać mu na pożegnanie faka.

- projektujesz gigantyczne statki, które mogą być jedynym ratunkiem ludzkośći w razie zagłady planety? idealnym

rozwiązaniem będzie zablokowanie silników w przypadku gdy olbrzymi właz nie będzie w 100% domknięty.

- twój mąż wpadł w tryby ów gigantycznego statku i zmieliło go, przez co zmarł w strasznych męczarniach, ratując

życie Tobie i Twojej rodzinie? nic nie szkodzi. pod ręką jest jeszcze były mąż, z którym możesz się całować już po 5

minutach i mówić jak bardzo go kochasz.

- dowiedziałeś się, że jakiś facet naprawił usterkę, dzięki której nie zginąłeś, zderzając się z mount everest?

uśmiechnij się, zapomnij o sprawie. dowiedziałeś się, że ten sam facet zniknął na 10 sekund, a potem znowu się

ukazał? wiwatuj, przytulaj ze szczęścia innych ludzi, otwieraj szampana.

- i na koniec zapamiętaj! projektując olbrzymie, supernowoczesne i turbowytrzymałe arki, znajdź w nich miejsce na tarasy widokowe, by wszyscy pasażerowie mogli spokojnie pooglądać zachód słońca na środku oceanu.


nie oczekiwałem arcydzieła, nie oczekiwałem nawet filmu bardzo dobrego. oczekiwałem tylko, że emmerich chociaż troszkę spoważniał i nakręcił coś o poziom wyżej od takich "przebojów" jak "dzień niepodległości" czy "pojutrze". jak się jednak okazuje, reżyser ten popadł w rutynę i wyciął swojego blockbustera z szablonu. do tego nierówno. szkoda.

4/10



339 Odpowiedzi
strona »1 2 3 4 5 6 7

  Shoother off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 22:02 odpowiedz 
mam dokładnie takie samo odczucie 10/10 za artykulik :D jak na film gdzie najlepsze sceny były pokazane w trailerze a reszta to tylko zapychacze spodziewałem się czegoś lepszego no cóż bywa....
  magierra off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:03 odpowiedz 
Phahaha! Umarłam ze śmiechu! :D zgadzam się w 99 procentach - Gordon (chyba) nie był mężem Kate... Ale reszta to cała racja. Pozdrawiam!
kakasiek off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 12 listopada 2009 0:21 odpowiedz 
Nie, no, comment przedni :D :D :D mnich tybetański wymiata :D :D
z wyjątkiem tych zebr - ja tam żyrafy widziałam, ale może to czarno
białe rozmyło się gdzieś w tle.
Zauważyliście, że wyjątkowo mało jak na tego typu filmy było tu "Ameryki
- zbawcy wszystkich narodów"? Kurcze, nawet flaga tylko raz mi mignęła!
No i coś niesamowitego - prezydent (co prawda wśród narodu) ginie w
połowie filmu!!! To się nie zdarza! I wy mówicie, że nie ma powiewu
świeżości ;)))
No ale bentley na głos, limuzyna nad kanionem, koła urwane o szczyt
wieży Eiffela, "Uwaga!!! Pączek!!!" - nie wiem, o co tyle krzyku. W
wielu innych filmach, też "katastroficznych" też są tak idiotyczne
sceny, tyle, że mniej ciekawe, nikt ich potem nie pamięta.
Pieluchomajtki zostaną na długo ;) i gdyby nie to, można by z filmu
wyciąć same efekty, nic innego nie dałoby się oglądać. A tak chociaż
fabuła troszkę pozwoliła się pośmiać ;)

A tak na serio -
Komentarz: 20/10
Fabuła: 2/10 (właśnie dzięki komedii)
Pomysł: 3/10 (bo w końcu nie kosmici i nie asteroidy)
Efekty: 10/10 i temu nie można zaprzeczyć :)

PS: Nie, Grodon nie był jej mężem.
Pozdro!!! :*** :)
  tou off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 17 listopada 2009 17:18 odpowiedz 
Do założyciela postu.
Wydaje mi się ,że za bardzo chciałeś tym postem pokazać jaki to ty jesteś mądry i dowciapny...

Czy ty idąc na 2012 myślałeś ,że idziesz na coś pokroju " Milczenia Owiec" czy "Angle Heart" ??

