"Hey guys... what if the movie sucks?" xD Poza tym tekstem to film jest słaby ale do obejrzenia. Nic nadzwyczajnego, gratka dla fanów Gwiezdnych Wojen.
I właśnie o to godzi. Gwiezdne Wojny też są dla fanów Gwiezdnyh Wojen i niefanom się nie spoboda. Filmy ocenia się obiektywnie.
Genialny film. Lubię Gwiezdne Wojny, pośmiałam się, bo lubię też Jaya Baruchela i panią Bell. Ogólnie - film pozytywny, jak na wieczór spędzony przy tequili - jak najbardziej polecam. Ale co racja, to racja - nie-fanów Star Wars raczej nie rozbawi, bo trzeba być w klimacie, że tak powiem.
Dokładnie, i tak jak bohaterowie filmu trzeba nie lubić Star Trek'a - wtedy pełna zgodność :)
Jak zawsze w takich przypadkach daję 10/10 - Obiektywnie film zasługuje na 7 - 7.5, więc zawyżam notę właśnie przez ludzi którym może takie kino nie odpowiadać - czego oczywiście nie piętnuję, rozumiem ich całkowicie. Nie wyobrażam sobie z czego miała by się pośmiać moja kobieta, skoro nie wytrzymała ani jednego epizodu z jedynej prawdziwej sagi :)
Nie ma czegoś takiego jak obiektywność przy ocenie filmu. Ocena to ocena, zawsze subiektywna.