Bardzo dobry film,dobra gra aktorska,tylko czemu w Polsce sie takich filmów nie promuje tylko tandetne komedyjki romantyczne?Ambitne kino na wysokim poziome jak dla mnie.Polecam ,10/10
nie promuje się, bo jeszcze widz przez chwilę musiałby się zastanowić...
daję 8/10. bardzo dobry film!
niestety, ale oboje macie racje;/
Zamiast masy tego badziewia, które nas zalewa, milo dla odmiany obejrzeć
polskie kino na całkiem przyzwoitym poziomie...
Mi tez film się spodobał.
Zgadzam się z Wami!
Szkoda, że promuje się wynalazki typu "Ciacho", "Lejdis" i inne głupoty...
Sam film mi się podobał, M. Pieprzyca pokazał Śląsk trochę inaczej niż to robił K. Kutz, mniej monumentalnie.
A z minusów:
Karolak a.k.a. Elvis - kompletnie niepotrzebny
kolejny film z Pawlickim jako Ślązakiem (po fatalnym "Z odzysku"), a to przecież Warszawiak. Aczkolwiek sama gra Pawlickiego bez zarzutu.
wątek z Romami - jednak jestem za poprawnością polityczną. Nie ma co jątrzyć.
Ale ogólnie film w porządku 8/10
Co do Romów taka tutaj prawda... Jest ich tutaj dużo, dawno temu dostali (za coś?) całe ulice i sie tam osiedlili... i wśród Ślązaków istnieje przekonanie, że lepiej sie tam na te ulice nie zapuszczać, bo można cało nie wyjść... Więc miłości nie ma...
Film faktycznie bardzo dobry, ale rola Pawlickiego... Śląski kibic, który mówi z tak silnym polskim akcentem? Nie, nie, nie...
Zgadzam się z wami w 100%. A później słyszę od takiego co się zwie
kinomanem że polskie kino to totalne dno.Tak można pomyśleć po obejrzeniu
tych wszystkich komedii nie bardzo romantycznych. A przecież POLSKIE KINO
ma także drugą, ambitniejszą twarz i DRZAZGI są tego najlepszym dowodem.
"Śląski kibic, który mówi z tak silnym polskim akcentem? Nie, nie, nie"
A dlaczego nie? Pewnie, mógłby to być w filmie jakiś chłopak który "godo" a nie mówi, ale prawda taka że nie wszyscy śląscy kibice mówią gwarą i nie są to pojedyncze przypadki. Ja jestem tego przykładem, mieszkam w okolicach Zabrza, urodziłem się na Śląsku, połowę mojego dotychczasowego życia chodzę na przedstawiony w filmie Górnik i ani jednego słowa nie wypowiadam w rozmowach gwarą, podobnie jak bardzo wielu moich kolegów (również kibiców). Myślę, że to akurat żaden zarzut dla filmu, że aktor nie "godał".