Tak, brawa dla Ciebie ! To jest film przeznaczony dla mas , którego głównym atrybutem są efekty specjalne!
Fakt , może fabuła nie jest zbyt "wyszukana" i jest on lekko odbiegający od rzeczywistości ale przecież z góry było wiadomo ,że 2012 jest to czysta rozrywka nie wymagająca jakiegoś głębszego myślenia ! A co do absurdów w filmie... No na litość Boską ! To nie jest film obyczajowy tylko katastroficzny ( można by nawet powiedzieć ,że fantastyczny) więc czego ty się spodziewałeś ?
Sama lubię filmy o trochę ambitniejszej fabule ale to nie znaczy ,że 2012 mi się nie podobał. Ja w przeciwieństwie do Ciebie wiedziałam po co idę do kina.
Dla podziwiania efektów specjalnych jakich w kinie jeszcze nie było. I się nie zawiodłam.

A twoja wypowiedź ,ani mnie nie rozbawiła ,ani jej nie podziwiam...baj !
  Koch96 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 18 listopada 2009 0:26 odpowiedz 
W pełni zgadzam się z tou...
Do założyciela tematu: nie wiem na co się nastawiałeś idąc na film... ale zapewne myślałeś, że będzie to film katastroficzny pokazujący "koniec" świata i.... jednocześnie obrazujący wszystkie filozoficzne pytania jakie możesz sobie zadać... sorry… Przy produkcji filmu jest takie coś jak "target" film miał być kasowy nastawiony na efekty... i to się w pełni udało...
Zaraz wyskoczy ktoś, że da się zrobić film, takiego formatu z genialną fabułą... hmmmm...
a) Jeżeli fabuła byłaby zbyt inteligentna... film zarobiłby prawdopodobnie mniej [ale to akurat moje zdanie] ponieważ to film dla mas... nie wymagajmy tutaj wiele...
b) gdyby zrobienie filmu łączącego Mega efekty i super genialną fabułę... było takie proste to powstawało by takich filmów 20 na rok...
Liczyłem na efekty i nieobciążającą mózg fabułę…^^ i to zobaczyłem..
Jak dla mnie 7/10
PS: Sorry tou, że trochę cię powtarzałem… =]

Pozdrawiam DK-san
  tou off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 18 listopada 2009 11:50 odpowiedz 
dziękuję ;) koch96

pozdrawiam.

a krótki <br/>a krótki <br/>a krótki <br/>
  YouzeQ off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 25 listopada 2009 21:38 odpowiedz 
W filmach akcji właśnie "udało się w ostatniej sekundzie" to element fabuły budujący napięcie, nie jej substytut. Równie dobrze można by próbować zbudować cały dom z samych dachówek. Bez względu na to jak dobre to będą dachówki i jak dobrą ekipę wynajmiesz - będzie kiepsko. Aluzju ponimaju?

Założyciel wątku po prostu streścił film. Nawet nie musiał się silić by wyśmiać film - scenarzysta go w tym wyręczył. Gdzie tu więc miejsce na dowartościowywanie się?

PS. W obecnych czasach podniecać się takimi efektami? Dziwne!

pozdrawiam
emce2 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 30 listopada 2009 15:20 odpowiedz 
"Jeżeli fabuła byłaby zbyt inteligentna... film zarobiłby prawdopodobnie mniej"

Jaka jest fabuła okazuje się dopiero w kinie, a więc już po kupieniu biletów, więc napewno by nie zarobił mniej.
To ile osób pujdzie na film to efekt reklamy a nie fabuły/efektów specjalnych - to dopiero można stwierdzić po filmie.
  EaZy_E off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 20 listopada 2009 18:53 odpowiedz 
Zgadzam się w 100% z autorką tego postu,idąc na tego typu film,nastewienie jak kolegi,który założył ten post jest totalnioe bzdurne,rozwalają mnie tacy ludzie,myslą,ze pozjadali jakieś kompedia wiedzy na temat "filmowiedzy".Dramat tego zawodnika i nnych mu podobnych,zadajcie sobie pytanie-czego oczekuję od filmu?? i dopiero odpowiedź -idę lub nie.proste.pozdro
  Ralph_S_ off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 16 grudnia 2009 5:54 odpowiedz 
mne rozwalaja przytempawi kolesie pokroju pacholkow pisowskich widzacych
tylo dwa kolory czarne albo biale !!! kolega wytknol banalne momenty w
fabule filmu i nie twierdzi ze film tego typu powinien miec fabule typu
rosmarys baby !!!! rezyser popostu mogl sie delikatnie postarac chyba ze
tak zwane masy jak to okreslila kolezanka to takie osoby jak wy tepo
wlepiajce galy w ekran !!!
voidheart off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 13 grudnia 2009 23:38 odpowiedz 
Efekty jak efekty. Po co robić w takim razie film? Nie wystarczy trailer?
babaloo off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 22:36 odpowiedz 
Człowieku! Zarejestrowałem się na filmweb tylko po to aby Ci pogratulować! Uśmiałem się do łez :)))) Pisz jak najwięcej, masz talent!
lorewer off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 22:44 odpowiedz 
Temat numer jeden na filwebie, turlam sie ze śmiechu:D
  Jane_Mary20 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 22:45 odpowiedz 
jako ze nie chce mi sie samej nic rozpisywac a Twoja opinia jest jak najbardziej trafiona poprostu autorze podpisze sie pod Twymi slowami i dodam,że ten film traci na fabule,ale zyskuje w efektach.Efekty,efekty,efekty.Za nie wlasnie dam 10,za gre aktorska powiedzmy 8 (ale nie za Sasze x)) za fabule-scenariusza natomiast marne 2.Kumulujac wyjdzie tak mniej wiecej 6.nawet 6,5.Nie rozumiem tylko dlaczego tak skrzywdzil rezyser ten film dajac niedopracowany scenariusz...;// przykro a moglo byc tak pieknie..
zagorzaly off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 22:55 odpowiedz 
hehe nie ma sie co frustrować...po prostu kolejny film katastroficzny, ale nie załuje wydanych pieniędzy pewnie tak jak Ty.
Plusik za recenzję i trafna płętę +++
  fr35h_2 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 22:57 odpowiedz 
respekt za komentarz :)
ja daję 6/10, bo nastawiłem się na film z efektami i taki zastałem.

pzdr!

p.s. za często się śmiałem na tym filmie ;P
adriatica16 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:06 odpowiedz 
świetny komentarz:D 10/10 film równiez 10/10 jakby sie ktoś pytał czemu taak durnota jest w filmie? wystarczy rozejrzeć sie na ulicy i poobserwować, nie tylko w ameryce jest durnota i iracjonalne zachowania wiec film trafia w 10 :) pozdro
  YaSiEk89 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:08 odpowiedz 
Powinieneś dodać jeszcze o wybitnych końcowych słowach podsumowujących film. Czyli mniej więcej:
"Nie noszę już pieluchomajt."
  bornstubborn off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:22 odpowiedz 
Po prostu cała prawda o '2012', jeden z największych absurdów w kinematografii amerykańskiej. Dawno po seansie nie byłem w stanie przywołać z pamięci tylu scen, które raziły do bólu.

Dodam jeszcze, że przedostanie się (oraz ukrywanie się po krzakach) na terenie operacyjnym amerykańskiej armii sprowadza się do przeskoczenia przez siatkę. A gdy już Cię złapią, to mimo iż widziałeś ściśle tajny obiekt, zostaniesz odwieziony na kemping (który znajduje się, notabene, parę kroków dalej od strefy operacyjnej) przez wysokiej rangi oficera.

Polecam iść na ten film, aby zobaczyć jak można stworzyć spektakularny film posiadając jedynie szczątkowe ilości logicznego scenariusza.

God bless America!

2/10
teamsport off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:22 odpowiedz 
Wiecie co? Wy się nadajecie do komentowania ambitnych obyczajówek i dramatów. O genezie tego typu filmów nie macie zielonego pojęcia! Całe szczęście takich prymitywów nie jest dużo, co widać po ogólnej ocenie filmu.
  GodFella off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum ma łeb na 10000 punktów 11 listopada 2009 23:30 odpowiedz 
A jak jest "geneza tego typu filmów"?
  Newelowsky off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:30 odpowiedz 
uła no coś w moim stylu napisałeś ;p to samo mi sie spodobało;p ale jeszcze co do humoru to pragnę dodac tego wielkiego pączka, który gdzieś tam się przetoczył;p

sukowskimichal off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:30 odpowiedz 
Zgadzam sie z teamsport... Czasami wydaje mi sie, ze tacy ludzie jak Wy ogladaja filmy tylko po to zeby znalezc w nich niedociagniecia itd. Film nie jest moze super hitem, ale moim zdaniem byl bardzo dobry. A widac, ze co niektorzy spodziewali sie nie wiadomo czego:/
  Newelowsky off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:33 odpowiedz 
jak toz napisał, że chciał by choć troche pan Emmerich z monotonii się wyrwał. A plusy też zaznaczył więc nie rozumiem o co tyle krzyku. No dobra wiem troche przesadził momentami, ale było to śmieszne jak i ten film;p no chyba nie powiedziecie, że zawieszone żyrafy i słonie na helikopterach nad himalajami nie były śmieszne. Moim zdaniem powinny mieć sweterki by nie zmarzły ;p
  GodFella off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum ma łeb na 10000 punktów 12 listopada 2009 0:01 odpowiedz 
"tacy ludzie jak Wy ogladaja filmy tylko po to zeby znalezc w nich niedociagniecia"
Po co szukać, skoro są one tak liczne i bezczelne, że aż katują oczy i umysł i jedynym wyjściem jest wyjście albo załamywanie rąk...
  flex86 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 17 listopada 2009 2:57 odpowiedz 
Dokładnie! W sumie w każdym filmie znajdą się jakieś niedociągnięcia, ale co innego jak jest ich zaledwie kilka, a co innego jak jest ich tyle, że śmiać się chce. No po prostu jeden wielki ciąg absurdów. Można robić świetne efekty specjalne, które zachwycają, no ale trzeba starać się odzwierciedlać w nich rzeczywistość i zachować logikę, a nie puszczać wodze fantazji i mieć nadzieje, że każdy widz to łyknie - to jest robienie z ludzi debili.
  toperzniet off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:38 odpowiedz 
no faktycznie, o genezie nie mam pojęcia, bo nie bardzo rozumiem, co chciałeś przez to powiedzieć.

ogólna ocena filmu na filmwebie to jest jakaś abstrakcja. i to tyczy się każdego filmu. średnia wyciągnięta z 10 i 1, które wystawiają zagorzali przeciwnicy i fanatyczni zwolennicy danej produkcji. absolutnie nie oddaje poziomu.

i czuję się wyróżniony, będąc wśród tej garstki prymitywów.

dziękuję za pozytywne opinie mojej recenzji. i bardzo mi przykro, że społeczeństwo jest tak niemożliwie płytkie, żeby zachwycać się 2012 albo transformersami, a nie doceniać chociażby filmów haneke.
  Sarin off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:46 odpowiedz 
poczekaj pare dni i zobaczysz jak spadnie
teamsport off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:48 odpowiedz 
do toperzniet: Facet! Przestań chodzić na tego typu filmy. Bo co by nie zrobili, to dla Ciebie będzie chłam.
  toperzniet off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:58 odpowiedz 
ależ dlaczego mam przestać chodzić na jakieś filmy?
bo potem mam własne zdanie i mogę powiedzieć, że mi się nie podobało?

jak szedłem to nie wiedziałem, że mi się nie spodoba. wiedziałem, że nie mogę spodziewać się kina ambitnego, ale liczyłem, że może chociaż będzie jakaś odskocznia od wcześniejszych filmów tego reżysera. szkoda, że niestety się zawiodłem.

uwierz mi, że podoba mi się wiele filmów. i nie ma filmu bez wad. wszędzie wkradną się jakieś babole. ale jeżeli film kosztuje setki milionów dolarów, to oczekiwałem, że zatrudnią scenarzystę, który przyłoży się do pracy. tym bardziej, że temat jest ciekawy i chodliwy.

MOŻNA BYŁO zrobić lepszy film o 2012 roku. niestety, ktoś napisał scenariusz na kolanie, wg. wcześniej ustalonego szablonu.
  GodFella off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum ma łeb na 10000 punktów 12 listopada 2009 0:04 odpowiedz 
Tu nie było scenarzysty - skopiowali fabułę z dnia niepodległości, tylko ufoludków podmienili na słońce, a lasery na na wulkany i tsunami...
memp off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 12 listopada 2009 13:02 odpowiedz 
Hm.. trochę Cię nie rozumiem, ale po kolei. Po pierwsze rzeczywiście niezły komentarz do filmu, ale tak jak Ty się czepiasz do wątków komediowych w filmie, ja się mam ochote doczepić do nadmiaru ironii i sarkazmu w Twoim komentarzu... ale nie o tym chciałem pisać. Otóż masz pretensje (uzasadnione, bądź nie, nie wiem, na film wybieram się w przyszłym tygodniu), że film zawiódł Twoje oczekiwania, że scenariusz na kolanie, że ustalony szablon. OK masz prawo, każdy ma swoje zdanie. Ale w życiu nie zgodze się na to, żeby obrażać osoby zachwycające się filmami katastroficznymi, a w szczególności Transformersami (cytuję: "społeczeństwo niemożliwie płytkie"). Uważasz się za kogoś lepszego bo serce Ci się raduje gdy oglądasz filmy z podwójnym czy też głębszym dnem... które dają do myślenia i powodują, że po obejrzeniu ich stajesz się lepszym człowiekiem, że masz poszerzone horyzonty, inaczej patrzysz na krzywdę drugiego człowieka? (pojechałem ironią, sorry) Otóż są ludzie, którzy chodzą do kina na tego typu filmu TYLKO I WYŁĄCZNIE żeby mieć ucieche z oglądania efektów specjalnych, które w kinie odczuwa się stokroć lepiej. Bo to dla nich rozrywka, bo kiedyś byli w dzieciństwie fanami kreskówek i transformersach czy komiksów i mają ochotę sobie to obejrzeć. Jedni lubią porno, bo lubią ostry seks na ekranie, inni horrory bez większego sensu, bo lubią oglądać krew, cierpienie i słuchać wrzasków, jeszcze inni lubią się wzruszać, płakać, żyć z bohaterem i liczyć na dobre zakończenie w stylu "i żyli długo i szczęśliwie" a jeszcze inni lubią gdy wali się biały dom, gdy koleś w samolocie ledwo uchodzi z życie w krajobrazie katastroficznym... Miej swoje zdanie, ale nie obrażaj innych, którzy mają inne zdanie, dla Ciebie ten film jest na 2/10, bo liczyłeś na Bóg wie co (tak jakbyś nie znał tego reżysera i nie wiedział, że idziesz na hollywoodzki kicz, gdzie jak zauważyłeś wszystkie filmy są szablonowo do siebie podobne) a dla innych fabuła była mało istotna i oceniają film na 8/10. Amen
  toperzniet off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 12 listopada 2009 17:51 odpowiedz 
dziękuję za wnikliwą psychoanalizę.

przede wszystkim, źle odebrałeś wyrwane przez Ciebie z kontekstu słowa. fakt, napisałem, że społeczeństwo jest niemożliwie płytkie, ale w odniesieniu do tych ludzi, którzy dają pustym pokazom fajerwerków oceny 10/10.

ja rozumiem, że ludzie szukają rozrywki. ja sam szedłem do kina nastawiony na rozrywkę, co zresztą ująłem w swojej małej recenzji. nie oczekiwałem filmu głębokiego, ani wybitnego. znam tego reżysera i wiem na co go stać. miałem tylko cichą nadzieję, że chociaż troszeczkę odskoczy od swoich kiczowatych schematów. niestety, powielił wszystko i do tego spartaczył scenariusz wlepiając w niego masę błędów, które wpisałem powyżej.

powtarzam po raz setny, że od filmu katastroficznego wymagam, żeby mnie przestraszył, podniósł poziom adrenaliny. efekty to nie wszystko. NA KLIMAT FILMU SKŁADA SIĘ TAKŻE SPOSÓB OPOWIEDZENIA HISTORII. a tak została opowiedziana, że zamiast się bać, czułem się zażenowany.

ja lubię czasami niewymagające myślenia filmy, ale od filmów za 200 mln dolarów oczekuję, żeby ich scenariusz nie był zwyczajnie GŁUPI.

i podtrzymuje swoje zdanie, że ludzie którzy dają temu filmowi 10/10, jako jedyną zaletę podając efekty specjalne, są dla mnie płytkimi ignorantami.

a koledze proponuję najpierw obejrzeć film, zanim zacznie bronić wszystkich dookoła.

poza tym, nie dałem filmowi 2/10, tylko 4/10. wg. filmweba taka ocena oznacza 'poniżej oczekiwań'. i tak właśnie to odczuwam. nie twierdzę, że to totalne dno. efekty faktycznie całkiem ładne, rozmach i epa jest, a drugoplanowi aktorzy całkiem się spisali. ale cała reszta to bzdura. oczekiwałem tylko trochę więcej niż krzywo wycięty szablon. niestety, nie udało się.
  archipelag1 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 17 listopada 2009 12:55 odpowiedz 
zagraj w paintball albo skocz na banji jak ci adrenaliny brakuje a nie oczekuj tego od filmu. nie broni nikogo ani tym bardziej tego fimu. fakt nie ogladalam go ale twoja recenzja mnie tak wpieprzyla ze musialam skomentowac. tylko polak potrafi tak narzekac, jezu ale to przykre :/
  alpagaSatana off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 18 listopada 2009 22:53 odpowiedz 
Zgadzam się z tobą prawie w każdej kwestii dotyczącej tego filmu, ale zwrócę ci małą uwagę.
Cytata:
"...od filmów za 200 mln dolarów oczekuję, żeby ich scenariusz nie był zwyczajnie GŁUPI. "
A jakie ma związek suma wydana na produkcję filmu z jego mądrością.
Suma wydana na produkcję oznacza nic innego jak tylko wysokość spodziewanych zysków, szczególnie w kinie komercyjnym :(
Włożyli 200 baniek chcą wyjąć 400 i tylko tyle, nikt nigdzie nie wspomina o żadnej mądrości filmu :(
Poza tym powinno się wymyślić skalę IQ dla filmów. I tak osoby chcące iść na taki film widząc wartość IQ na plakacie zerknęli by na karteczkę z zapisanym własnym IQ i już by wiedzieli czy film nie rozczaruje ich intelektualnie :))

pzdr.
  Ralph_S_ off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 16 grudnia 2009 6:10 odpowiedz 
hehehehe to dobre z tym iq hehe !!!! to bylby koniec filmow typu 2012 ,
kazdy idiota ma mysli ze est mega mzgiem i katowalby sie na filmi dla osob
z wysokim IQ ba nawet by sobie wmowil ze mu sie podoba hehehe !!!! poza tym
nikt nie chcialby zdradzic swjego niskiego iq w koncu to obcach naprzyklad
przed dziewczyna hehehe
  archipelag1 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 17 listopada 2009 12:47 odpowiedz 
taaa, a po dniu niepodleglosci tez sie ludziłes, ze pojutrze bedzie inne. co ty reklam nie ogladasz? wez zastanow sie zanim cos napiszesz. komentuj kino ambitne tam moze ktos doceni twoja zjadliwa ironie. w tym filmie chodzi o kase, no bo nie dla widzi-mi-sie wydaje sie tyle milonow zeby potem "inteligencja" zlota palma czy zlotym globem go obsypala, im to zwisa czy "inteligencja" go doceni. emmerich liczyl na kase cwiercinteligentow. gdyby zrobil lepszy film o 2012 to nie bylby takim kasowy hitem. LOGICZNE !!! bezmuzgi!!!!!
teamsport off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:50 odpowiedz 
do GodFella: Jaka jest geneza? Oderwać ludzi od brutalnej rzeczywistości tego świata. Moim zdaniem udało się to twórcom tego filmu w 100%!
seabrush off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 12 listopada 2009 0:03 odpowiedz 
do teamsport: dlaczego toperzniet ma właśnie taki nick? to będzie dla Ciebie test IQ. Błyśnij, błagam.....!
gosiek_mucha off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 15 listopada 2009 19:09 odpowiedz 
o jaaaa taką mi zagadkę rzuciłaś/eś, że musiałam się nieźle nagłowić... ;D ejj no mi się film podobał ;D efekty świetne, a jak chodzi o ten humor, to właśnie on mnie urzekł ;P owszem, spodziewałam się jakiegoś dramatu, a spotkałam się z komedią, ale nawet ona ma swoje uroki ;P a z tego, że ten cały główny bohater z 10 razy śmierci uciekł, to największą jazdę miałam ;D cud, miód i orzeszki ;P śmieszna bajka ;D
  GodFella off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum ma łeb na 10000 punktów 12 listopada 2009 0:46 odpowiedz 
A faktycznie! na to bym nie wpadł...
seabrush off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:55 odpowiedz 
..raczej to PRAWDZIWYCH SMAKOSZY DOBREGO KINA nie jest dużo, a prymitywów (co udowadniasz) - zdecydowanie większa masa :/
teamsport off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 12 listopada 2009 0:01 odpowiedz 
Masz rację. Tylko dlaczego PRAWDZIWI SMAKOSZE DOBREGO KINA chodzą na takie filmy? Skoro z góry wiadomo, że to nie dla nich!
seabrush off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 12 listopada 2009 0:04 odpowiedz 
odpowiedź masz kilka postów wyżej - podaną przez autora wątku :)
smakosz spodziewał się czegoś bardziej smacznego!
było mało smacznie.. ale za to śmiesznie :)
  milek29a off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 12 listopada 2009 0:04 odpowiedz 
Ocena jest jaka jest, bo nawet mnie było troszkę nie w smak dać poniżej 6/10 :)
Mimo, że zgodnie z filmwebowym opisem ocen film ten w moim odczuciu najlepiej opisują dwie 'oceny' - Poniżej oczekiwań oraz Nieporozumienie.
Film zgrabnie balansuje między nimi i w moich oczach niewiele mu brakuje do kunsztu swojej własnej podróby, czyli '2012: Doomsday' (przynajmniej w kwestii fabularnej... modlitwy są zamienione na jęczenie o więzach rodzinnych).
  Krusty off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:39 odpowiedz 
hmmm John Cusack w takim gniocie ? chyba mu kasy brakowało że zagrał ;)
  Newelowsky off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:42 odpowiedz 
no tam przesady gorsze sprzedajstwa widziałem.
  borcz666 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 19 grudnia 2009 12:32 odpowiedz 
"hmmm John Cusack w takim gniocie ?" a 1408? a wojenny biznes? to tez są gnioty

a co do 2012 film średni ode mnie 5/10
  Pinki_5 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 11 listopada 2009 23:40 odpowiedz 
hahahaha padlam
"- jeśli chcesz uratować kilka gatunków zwierząt, takich jak zebra czy nosorożec, najlepszym sposobem jest przywiązać je do helikoptera i przelecieć z nimi nad himalajami.
- nie wiesz gdzie jesteś, nie masz mapy ani kompasu? bez nerwów!! idź przed siebie w losowo wybranym kierunku, a za 15 minut spostrzeżesz w środku pasma górskiego drogę i jadącego po niej 10 km na godzinę mnicha tybetańskiego wraz z rodziną, który zmierza akurat tam gdzie Ty." -mistrz, idealnie to podsumowales

zapomniales tylko dodac o tym ze nie wazne ze polowa ludzkosci juz nie zyje i swiat sie wali ale przyjaciel mimo ze jest z zona i dzieckiem i pedzi na niego wielka fala wyskosci kilku kilometrow do zadzwoni do kumpla i mu powie ze samolot po niego nie przylecial i sie pozegna.
nie mowiac juz o tym ze telefony dzialaja tam wszystkim bez zarzutow wcale nie jest zawalona siec no bo nikt do nikogo nie dzwoni przeciez tylko nasi bohaterowie umieraja

mimo to wszystko ze bylo wiele absurdalnych scen i zalosnych to uwarzam film za udany bo nie spodziewalam sie ze odzwierciedla wszystko to co wyczytalam o domniemanym koncu swiata w 2012. bo z punktu czlowieka ktory by nie dostal bileciku na arke to ten koniec swiata by trwal chwilke. tylko pyk i by mnie nie bylo bo skoro ma nas zalac lub zapasc sie ziemia a ja nie mam zadnej magicznej limuzyny ani samolotu...
  stachoo81 off line szukaj innych wypowiedzi tego użytkownika na tym forum 13 listopada 2009 12:28 odpowiedz 
mało tego, cały świat się wali, ale oczywiście odbiorniki sieci komórkowych nadal stoją:-)
strona »1 2 3 4 5 6 7

W sieci od 18 marca 1998 roku, od 20 stycznia 2000 jako pierwszy serwis w Polsce dostępny w WAP. Pobierz logo Filmweb.
Znak filmweb jest zarejestrowanym znakiem towarowym podlegającym ochronie prawnej na mocy ustawy Prawo własności przemysłowej oraz Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych; wyłączne prawo do używania znaku posiada
Omnigence sp. z o.o.

Created by agencja interaktywna - artegence.